Jaki ekspres do kawy wybrać?

28 września 2013

Moi Drodzy, pewnie po części przez to, że na moim Fanpage’u jest mnóstwo zdjęć kawy jednym z najczęsciej zadawanych przez Was pytań jest to o mój ekspres do kawy. Kilka osób prosiło też, bym opisała dlaczego wybrałam akurat ten, dlatego dzisiejszy wpis postanowiłam poświęcić wyborowi ekspresu.

Jest wiele sposobów parzenia kawy w domu. Można korzystać m.in. z:

  • kawiarki
  • tygielka np. „briki” – tygielka do greckiej/tureckiej kawy
  • ekspresu ciśnieniowego kolbowego (niskociśnieniowego – o mocy 3 bary lub wysokociśnieniowego – zwykle od 12 do 19 barów)
  • ekspresu ciśnieniowego automatycznego z młynkiem
  • ekspresu ciśnieniowego na kapsułki
  • ekspresu przelewowego
  • metod alternatywnych: chemex, aeropress, drip, syfon, „skarpeta” i inne
  • lub zalewać mieloną kawę gorącą wodą, by powstała tzw. „kawa po turecku” (kawę rozpuszczalną celowo pomijam).
birki
Birki – grecki tygielek do kawy
Każdy, kto kawę lubi, ma swoją ulubioną, zarówno pod względem smaku, jak i sposobu parzenia. Osobiście przeszłam przez etap kawiarki, ekspresu kolbowego, a teraz używam ekspresu na kapsułki. Z własnego doświadczenia mogę opowiedzieć Wam o tych rozwiązaniach, które swoim kosztem nie przekraczają kwoty 700 zł. 
Oczywiście gdybym tylko miała „na zbyciu” 3-4 tys. zł chętnie zainwestowałabym w ekspres z wyższej półki, który wszystko zrobi za mnie: zmieli kawę w ceramicznym młynku, spieni mleko i zrobi idealne cappuccino…ale póki co nie stać mnie na takie ekstrawagancje i dlatego opisuję te mniej kosztowne rozwiązania, z których miałam okazję korzystałam i z których korzystam nadal.

Kawiarka

To bardzo proste i tanie rozwiązanie (zwykle nie przekracza 150 zł). Przestałam z niego korzystać w momencie kiedy zmieniłam kuchnię na indukcyjną, do której nie pasowała (kawiarki przeważnie wykonane są z aluminium i dopiero od niedawna w sklepach, i to zwykle zagranicznych, dostępne są modele na indukcję – z dolnym pojemnikiem wykonanym ze stali). Kawa z kawiarki wychodzi mocna i aromatyczna. Smakuje zdecydowanie inaczej niż choćby z ekspresu przelewowego. Podczas podróży do Południowego Tyrolu udało mi się nabyć model kawiarki na kuchnie indukcyjne – więcej o parzeniu kawy tą metodą przeczytacie we wpisie: „Jak parzyć kawę w kawiarce?„.

 jak_parzyc_kawe_w_kawiarce_3

Ekspres ciśnieniowy kolbowy

Używałam go przez wiele lat i w zasadzie mogłabym z niego nadal korzystać, bo jest ciągle sprawny. Jego zasadniczą wadą był bałagan w kuchni, który powstawał po jego użyciu, bo nie dało zrobić się kawy tak, by choć trochę się nie rozsypało podczas mocowania, zdejmowania kolby, czy też podczas ubijania w niej kawy. Tę wadę można było jednak wyeliminować dzięki dodatkowej kolbie (w komplecie do ekspresu były dwie) na sprasowane „saszetki” – gotowe porcje kawy. Są one jednak rzadko spotykane w Polsce, a jak się pojawiają, to kosztują niemało.
Ekspres dzięki dodatkowej dyszy miał możliwość ręcznego ubijania mleka – nie było to rozwiązanie idealne, bo nieraz mleko nie chciało się ubić np. z powodu zbyt małego ciśnienia etc., ale ogólnie rzecz biorąc sprawdzało się na mocną czwórkę.
Używałam ekspresu firmy DeLonghi – teraz nie ma już tego modelu, ale parametrami (moc 15 barów), materiałami zastosowanymi w obudowie i funkcjonalnością był zbliżony do tego z poniższego zdjęcia. 10 lat temu kosztował około 600-700 zł, czyli powiedzmy była to wtedy „wyższa dolna półka”.

