fbpx

Kartacze (cepeliny) z mięsem

19 marca 2014
kartacze cepeliny

Kartacze to danie polskiej kuchni kresowej. Najczęściej można je spotkać na Suwalszczyźnie i Podlasiu. Litewskim odpowiednikiem kartacza są cepeliny – nazwa ta się wzięła od ich wrzecionowatego kształtu, który przypomina sterowce “Zeppelin” skonstruowane przez Ferdinanda von Zeppelina na początku XX wieku.

Jest kilka szkół robienia kartaczy. Najbardziej ortodoksyjne mówią, by ciasto robić tylko z mieszanki surowych i gotowanych ziemniaków z dodatkiem soli. Sama jednak dla ułatwienia do ciasta dodaję odrobinę mąki ziemniaczanej, jak i pszennej, by miało bardziej zwartą konsystencję i by nie było obawy, że rozpadnie się w trakcie długiego gotowania.

Niezwykle ważne przy tego typu potrawach są ziemniaki i ich rodzaj. Należy bezwzględnie wybierać typ mączysty – C lub BC. W dużych sklepach ziemniaki są obecnie bardzo dobrze oznakowane i bez problemu znajdziecie takie, które będą idealne do cepelinów.

Kartacze – ciasto:

/przepis na 8 dużych sztuk/

  • 1,5 kg mączystych ziemniaków (typ kulinarny C)
  • po 2 łyżki mąki pszennej i mąki ziemniaczanej
  • dwa jajka (rozmiar M)
  • morska sól

Kartacze – farsz mięsny:

  • 450 g mielonej wieprzowiny
  • 1 spora cebula
  • 1 jajko (rozmiar M)
  • łyżka suszonego majeranku
  • świeżo mielony czarny pieprz
  • morska sól
Dodatkowo:
  • 150 g tłustego, wędzonego boczku
  • 1 łyżka masła do smażenia cebuli
  • natka pietruszki do podania

Kartacze – przygotowanie:

Ziemniaki myjemy i obieramy. Rozkładamy po równo do dwóch misek. Jedną część gotujemy i mielimy, a drugą ścieramy na drobnej tarce. Układamy je na durszlaku wyłożonym gazą/ściereczką i zawieszonym na misce, by obciekły.

Surowe ziemniaki następnie wyciskamy przez gazę.

Wyciśnięty płyn odstawiamy na kilka minut, by wytrącił się z niego krochmal.

Następnie brązowy płyn ostrożnie zlewamy, zostawiając na dnie miski krochmal.

W dużym naczyniu mieszamy oba rodzaje ziemniaków z krochmalem, jajkami, mąką pszenną i ziemniaczaną. Dodajemy sól i zagniatamy ciasto. Powinno być gęste i zwarte. Następnie przygotowujemy mięsny farsz.

Cebulę podsmażamy na złoto. Dodajmy ją do mielonego mięsa.

Do mięsa wbijamy także jajko, dodajemy majeranek, porządnie doprawiamy pieprzem i solą. Dokładnie mieszamy.

Z ciasta formujemy na dłoni placek. Kładziemy na nim porcję mięsnego farszu. Zawijamy formując kluskę w kształcie wrzeciona. Kluski mogą być mniejsze (ok. 6 cm) lub większe jak moje – takie, które wypełniają niemal całą dłoń.

Gotujemy je partiami w osolonym wrzątku ok. 20 minut. Woda powinna tylko delikatnie bulgotać, bo inaczej może zniszczyć delikatne kartacze.

W między czasie na suchej patelni przygotowujemy skwarki z boczku pokrojonego w drobną kostkę (ok. 5 x 5 mm).

Kartacze – podanie:

Kartacze podajemy zaraz po wyjęciu z wody. Najlepiej smakują okraszone skwarkami z boczku (ewentualnie słoniny) oraz w towarzystwie surówek. Tego typu potrawy dla ładniejszego efektu wizualnego zawsze posypuję świeżą natką pietruszki.

kartacze cepeliny

Mam nadzieję, że przypadną Wam do gustu.

Do następnego spotkania,
E.

kartacze cepeliny




Podobne wpisy

Komentarze

41 odpowiedzi na “Kartacze (cepeliny) z mięsem”

  1. Jol pisze:

    Zero jajek i bez pszennej mąki ja nawet ziemniaczanej nie dodaję, a zirmniski mają być starte na gładką masę jak na placki ziemniaczane, a nie na wiórki jak widać u autorki. Nie dodaję też jajka do mięsa bo po co? Mięso, czosnek przyprawy.
    W latach 70tych moją ciocia robila z gotowanym mięsem zupełnie inny smak, czasami mieszała surowe z gotowanym a kartacze gotowałam w tym rosole po.miesie, gdyż kiedyś ludzie jedli kartacze w takiej właśnie zupie , dziś z cebulką zasmażoną i boczkiem ,ale często w jednym z naszych barów specjalizującym się w gotowaniu kartaczy ludzie kupiła kartacze z tą woda po kartaczach i ….jedni by podgrzać inni by ją doprawić i zjeść

