fbpx

Eton Mess

19 czerwca 2012

Eton Mess to deser znany od XIX wieku. Jest pyszny i dziecinnie prosty. Jest na niego wiele przepisów, ale ja trzymam się swojego, choć każdy inny z pewnością też jest smaczny… lecz nie tak miły dla podniebienia jak mój – z rumem i grenadiną 😉

Do zrobienia w 10 minut. Deser ten jest jak z najbardziej wyszukanego kulinarnego czasopisma, czy książki kucharskiej. Pyszny i fotogeniczny 🙂 Kusi kaloriami i zachwyca jednocześnie smakiem za co go nie cierpię! Jednak wracam do niego co rusz, bo jest genialny. Smak tkwi w prostocie.


Składniki (na 4 porcje):

  • 400 g kremówki
  • 200 g serka mascarpone (lub philadelphia)
  • 6 łyżek cukru pudru
  • 50 g bez
  • 400 g truskawek
  • 2 łyżki rumu
  • 1 łyżka grenadiny (syrop z granatów lub innych czerwonych owoców)

Kremówkę ubijamy z cukrem pudrem. Stopniowo dodajemy serek.

Truskawki kroimy w ćwiartki lub połówki. Wkładamy do miseczki i zalewamy rumem i grenadiną. 

Mieszamy i odstawiamy na kilka minut by nasiąkły tą mieszanką.

Pucharki wypełniamy na przemian masą, pokruszonymi bezami i owocami. Podajemy od razu, bo nie ma na co czekać!

Życzę Wam smacznego dnia,
Edith

Podobne wpisy

Komentarze

37 odpowiedzi na “Eton Mess”

  1. Fuchsia pisze:

    Masz rację, często smak tkwi w prostocie. Uwielbiam Eton Mess i koniecznie muszę kiedyś wypróbować Twoją wersję z grenadiną i rumem, bo zapowiada się znakomicie.
    Pozdrawiam serdecznie!

  2. Gosia pisze:

    To wszystko brzmi tak smacznie

  3. Aż wstyd się przyznać, ale dopiero jak mam bloga to się dowiedziałam o jego istieniu… Jest cudowny z tego co czytam z opisu, w najbliższy weekend sie skuszę i zrobię, a co tam;)

  4. Bon Appetit! pisze:

    Dzień Dobry! 🙂 Dobrze, że jeszcze nie jadłam śniadania 🙂 Moje kubki smakowe teraz wariują jak nie wiem… ślinka mi cieknie i jak tu się skupić na pracy, jak oczy jedzą już ten deser i są poza moją kontrolą? No jak?

    PS. Robię i ja również, ale wiesz co dodaję jeszcze? Uprażone płatki owsiane lub pokruszone ciasteczka migdałowe…To się nazywa szkocki cranachan!Mniam!

  5. Maggie pisze:

    Uwielbiam, zwlaszcza latem, w sezonie truskawkowym 🙂

  6. fk'a pisze:

    i jak ja ma schudnać? no pytam jak?? 😉

  7. Aaaabsolutnie uwielbiam eton mess. To jeden z moich najbardziej ulubionych deserów. Twój wygląda bosko!

  8. Samantha pisze:

    Piękny, dekoracyjny i zapewne przepyszny, serdecznie pozdrawiam 🙂

  9. asieja pisze:

    pięknie słodko.

  10. Dusia pisze:

    porywm, absolutnie bombowy deser

  11. Antenka pisze:

    piękny, prosty, pyszny deser!

  12. Phalange pisze:

    Kolejny dowód, że angielska kuchnia wcale nie jest niesmaczna i nudna! 2 zdjęcie jest świetne.

  13. Beatrice pisze:

    Cudowne! Na pewno wypróbuję 😉

  14. mmmm wygląda przepysznie mimo bez, których bardzo nie lubię;) ale czego się nie robi dla rozkoszy podniebienia:)
    Pozdrawiam!

  15. O ja!!! Chcę taki! Wygląda niesamowicie.

  16. Aleksandra K pisze:

    ja robilam z malinami i jest pyszniutki, tylko te kaalorieee 🙁

  17. Alice Simply pisze:

    dziś mi się nie udało ale jutro idę po pyszne truskawki i zrobię! :)smakowicie strasznie wygląda!