Chemex

Uwielbiam kawę z chemexa! Jest przepyszna i smakuje zupełnie niepodobnie do żadnej innej. To tzw. alternetywna metoda parzenia kawy. Sam dzbanek to wydatek rzędu 100-200 zł. Osobiście mam dwa: jeden malutki zakupiony w Duce, a drugi oryginalny, większy marki Chemex.

Aby przygotować kawę w chemexie trzeba mieć jednak trochę więcej czasu niż przy kawiarce. Ważne jest odmierzenie kawy i wody na wadze i powolne parzenie. Więcej o tej metodzie przeczytacie we wpisie: Jak parzyć kawę w chemexie?

Ekspres ciśnieniowy na kapsułki

Od dwóch i pół roku używam ekspresu ciśnieniowego na kapsułki – zdecydowałam się na mały ekspres marki Nespresso (ma moc 19 barów, kosztował ok. 700 zł i dzięki promocji w komplecie miał jeszcze spieniacz do mleka, tzw. aeroccino). Rozwiązania kapsułkowe mają jednak wiele zalet, jak i wad, o których chciałabym napisać nieco więcej.

Ekspresy na kapsułki – wady:

1. Cena kapsułek: to rozwiązanie nie jest tanie i zmusza nas do kupowania kapsułek określonego producenta. Dla przykładu:
  • kapsułki Nespresso kosztują od 1,50 do 1,80 zł za sztukę,
  • kapsułki w Tchibo są po 1,30 zł,
  • kapsułki Dolce Gusto kosztują 1,25 zł, ale do wielu kaw trzeba zużyć dwie, by uzyskać np. latte, czy cappuccino, wówczas koszt jednej kawy wynosi 2,50 zł.
Moja uwaga:
Kapsułki Nespresso są o około 20-30% tańsze w Belgii, więc jeśli się tam wybieracie możecie zrobić małe zapasy 🙂 Ceny w butikach Nespresso w Belgii są podobno najniższe w całej Europie.
 
Dla kogoś, kto pija kawę raz dziennie lub rzadziej (tak jak ja) to dobre rozwiązanie. Jeśli jednak pijemy 2-3 kawy lub mamy rodzinę, która też lubi kawę, koszty drastycznie wzrastają. Na portalach aukcyjnych można kupić kapsułki do samodzielnego napełnienia ulubioną kawą, jednak odradzam takie eksperymenty, bo istnieje ryzyko, że kawa z niehermetycznej kapsułki wyleci i pozatyka przewody w naszym urządzeniu.
 
2. Waga kawy w kapsułce – Kapsułki Nespresso mają tylko 5 g kawy, a żeby zrobić prawdziwe włoskie espresso wg fachowców potrzeba nie mniej i nie więcej jak dokładnie 7 gramów. Nie wiem ile ważą kapsułki innych producentów.
3. Cena urządzenia – niektóre ekspresy na kapsułki mogą kosztować nawet 2500 zł! Na szczęście w przeważającej większości można je kupić do kwoty 300-700 zł.
4. Ograniczona liczba smaków kawy – w sklepie spożywczym też niby jest ograniczona, ale zawsze możemy eksperymentować i kupować kawę w specjalistycznych sklepach, gdzie wybór jest ogromny. W systemie kapsułkowym do wyboru mamy ok. dwudziestu smaków.

5. Dostępność – kapsułki Nespresso można kupować przez internet, a osobiście już tylko w firmowym butiku na Nowym Świecie lub Arkadii w Warszawie. To duży minus, szczególnie dla tych, którzy nie mieszkają w stolicy. Sama muszę średnio raz na miesiąc lub dwa robić wycieczkę do butiku, by oddać zużyte kapsułki (poddają je recyclingowi) i zakupić nową partię.Kapsułki Tchibo można nabyć przez internet oraz w każdym sklepie Tchibo, jest ich dużo w całej Polsce, więc są zdecydowanie łatwiej dostępne niż wyżej wspomniane.

Kapsułki Dolce Gusto są dostępne w każdym supermarkecie, więc w ogóle nie ma z nimi problemu.