  2. Syla pisze:

    Bez maki,błagam…to już nie są prawdziwe kartacze tylko jakieś pyzki.To tak jakby robić tiramisu z bitej śmietany

    • Madame Edith pisze:

      Bardzo proszę, możesz zrobić bez mąki według uznania. Kartacze to rodzaj pyz, do których dodaję się mąkę ziemniaczaną i można też pszenną, by miały ładniejszy kolor. Ja robię z mąką. Proszę skorzystać z innego przepisu, jeśli ten Pani nie pasuje 🙂

  3. Sylwia pisze:

    Suwalszczyzna i Podlasie sąsiadują ze sobą, ale to dwa zupełnie różne regiony (jakby ktoś wrzucał Warmię i Mazury do jednego worka), ale chyba tylko lokalsi je rozróżniają. Podobnie jest z kartaczami i cepelinami. Suwalskie kartacze to przede wszystkim surowe ziemniaki i kształt bardziej przypominający dużą pyzę o szarym, sinym kolorze (idealne do późniejszego odsmażania w plasterkach i z cebulką) a cepeliny (o pochodzeniu typowo litewskim) są przede wszystkim z mąki i gotowanych ziemniaków (dlatego też maja jasny kolor) no i cepelinowaty, wrzecionowaty kształt. Tak też są gotowane i podawane na Litwie.
    Wszystko to oczywiście nie zmienia faktu, że i jedne i drugie są pyszne 🙂

  4. Natalia pisze:

    Nie wiem jak dla autorki wyszedł ten przepis wg podanej receptury, bo niestety ale musiałam dodać bardzo dużo mąki ziemniaczanej by w ogóle można było ulepić coś. I smak na tym dużo stracił. Lepiej nie dodawać jajek ani mąki pszennej. Do mięsa dodałam gałkę muszkatołową.

  5. andriej134 pisze:

    W moich rodzinnych stronach (okolice Suwałk) kartacze robimy okrągłe – jak pyzy, i tylko z surowych ziemniaków a nie surowe + gotowane.

  6. wlod pisze:

    nie rozróżniam Suwalszczyzny od Podlasia,ale “kartacze” jadałem we Lwowie,jak były robione nie wiem,ale na pewno nie było mąki i jajek,babuszka mięso przysmażała,jasetm żarłokiem,ale przy trzecim już był problem,do popicia było kwaśne mleko,

  7. Jo pisze:

    Kocham kartacze <3 i cudowne jest to, ze rozróżniałaś Suwalszczyzne i Podlasie, najczęściej ludzie wrzucają Suwalszczyzne do jednego worka z Podlasiem 🙂

  8. Emka pisze:

    Mój tata pochodzi z suwalszczyzny więc od dziecka miałam przyjemność jadać kartacze. Uwielbiam je, ale tylko w tym, jak to nazwałaś, ortodoksyjnym wydaniu. Bez dodatki żadnej mąki z samych surowych ziemniaków, spojonych krochmalem. Niestety sama nie umiem.ich przygotować, ale zawsze jak jestem u taty w odwiedzinach to mi je gotuje 🙂 sposób gotowania też jest bardzo ważny, na baaaardzo małym ogniu delikatnie mieszając żeby się nie rozpadly

  9. MINA pisze:

    bardzo mi przykro ale jako suwalczanka muszę stwierdzić, iż przepis jest bardzo przeciętny… nigdy nie dodaje się żadnej mąki oprócz skrobi z wody i zero jajek..przez to ciasto i farsz są twarde..poza tym ziemniaki trze się na tych najdrobniejszych oczkach a nie na małych… pozdrawiam!

  10. Aleksandra pisze:

    Moja Ciocia ukochana robi kartacze z baraniny – pyszne. Polane cebulka i sloninka. Mniam

  11. Klara pisze:

    Czy dzień wcześniej mogę zrobić? Jeżeli tak, to w jaki sposób podgrzewać. W osolonej goracej wodzie czy na parze? Jak lepiej Edith?
    Pozdrawiam

    • Madame Edith pisze:

      Karo, tak, można zrobić i je podgrzewać w kolejnych dniach! Najlepiej podgrzewać na patelni, na wodzie lub na parze.