  18. Z natury jestem bałaganiarą, lubię chaos, a jeszcze bardziej lubię taki słodki bałagan w kieliszku 🙂

  19. dybek pisze:

    Piekny deser! A na zdjęciach wygląda tak, że aż szkoda go naruszyć wyjadając łakomie! Ale pewnie nie można się powstrzymać….. 🙂

  20. głodomorek pisze:

    Idealny sposób na podanie truskawek! Ja już tak Eton Mess, spotykam tu, spotykam w książkach, na blogach i kusi coraz bardziej 🙂

  21. Anonimowy pisze:

    Witaj Edith,
    chciałam tylko powiedzieć, że dopiero niedawno odkryłam Twoj blog, a od jakiegos czasu nie potrafię zacząć dnia nie zagladając co u Ciebie nowego:)
    Nie dość, że jesteś bardzo sympatyczną osóbką i przyjemnie się czyta to co piszesz, to jeszcze podsuwasz pomysły na takie meeega pysznosci!:)
    Jak dotad moim faworytem jest zupa ze szparagów (wszystkim domownikom bardzo smakowala) i krem caramel , który dotąd wydawał mi się trudny do wykonania. A okazało się, że dzięki Tobie nie jest tak źle! Zrobiłam, wyszedł może nie aż tak piękny jak Twój, ale przepyszny i napewno zrobię go jeszcze nie jeden raz i będę dążyć do tego by kiedyś wyglądał tak cudnie jak Twój:)
    Dziękuję Ci za inspiracje i miły początek każdego dnia.

    Pozdrawiam serdecznie,

    Magda

    • Madame Edith pisze:

      Magdo,

      Bardzo, ale to bardzo Ci dziękuję za tak sympatyczny komentarz! Jest mi niezmiernie miło, że do mnie zaglądasz i że jest Ci tu dobrze 🙂

      Dla takich komentarzy i opinii jak Twoja aż chce się jeszcze bardziej i lepiej robić to, co się robiło do tej pory. To bardzo motywuje do działania i podejmowania kolejnych kulinarnych wyzwań.

      Dziękuję!!!

      Z serdecznymi pozdrowieniami,
      Edith

    • Madame Edith pisze:

      P.S. I bardzo się cieszę, że krem ze szparagów smakował Twoim Bliskim 🙂 To dla mnie duże wyróżnienie, kiedy sięgacie po przepisy z bloga. Raz jeszcze dziękuję i kłaniam się nisko.

    • Anonimowy pisze:

      Edith, ale to ja mogę Ci dziękować za takie pyszności!:)
      Zawsze lubiłam gotować, ale książki kucharskie jakoś mnie nie przekonują, szczególnie te bez załączonych zdjęć.
      Zwykle korzystałam ze sprawdzonych przepisów, mojej mamyczy przyjaciółek. A u Ciebie wszystko pięknie krok po kroku, zdjęcia z każdego etapu "kucharzenia" więc cieżko jest się nie skusić by samemu spróbować wyczarować coś pysznego.
      Doceniam to że sama sprawdzasz każdy przepis który zamieszczasz na blogu, to bardzo wazne, bo wtedy wiem ze i w moim przypadku jest szansa na to żeby coś z tego wyszło:)
      I bardzo Ci dziękuję za komentarz zwrotny:)

      Pozdrawiam serdecznie, miłego dnia.

      Magda

    • Madame Edith pisze:

      Magdo,

      miałam podobny problem z książkami kucharskimi bez zdjęć, albo z jednym "artystycznym" zdjęciem potrawy. Nie wiadomo często od czego zacząć i jak podać finalne danie. Dlatego trzymam się zasady, że zdjęć powinno być jak najwięcej. Krok po kroku, by było wiadomo o co chodzi 🙂

      Życzę Ci miłej i smacznej środy,
      Edith

  22. Nefka pisze:

    Wygląda przepysznie, ale akurat truskawek z bitą śmietaną mam już lekki przesyt ;). Muszę przyznać, że trochę się rozczarowałam, iż na Twoim blogu jest tylko jeden przepis z truskawkami – zajrzałam dzisiaj specjalnie po truskawkowe inspiracje ;).
    No ale cóż, może nie wszyscy uwielbiają truskawki tak jak ja 🙂
    I tak uwielbiam Twój blog, zaglądam tu praktycznie od jego powstania.

    • Madame Edith pisze:

      Nefko,
      na blogu jest więcej przepisów z truskawkami! Jest crumble, sernik na zimno, tarta z truskawkami…
      Muszę je tylko dodatkowo otagować znacznikiem "truskawki".

      Serdecznie pozdrawiam,
      E.

  23. Ala pisze:

    Wszystko byłoby super gdyby nie fakt, że zważyła mi się śmietanka…Hmmm…czy to możliwe, że zważyła mi się bo za szybko dodałam serek?? 🙁

    • Madame Edith pisze:

      Ala,
      generalnie śmietanka nie może się zwarzyć podczas ubijania – może się zwarzyć w zupie, od gorącej temperatury (dlatego tak ważne jest by ją zahartować przed wlaniem do garnka w przypadku śmietany o zawartości tłuszczu 12 lub 18%, bo 36% ze względu na tłuszz też się nie zwarzy). U Ciebie, jak sądzę, po prostu została przebita i zrobiły się grudki – po prostu była za szybko lub za długo ubijana. Gdybyś dodała za szybko serek, to by po prostu opadła i zrobiła się mniej puszysta.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Tutaj możesz dodać zdjęcie do komentarza

Eton Mess

Czas przygotwania:

@MadameEdith on Instagram