Ekspresy na kapsułki – zalety:

1. Design – ekspresy na kapsułki są zwykle bardzo małe, występują w ładnych kolorach, są ergonomiczne i proste w obsłudze.
2. Cena ekspresu: Tchibo zachęca klientów ceną maszyn, która spada nawet do 199 zł. Nigdy nie piłam kawy z takiego ekspresu, więc nie mogę go oceniać. Piłam za to raz kawę z Dolce Gusto (cena ekspresu waha się od 250 do 500 zł)  – napój wyglądał ładnie, ale smakował wg mnie bardzo sztucznie, bo jednak mleko z proszku robi dużą różnicę.
3. Porządek w kuchni – kawa się nie rozsypuje 🙂
4. Oszczędność – paradoksalnie tak, to możliwe! W moim przypadku, gdzie jestem jedyną osobą pijącą kawę w domu, kapsułki pozwalają mi zaoszczędzić. Wcześniej mając ekspres kolbowy bez młynka bywało tak, że zużyłam połowę puszki kawy mielonej i musiałam ją wyrzucić, bo była niesmaczna, gdyż w między czasie aromat uleciał. Taka sytuacja miała też miejsce, gdy okresowo nie piłam kawy wcale, bo po prostu nie miałam na nią ochoty. Teraz np. kawy nie piłam już od ponad tygodnia i ekspres stoi nieużywany, ale kawa nie wietrzeje, bo kapsułki są hermetycznie zapakowane.
5. Smaki – bardzo lubię kilka kaw od Nespresso, a szczególnie koktajle kawowe, które można robić przy ich użyciu. Każda z kilkunastu kaw smakuje inaczej i mi akurat większość odpowiada. Są to oczywiście mieszanki dosyć „mainstreamowe”, ale dla domowego użytku, przy ograniczonych zasobach finansowych, są zupełnie do zaakceptowania. Regularnie pojawiają się limitowane edycje o odważniejszych kompozycjach smakowych.
Jak widzicie ekspresy, których używałam miały zarówno wady, jak i zalety. Dla mnie, przyjemniej na chwilę obecną dobrym rozwiązaniem jest ekspres na kapsułki ze względu na to, że zajmuje mało miejsca, „oszczędza” kawę i jest wygodny w użyciu. W weekendy, gdy mam więcej czasu, piję kawę z chemexa lub kawiarki.
Jego dodatkową ogromną zaletą jest także aeroccino – urządzenie do spieniania kawy, które jest po prostu genialne! Spienia kawę zarówno na zimno, jak i na ciepło. Można je kupić solo, nie trzeba od razu kupować ekspresu. W Nespresso kosztuje około 300 zł, ale podobne produkuje także Krups (cena około 430 zł) oraz Tchibo (chyba około 250-300 zł), choć nie wiem dokładnie jak działają te dwa ostatnie, bo nie miałam okazji z nich korzystać.
aeroccino
Na koniec napiszę jeszcze, że wszyscy posiadacze ekspresów powinni pamiętać o odkamienianiu. Co pewien czas, w zależności od częstotliwości użytkowania, każdy ekspres (nie tylko ten na kapsułki) trzeba odkamienić. W tym celu należy zakupić specjalne pastylki i rozpuścić je w wodzie, którą przepłuczemy maszynę. Nie jest to duży wydatek (kilka złotych za jednorazowe czyszczenie), ale trzeba pamiętać o tej czynności, by ekspres jak najdłużej nam służył.
Jestem ciekawa jak Wy parzycie kawę w domu i z jakiego rodzaju ekspresu korzystacie?
A może po prostu nie pijecie kawy i wolicie herbatę?
E.
latte
P.S. Wpis nie jest sponsorowany przez żadną firmę. Jest po prostu zbiorem moich obserwacji, którymi chciałam się z Wami podzielić w odpowiedzi na licznie pojawiające się zapytania.
Podobne wpisy

Komentarze

42 odpowiedzi na “Jaki ekspres do kawy wybrać?”

  1. Anonimowy pisze:

    Najważniejsza i tak jest jakość samej kawy. Co komu po najlepszym ekspresie, skoro pije czibo czy inne pomyje.
    Piotr

    • Madame Edith pisze:

      Piotrze,
      to prawda, kawa jest bardzo ważna, ale kiepski ekspres nie wydobędzie z niej smaku oraz aromatu. Dlatego myślę, że te dwie rzeczy plus jakość wody mają równorzędne znaczenie.

      Serdecznie pozdrawiam,
      E.

    • Anonimowy pisze:

      Prócz jakości kawy i ekspresu liczy się jeszcze jedna rzecz, równie ważna co kawa, ważniejsza od ekspresu – woda. Mało ludzi zdaje sobie sprawę jak wielki wpływ na smak kawy/herbaty ma woda. Najlepiej sprawdzić to osobiście – kupić najmniej zmineralizowaną wodę butelkową i zrobić z niej kawę. Drugim rozwiązaniem jest porządny filtr usuwający wszystkie syfy, chlor oraz twardość (nie mówię tu o dzbanku filtrującym). Ze słabej wody przy nawet najlepszym ekspresie nie wyjdzie nic dobrego. Warto samemu sprawdzić.