  12. Karolina z e-turysta.net pisze:

    Świetny przepis i jeszcze lepsze zdjęcia! Właśnie takie regionalne smaki mają szansę na wygraną w naszym konkursie kulinarnym. Wystarczy, że dodasz do wpisu grafikę konkursową i kilka zdań od siebie (info dostępne na stronie XXX), a będziesz mogła wygrać chociażby aparat cyfrowy i promocję na XXX. Pozdrawiam i powodzenia! 🙂

  13. Gość pisze:

    Spróbowałam dwa razy ten przepis i ciasto za każdym razem nie wychodziło wiec lądowało w koszu. Moim zdaniem mąka pszenna psuje wszystko. Następnym razem dodam tylko mąkę ziemniaczana.

  14. An@Mari pisze:

    smaki mego dzieciństwa 🙂 Muszę od Babci wziąć przepis 🙂

  15. Anonimowy pisze:

    Jestem w trakcie i moje "ciasto" wyszło trochę rzadkie – klei się do dłoni. Boję się, że po wrzuceniu do wrzątku się rozpadnie. Czy dodać więcej mąki?

  16. just cook pisze:

    w pewnym barze mlecznym we Wrzeszczu w Gdańsku serwują pyszne cepeliny. Niestety nie wyglądają tak apetycznie jak Twoje kartacze, za to smakują świetnie. No ale wiadomo – bar mleczny rządzi się swoimi prawami 🙂

  17. Kartacze zawsze robiłam z wołowina, ale skoro polecasz wieprzowinę- na pewno spróbuję 🙂

  18. Anonimowy pisze:

    Dzięki wielkie za przepis na kartacze, może wreszcie ich nie spartaczę 😀
    Pozdrawiam, Paulina

  19. Asia Hadzik pisze:

    Jadłam raz i mnie nie przekonały do siebie;)

  20. EM KB pisze:

    A mi wlasnie od kilku dni kartacze chodzily po glowie:-)

  21. monika pisze:

    przypominają się wypady na Litwę…:)

  22. Anonimowy pisze:

    Ale ze mnie gapa, przecież farsz jest surowy !!!
    Iwona

  23. Anonimowy pisze:

    Czy farsz ma być ostudzony ? Czy użyć ciepłego.
    Wyglądają bosko. Jadłam kiedyś w Trokach k/Wilna. Spróbuję otworzyć ten smak.
    Iwona

  24. ulinka pisze:

    Osobiście robię troszkę inaczej, bo ziemniaki przecieram na drobnej tarce. Zero mąki.
    Moje ostatnie:
    http://images62.fotosik.pl/705/8fd8a6daf2528bf6.jpg
    http://images64.fotosik.pl/706/280cf4e31d046d15gen.jpg

  25. Bardzo ładnie i smakowicie wyglądają.

  26. Lech pisze:

    Edytko, narobiłaś mi smaku na takie kartacze (wyglądają przepysznie) a ja wiosną postanowiłem zgubić parę kilogramów.
    Zero chleba, zero słodyczy i zero piwa.
    No nie wiem czy wytrwam ;-))

  27. Daria pisze:

    Moja rodzina pochodzi z Suwalszczyzny i od kiedy pamiętam babcia i prababcia robiły je na specjalne okazje. Jako dziecko zjadałam same ciasto, a farsz oddawałam rodzicom 🙂
    Jeśli zostaną Ci jakieś kartacze, to warto pokroić je na 'plasterki' i podsmażyć na oleju. Pyszne, ale nieco ciężkostrawne.
    Pozdrawiam! 🙂

  28. Marzena pisze:

    Podziwiam:-) Raz, jeden raz próbowałam robić cepeliny i klapa na całej linii. Wylądowały w koszu, wszystko mi się rozleciało;-) Od tamtej pory nawet nie próbuję zaczynać…

  29. Hania-Kasia pisze:

    Jeszcze nigdy nie jadłam, chętnie bym spróbowała.

  30. zauberi pisze:

    uwielbiam, ale jeszcze nie znalazłam dobrego przepisu, spróbuję z Twojego :), ja najbardziej lubię z nadzieniem z białego sera.

  31. Justyna Żak pisze:

    pyszności uwielbiam kartacze. Dawno już nie miałam czasu ich robić a tu takich smaków mi narobiłaś:)

  32. Kartacze to jedna z moich ulubionych potraw. Są trochę pracochłonne, ale warte poświęcenia. Sama nie dawno zrobiłam i kiedy teraz zobaczyłam u Ciebie, to nabrałam ochoty, żeby ponownie je zrobić. Pysznie wyglądają:)

  33. Oo, w końcu coś.. czego nie lubię. 😉 Cepeliny miałam okazję jeść raz, w tej chyba najbardziej ortodoksyjnej wersji i zupełnie mi nie posmakowały. Idea mieszania ugotowanych ziemniaków z surowymi nie znalazła u mnie przekonania. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Tutaj możesz dodać zdjęcie do komentarza

Kartacze (cepeliny) z mięsem

Czas przygotwania:

@MadameEdith on Instagram