  2. Anonimowy pisze:

    Ja polecam Philips Senseo. http://images.okazje.info.pl/p/sprzet-agd/7692/philips-hd-7860-senseo-quadrante.jpg Cena ok 150e. Są tez inne firmy tańsze.
    Jedyny minus taki, że niestety nie jest u nas dostępny-no chyba, że w internecie. Tak samo jak niestety tutki tylko na allegro za kosmiczne pieniądze.
    Ja dostałam go od siostry, która mieszka w Belgii. Tam wszyscy praktycznie piją taką kawę, wiec tutek do wyboru do koloru w każdym sklepie. Ja robię roczny zapas kawy. Cena różna- od 2e za paczkę (36szt) do nawet 6-8e. W zależności od firmy. Ja np. bardzo lubię te z belgijskiego Lidla- mają 5 smaków a cena to "bagatela 1,89e – 36szt).
    Plusem jest to ze kawa smakuje o niebo lepiej niż najdroższa rozpuszczalna, nie śmieci się (kawa mielona szczelnie zamknięta w tutce) tani koszt, lekka pianka z kawy, szybkość i prostota.
    Minusem jest brak tutek w polskich sklepach.
    Ja dodatkowo kupiłam sobie spieniacz w IKEI – fajna pianka za 1e 🙂
    pozdrawiam 🙂 madzia8607

  3. Anonimowy pisze:

    dzięki za ten wpis, bo rozważam zakup ekspresu na kapsułki i o tym właśnie myślałam 😉
    Anka

  4. Wiewióra pisze:

    Przyznam szczerze, że większość swego życia piłam kawę rozpuszczalna ze względu na łatwość obsługi, lub z tygielka przy specjalnych okazjach. Nie tak dawno, trochę ponad pół roku temu, postanowiliśmy zainwestować w ekspres ciśnieniowy z młynkiem. Za 400 zł kupiliśmy używany ale na gwarancji ekspres firmy KRUPS Siziliana. Póki co spisuje się wzorowo a kawa smakuje jak nigdy dotąd. Kupujemy kawę w ziarnach, najczęściej Tchibo, ale i kawę sypana można w nim parzyć. Ma spieniacz do mleka choć rzadko z niego korzystam żeby nie bawić się z myciem dyszy.
    Polecić mogę go śmiało 🙂 a ostatnio koleżanka, która sama ma taki na kapsułki przychodzi na kawę do mnie 😉

  5. decorateacake pisze:

    Ja mam w domu ciśnieniowy kolbowy, niestety nie piję kawy, ale reszta mojej rodziny. Ekspres jest poręczny i kawa jest ponoć pyszna 😀
    Ja kawę to tylko na uszach noszę 😀

  6. ewajanisz pisze:

    zdecydowanie kawiarka! oczywiście, gdyby na zbyciu było te parę tysięcy… 😉 ale kawiarce jestem wierna, zabieram ją gdzie się da (nawet na dość ekstremalne sportowe wyjazdy), i osobiście kawa (dobrej jakości oczywiście) smakuje mi z kawiarki właśnie najlepiej…

    jeśli chodzi o nespresso, to chyba problem jest we mnie, bo nawet znajomi Włosi mówią, że jak na kawę w kapsułkach jest niezła. ja natomiast nespresso nie znoszę 😀 próbowałam wielu smaków, ale to nie to. no i ilość – te 5 g to zdecydowanie za mało…

    • Madame Edith pisze:

      Ewo,

      tej ilości kawy się raczej nie wyczuwa, bo napój wychodzi bardzo mocny, szczególnie z kapsułek "9" lub "10", a ostatnio wprowadzili także "11" oraz "12" i to są dopiero szatany!

      O wadze kapsułek dowiedziałam się na kawowym spotkaniu w jednej z kawiarni i byłam zaskoczona, że Nespresso robi takie "oszczędności" na kawie (naturalnie jest to napisane na każdym kartoniku, ale kto by czytał te wszystkie opisy…). Chciałabym napić się tej kawy gdyby w środku było właśnie pełne 7 gram…ciekawe czy różnica byłaby zauważalna 😉

      Serdecznie pozdrawiam,
      E.

  7. ewajanisz pisze:

    zdecydowanie kawiarka! oczywiście, gdyby na zbyciu było te parę tysięcy… 😉 ale kawiarce jestem wierna, zabieram ją gdzie się da (nawet na dość ekstremalne sportowe wyjazdy), i osobiście kawa (dobrej jakości oczywiście) smakuje mi z kawiarki właśnie najlepiej…

    jeśli chodzi o nespresso, to chyba problem jest we mnie, bo nawet znajomi Włosi mówią, że jak na kawę w kapsułkach jest niezła. ja natomiast nespresso nie znoszę 😀 próbowałam wielu smaków, ale to nie to. no i ilość – te 5 g to zdecydowanie za mało…

  8. tola pisze:

    Dziękuję za ten wpis. Właśnie myślę o ekspresie na kapsułki i chyba to będzie dla mnie najlepsze rozwiązanie. Jedna kawa dziennie, zero bałaganu i ładny design 🙂

  9. Anonimowy pisze:

    Droga Madame,
    na ślub dostałam z mężem ekspes do kawy marki Tchibo i jak z początku podchodziłam do niego z dystansem i piłam kawę naburmuszona , tak teraz jestem nim zachwycona i nie zamieniłabym go na żaden inny. Kapsułki kawy często kupuję w promocji 2 opakowania za 12 zł (20 sztuk); sama wybieram smak i intensywność. Raz na miesiąc, dla odmiany, parzę kawę w kawiarce, która bywa równie smaczna, pod warunkiem, że w między czasie nie zwietrzała w puszce 🙂
    Osobiście uważam, że ekspres na kapsułki jest bardzo wygodnym rozwiązaniem i jedynym jego minusem jest to, że nie możemy w nim spróbować kawy innej firmy( każda z nich ma różną wielkość kapsułek).

    Pozdrawiam gorąco!
    a.

    • Madame Edith pisze:

      Droga A.,

      właśnie, zapomniałam przecież napisać, że kapsułki mają różne wielkości! A wielka szkoda, bo jak tak prawie wszyscy zachwalacie kawę w kapsułkach z Tchibo, to aż chciałabym jej spróbować. Zazdroszczę Wam tego, że w Tchibo macie takie fajne promocje cenowe. Mnie Nespresso co 2-3 miesiące zaprasza tylko na premierę degustacyjną nowych kaw i wtedy można sobie popróbować do woli różnych fajnych koktajli, które robią w butiku. Niestety żadnych promocji cenowych nie robią (poza takimi obowiązaującymi w momencie zakupu ekspresu, np. aeroccino w prezencie lub bon o wartości 150 zł na kapsułki gratis).

      Miłego dnia!
      E.

  10. smaki życia pisze:

    Mi osobiście najbardziej smakuje kawa z kawiarki, ale uwaga – niech nikt z Was nie robi jej nocą i udaje się na krótką drzemkę, można spalić mieszkanie. Z ekspresów ciśnieniowych – bardzo przypadł mi do gustu ekspress SIEMENS'a – fantastyczny kombajn do kawy i piękny design.

  11. fajny wpis, szczególnie dla kogoś kto się właśnie przymierza do zakupu ekspresu (jak ja). Chociaż ja jednak bardziej się skłaniam ku ekspresowi na kapsułki Tchibo, bo wielu znajomych mi go poleca… zobaczymy 🙂

    • Madame Edith pisze:

      Joanno,

      nikogo nie namawiam ani na kapsułki, ani na system Nespresso, ani na jakikolwiek inny 😉 Każdy, kto chce kupić ekspres powinien ten zakup przemyśleć i zastanowić się na czym mu zalezy najbardziej.

      We wpisie starałam się przedstawić swoje zdanie na ten temat i wszystkie "za" i "przeciw" kapsułkom oraz ekspresom kolbowym, które mi przyszły do głowy. Systemu Tchibo, ani Dolce Gusto nie znam, więc z tego te powodu poświęciłam im mniej miejsca.

      Z powyższych komentarzy, jak i wpisów na Fanpage'u wynika jednak, że wiele osób kapsuły Tchibo sobie chwali, więc prawdopodobnie to nie będzie zły wybór jeśli zdecydujesz się właśnie na ten zakup 🙂

      Serdecznie pozdrawiam,
      E.

  12. gosai pisze:

    My mieliśmy kilka ekspresów, od najzwyczajniejszego lejka, do którego wsadza się papierowy filtr i stawia całość na kubku, poprzez ekspres ciśnieniowy kolbowy (dwa różne), kawiarkę na palnik, kawiarkę elektryczną firmy DeLonghi, która przywieliśmy z Włoch, ekspres przelewowy, po ekspres na kapsułki, który mamy obecnie. Z wszystkich byliśmy zadowoleni. Tak naprawdę najwięcej zależy od kawy. Jeśli kawa jest dobra, zna się sposób parzenia w danym urządzeniu, to smak będzie idealny. Najbardziej zadowoleni jesteśmy z ekspresu kapsułkowego Tchibo. Przede wszystkim z uwagi na łatwość obsługi, czyszczenie i rozmaitość kaw, które można parzyć. Robiliśmy symulacje kosztów kapsułek kontra kawa mielona, której używaliśmy w przelewowym. Wyszło nam to samo. Kapsułkowca kupiliśmy na promocji. Mamy go 2 lata. Jesteśmy bardzo zadowoleni. I w końcu nie ma problemów z tym, kto ma umyć ekspres po zaparzeniu kawy 😉 bo po prostu wyrzuca się kapsułkę. A do tchibo przekonało nas to, że jest to czysta kawa, bez sztucznych śmietanek itp. jak chcemy kawę z pianką, to sobie spieniamy mleko oddzielnie, bo mamy ten model z dyszą do spieniania.

  13. Anonimowy pisze:

    Ja z moją mamą uwielbiamy kawy z mlekiem i zanim tata kupił ekspres ciśnieniowy piłyśmy kawę rozpuszczalną i ręcznie robiłyśmy piankę spieniaczem. Dopiero niedawno mama dostała w prezencie z okazji rocznicy taki cały czarny ekspres Saeco Minuto z pojemnikiem na mleko i bardzo jej przypadł do gustu. Wiem, że jak wyjadę na studia, to ekspres będzie jedną z rzeczy, za którymi na prawdę będę tęsknić 🙂

  14. Anonimowy pisze:

    A ja mam kolbowy jura na kapsulki nespresso i opanowalem do perfekcji uzupelnianie ich kawa espresso kupowana w Ikea food – jest pycha a szczegolnie w wersji late macchiato bo ekspres ma fantastyczny spieniacz…

  15. gin pisze:

    Ja mam ekspres przelewowy, stary jak świat, ale śmiga, że hej (w końcu Porsche, więc powinien ;)). Ostatnio z niego nie korzystamy dlatego, że kawy wychodzi z niego za dużo, nawet kiedy zaparzę tylko pół dzbanka. Za to namiętnie używam zaparzacza do kawy – kawa jest pyszna, mocna tak, jak lubię 🙂 Ekspres na kapsułki mnie nie urządza – za dużo kawy pijemy. Myślę, że w końcu uzbieramy sobie na ekspres ciśnieniowy, taki porządny, i to dopiero będzie frajda… 🙂

  16. Ja mam ekspres Tchibo kupiony w wyjątkowej promocji (około 150-170 za największy), kawa jest smaczna, choć marzy mi się drogi "potwór" który zmieli i wszystko przygotuje sam!

  17. Anonimowy pisze:

    Ja też przeszedłem przez wiele etapów, począwszy od zwykłej rozpuszczalnej. Używałem zwykłego ekspresu przelewowego, mokkryty, praski francuskiej i ekspresów ciśnieniowych oraz na kapsułki. I po tym wszystkim wybieram zdecydowanie ekspres ciśnieniowy. Jestem zaopatrzony w ten -> http://www.kreocen.pl/produkt/DeLonghi-ECAM22110B-zestaw-Ekspres-2-szklanki-Cappuccino-18_1106_1317109.html i jestem bardzo zadowolony. Cena jest przystępna, a z DeLonghi można na prawdę wiele "wycisnąć". Do kapsułek się już nie przekonam, szczególnie, że w sprzedaży nie ma wielu egzotycznych i rzadkich kaw, co daje zdecydowane prowadzenie zwykłym ekspresom. Chyba, że pijecie tylko jeden gatunek. Ale co do ekspresu, to na prawdę polecam.

    • Madame Edith pisze:

      Drogi Czytelniku,
      Przypomniałeś mi, że w swoim zestawieniu pominęłam praskę francuską 🙂

      Również bardzo cenię firmę DeLonghi – to już drugi ekspres tej firmy i z obu byłam naprawdę zadowolona. Lubię kapsułki, bo akurat te, które kupuję mają dużą gamę smaków, jakie mi odpowiadają i są bardzo wygodne w użyciu. Ale oczywiście każdy powinien wybierać ekspres według swoich upodobań, również smakowych 🙂

      Serdecznie pozdrawiam,
      E.

  18. koszty moich telefonów – no trudno.
    No i wczoraj na poprawę humoru
    https://www.facebook.com/mariola.kosciuczyk
    Firmy Tchibo ciąg dalszy a poziom mojej adrenaliny totalny.
    Odesłałam przyrząd gimnastyczny. Otrzymałam ekspres za który ponownie zapłaciłam 242 zł. I właśnie dostałam meila z Tchibo, że oni zwrócą mi ale 79,95 zł bo tyle kosztuje ten przyrząd gimnastyczny. Nieważne, że ja zapłaciłam za ekspres za pierwszym razem bo przyrząd to była ich pomyłka.
    Oni ewentualnie mogą powiedzieć przepraszam i to by było na tyle.
    Mariola Kościuczyk

  19. Niestety dałam się namówić koleżance na ekspres Tchibo. I teraz pewnie 2-3 lata będę z nimi związana.
    Najgorsza firma jeżeli chodzi o wysyłki, zwroty, obsługę z jaką miałam do czynienia.
    To jest mój wpis sprzed 2 tyg.
    Rewelacyjna firma Tchibo – poziom mojej adrenaliny i wk…wu przekroczył dopuszczalne granice.
    Zamówiłam extra ekspres do kawy, kapsułki, jakieś rzeczy do auta i dla piesków.
    Dostałam dzisiaj przesyłkę. Było w niej wszystko oprócz ekspresu, zamiast którego otrzymałam przyrząd gimnastyczny do robienia brzuszków.
    1,5 godz. na telefonie a efekt – zero.
    Mam zapakować sobie ten przyrząd, wypełnić multum druków, podać nr mojego konta i wysłać to do Tchibo. Mam zeskanować potwierdzenie nadania, złożyc reklamację na stronie i chyba podac nr buta jeszcze.
    Oczywiście mam to wysłać na swój koszt a oni mi przeleja kiedyś kasę na konto.
    Mam też sobie zamówić jeszcze raz ten ekspres i zapłacić na nowo wszystko.
    Nigdy więcej kontaktów z firmą Chibo.
    Korespondencja i pertraktacje chwilę trwały.
    W końcu oni mi zamówili i wysłali jeszcze raz ten ekspres na tych samych warunkach i nie musiałam ponosić kosztów wysyłki ale musiałam zapłacić jeszcze raz za ekspres.
    Przyrząd miałam odesłać po czym miałam dostać zwrot pieniędzy za niego.
    Multum czasu straconego, pokowanie, opisywanie, jeżdżenie na pocztę, koszty moich telefonów – no trudno.
    No i wczoraj na poprawę humoru
    https://www.facebook.com/mariola.kosciuczyk
    Firmy Tchibo ciąg dalszy a poziom mojej adrenaliny totalny.
    Odesłałam przyrząd gimnastyczny. Otrzymałam ekspres za który ponownie zapłaciłam 242 zł. I właśnie dostałam meila z Tchibo, że oni zwrócą mi ale 79,95 zł bo tyle kosztuje ten przyrząd gimnastyczny. Nieważne, że ja zapłaciłam za ekspres za pierwszym razem bo przyrząd to była ich pomyłka.
    Oni ewentualnie mogą powiedzieć przepraszam i to by było na tyle.

    • Madame Edith pisze:

      Mariola,

      bardzo Ci współczuję takich przejść ze sklepem internetowym. Myślę, że nastąpiła jakaś wielka pomyłka. Zadzwoń do nich jutro, jak na infolinii będzie większa obsada lub, napisz maila na adres sklepu i poproś o ponowne wyjaśnienie i przeanalizowanie wyjaśnienie. Jak to nie pomoże, to zwróć się do Urzędu Ochrony Konsumentów.

      Trzymam kciuki za zwrot pieniędzy!
      E.

  20. Ania pisze:

    Ja również hobbsytycznie piszę w tym temacie – zapraszam:) http://www.jakiekspres.pl/ekspres-do-kawy-z-mlynkiem/

  21. Adamu pisze:

    Bardzo wyczerpujący wpis, ładnie wszystko rozpisałaś. Ja sam używam kapsułkowego Siemensa, nie nowego, ale polecam zainteresować się wyprzedażami firm leasingowych. Co prawda są to sprzęty dość mocno używane, ale wysokiej jakości, więc warto zaryzykować.
    Pozdrawiam

    • Madame Edith pisze:

      Adamu,
      dziękuję za wskazówkę. Nie wiedziałam, że można kupić ekspres do kawy w taki sposób. W przypadku samochodów jest to często opłacalne, ale nie miałam pojęcia, że w przypadku tak drobnych AGD taki zakup jest możliwy. To cenna informacja!

      Przesyłam pozdrowienia,
      E.

  22. Luk pisze:

    Madame pije kawę z kapsułek? Wstyd! 😛 A poważnie to rozumiem, każdy ma swoje gusta 😉 Ja tam wolę dripa albo mokę, jeśli nie mam dostępu do ekspresu ciśnieniowego. Jeśli ktoś szuka ekspresu do biura, lepszego, to polecam moją listę: http://www.niepoddawajsie.pl/jaki-ekspres-do-kawy-kupic/ Może komuś pomoże 🙂

  23. Anka pisze:

    Sporo miejsca poświęcasz ekspresom na kapsułki a szkoda, bo takiej kawy nie uznaję.
    Co do saszetek ze sprasowaną kawą – już chciałam napisać, że są coraz bardziej dostępne i że teraz chyba nesspresso ma taki model na kapsułki z czystą kawą (nie jakaś chemiczna mieszanka pseudo-kawy), a tu przewijam dalej i widzę, że sama o tym piszesz xD
    W domu wiadomo – trzeba mieć trochę wygodniejsze rozwiązanie, które szybko da dobrą kawę, bez nadmiernego brudzenia. Dlatego w pełni rozumiem wybór ekspresów na kapsułki (ale z prawdziwą zmieloną kawą) i automatycznych. Dzięki temu wyprawa do kawiarni na kawę z takiego ekspresu jest zawsze mega przyjemnością i jakąś taką celebracją. Bo smak z takiego własnie ekspresu satysfakcjonuje mnie najbardziej.

    • Madame Edith pisze:

      Anka,
      W kapsułkach Nespresso nie ma żadnych dodatków – tam jest czysta kawa. I nie są to saszetki, a klasyczne kapsułki w dwóch kształtach – do ekspresów domowych i firmowych. „Chemia” jest za to w kapsułkach Dolce Gusto…
      Saszetki, o których wspominasz robi np. Illy. Nespresso ich nie produkuje.

      Z pozdrowieniami
      E.

  24. Nie ma to jak dobry automat – zmieli i zaparzy zawsze idealną kawę;)

  25. marven.pl pisze:

    Bardzo przydatny artykuł!

  26. Kulek pisze:

    Bardzo fajny artykuł. Właśnie zastanawiam się nad zakupem ekspresu na Święta 🙂 Jednak zdecyduję się chyba na wysokociśnieniowy. Tutaj znalazłem dobry poradnik, jaki wybrać.

  27. Love4Coffee pisze:

    Dokładnie nie ma to jak dobry ekspres do kawy 🙂 planuje niebawem kupić jakiś porządny ekspres do kawy możecie mi coś doradzić?

  28. Marercki pisze:

    ja pije co dzinnie zwykłe espresso, ale dla gości używam spieniacza mleka czasem, mogę śmiało polecić BREVILLE Prima Latte, nie zawiódł i super wygląda

  29. Anita Godlewka pisze:

    Tak naprawdę wszystko zależy od tego czego oczekujemy od ekspresu, jakie kawy lubimy i jaki mamy budżet? Jednemu smakuje kawa z kawiarki, drugiemu z ekspresu ciśnieniowego a trzeciemu tylko z przelewówki. Wszystko zależy od naszych upodobań. Najważniejsze jednak, aby kawa była ze świeżo mielonych ziaren.

  30. Paweł pisze:

    Najbardziej lubię espresso z kawiarki. Od 2013 roku, w którym ten wpis został opublikowany najwyraźniej sporo się zmieniło na rynku kawiarek. Dzisiaj większość modeli jest przystosowana do kuchenek indukcyjnych.

  31. Max pisze:

    Ja mam w domu ciśnieniowy ekspres do kawy De’Longhi i jestem z niego bardzo zadowolony. Długo się zastanawiałem, jaki zakupić sprzęt, ale wygrał ten, bo ma innowacyjny system LatteCrema, a Latte to moja ulubiona kawa. Piję codziennie trzy filiżanki 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Tutaj możesz dodać zdjęcie do komentarza

Jaki ekspres do kawy wybrać?

Czas przygotwania:

@MadameEdith on Instagram