Konfitura z rabarbaru

6 maja 2015
konfitura z rabarbaru

Konfitura z rabarbaru – lekko kwaśna, winna, wspaniała! Nie zasłodzi Was ani trochę, a doda wielkiego uroku desce polskich serów zagrodowych lub tych pleśniowych rodem z Francji. Zróbcie ją jak najszybciej póki rabarbar jest pyszny, jędrny i świeży. Zimową porą z radością będziecie wracać do tego smaku tego wiosennego warzywa zamkniętego w małym słoiczku.

Moje życie byłoby o wiele uboższe bez rabarbaru i gdybym miała wybrać jedno warzywo, o którym miałabym napisać książkę byłby to właśnie rabarbar.
Ulotny, kruchy, a jednocześnie sprężysty i wytrzymały.
Zielono-różowe arcydzieło przyrody.

Tak więc zapraszam do stołu i kuchni! Przygotujcie deski, noże i czyste słoiki. Nie zajmie nam to długo, ledwie moment…

Konfitura z rabarbaru – składniki:

/na ok. 900 ml konfitury – u mnie 3 słoiczki: 400, 290 i 220 ml/

  • 850 g rabarbaru (pokrojonego, już bez liści i końcówek)
  • 125 ml soku z cytryny
  • 10 g czystej pektyny owocowej lub 1 opakowanie środka żelującego 3:1 (dżemix, żelifix itp.)
  • 1 czubata łyżeczka startego imbiru
  • 330 g cukru

Konfitura z rabarbaru – przepis:

Rabarbar dokładnie myjemy, odkrawamy końce i kroimy na kawałki o szerokości ok. 1-1,5 cm.

Wsypujemy do garnka, dodajemy substancję żelującą (pektynę), starty imbir i sok z cytryny. Mieszamy.

Ustawiamy na średnim ogniu i podgrzewamy przez 2 minuty ciągle mieszając – po chwili poczujemy, że kawałki rabarbaru zaczynają się powoli do siebie przyklejać.

W tym momencie dodajemy cukier i podgrzewamy na średnim aż się całkowicie rozpuści. Nie należy oczywiście przerywać mieszania.

Z każdą minutą rabarbar będzie coraz bardziej puszczał sok. Teraz wystarczy go mieszać co dłuższą chwilę.

 

Po 10 minutach gotowania konfitura będzie zrobiona – kawałki rabarbaru niemal całkowicie się rozpadną, ale zostanie ich na tyle dużo, by nasz wyrób nazwać konfiturą.

Gorącą konfiturę przelewamy do wyparzonych i wytartych słoików. Najlepiej jak są jeszcze ciepłe np. wyjęte prosto ze zmywarki (ale koniecznie suche!). Zwracamy szczególną uwagę, by suche były też brzegi słoików przed zakręceniem.


Moja uwaga:
Słoiki typu „weck” używam do konfitur, które zjem w ciągu najbliższego miesiąca. Jeśli chcę zostawić przetwory na zimę, wówczas wykorzystuję zwykłe zakręcane słoiki – mam do nich po prostu większe zaufanie. Wystarczy je przekręcić do góry dnem po napełnieniu, nie wymagają pasteryzacji jak słoiki typu „weck”. Jednak to moja preferencja i każdy ma swój własny ulubiony sposób zamykania konfitur. Tak, czy inaczej słoiki przechowujemy w ciemnym, chłodnym i suchym miejscu np. spiżarce lub piwnicy. Swoje, do szybkiego zjedzenia, trzymam w lodówce.

Pasteryzacja oczywiście nie zaszkodzi i jeśli jesteście przyzwyczajeni do pasteryzowania wszystkich przetworów, to nic nie stoi na przeszkodzie, by słoiki z konfiturą z rabarbaru także podgrzać w garnku lub piekarniku. Przeczytajcie mój przewodnik „Jak pasteryzować przetwory?„.

konfitura z rabarbaru

Konfitura z rabarbaru – podanie:

Konfiturę można zajadać praktycznie od razu. Po kilku godzinach, jak już wystygnie, będzie oczywiście bardziej zbita, ale taka półpłynna jest równie pyszna. Konfitura z rabarbarem to idealny dodatek do serów pleśniowych  lub na śniadanie do kaszy kuskus z dodatkiem jogurtu greckiego (zobaczcie przepis na podobne śniadanie: kuskus cytrusowo-piernikowy).
konfitura z rabarbaru
Jestem przekonana, że ta lekko kwaśna konfitura skradnie Wasze serca i od tej pory będziecie robić ją co roku w sezonie na rabarbar.
Smacznego!
E.
Follow Madame Edith on Instagram
konfitura z rabarbaru




Podobne wpisy

Komentarze

41 odpowiedzi na “Konfitura z rabarbaru”

  1. pasjoNatka pisze:

    Wygląda tak smakowicie, że chyba się skuszę i przygotuję kilka słoiczków 🙂

  2. Anonimowy pisze:

    Moje skradła:) Już wiem, że wyjdzie fantastycznie pyszna.
    Dziękuję.
    Pozdrawiam serdecznie.
    Cedra.

  3. Marzena pisze:

    Też co roku robię i uwielbiam:-) Pozdrawiam serdecznie:-)

  4. Anonimowy pisze:

    Witam,zrobię na pewno,jedno pytanie,czy cukier jest brązowy? Tak coś mi wygląda a w przepisie nie jest napisane jaki.Pozdrawiam serdecznie:)
    Ania

  5. Muszę iść pogadać z moimi "maluchami" żeby szybciej rosły. Co do wecków, ja z roku na rok kupuję po kilka nowych sztuk i takim sposobem przestawiam się wyłącznie na starą metodę – trzymają cały rok bez pasteryzacji ale to jak piszesz, kwestia zaufania 🙂

    • Madame Edith pisze:

      Wow! Karolino, serio nawet ich nie pasteryzujesz? Na polskiej ulotce jest informacja, że należy je podgotować lub wsadzić do piekarnika. Może się w końcu przełamię?

      Serdecznie Cię pozdrawiam,
      E.

  6. Anonimowy pisze:

    co uzyc zamiat srodka zelujacego?

    • Madame Edith pisze:

      Zupełnie bez środka żelującego można zrobić jedynie powidła, ale nie konfiturę. Konfitura musi mieć nieco żelową konsystencję. Pektyna, która jest głównym składnikiem substancji żelujących to produkt roślinny.
      Jeśli nie chcesz używać produktów ze sklepu, które oprócz niej zawierają także cukier i kwasek cytrynowy, to możesz w internecie zamówić czystą pektynę. Jedyną inną alternatywą, jaką znam, jest użycie ksylitolu zamiast cukru. Jednak w tym przypadku nie gwarantuję, że konfitura będzie smakować jak z powyższego przepisu, bo ksylitol ma dość specyficzny smak.

    • dababula pisze:

      jak już pisałam wyszły pyszne, jednak mam małą uwagę.Trzeba gotować krócej niż 10 minut, ponieważ w słoikach owoce jeszcze dochodzą i robią się bardziej rozgotowane. Po max 5 minutach można wkładać do słoika wtedy zachowają kształt. No chyba ze ktoś woli bardziej rozdrobnione.Smacznego

    • Madame Edith pisze:

      Dababula,
      To prawda, czas gotowania zależy też od grubości samego rabarbaru – mój był wyjątkowo gruby, dlatego też gotowałam go koło 10 minut.

      Serdecznie pozdrawiam,
      E.

  7. Marta Struk pisze:

    A ja mam pytanie czy wyjdzie z ksylitolem zamiast cukru??

  8. Justyna Żak pisze:

    świetny pomysł na wykorzystanie rabarbaru:)

  9. odchudzanie pisze:

    Świetny pomysł na konfiturę, która jest dodatkowo bardzo zdrowa!

  10. Anonimowy pisze:

    Pomysł Ok, ale gotowanie soku cytrynowego i imbiru to wielka strata ich właściwości zdrowotnych, chyba że w tym przepisie chodzi o ich walory smakowe, pozdrawiam Sławka

  11. gin pisze:

    Kocham rabarbar pod każdą postacią, a Twoja konfitura zapowiada się przepysznie 🙂

  12. Czy rabarbar trzeba obrać? Bo ja zawsze obierałam do kompotu czy ciasta, a tutaj ani słowa o tym.
    Dagmara

    • Madame Edith pisze:

      Dagmaro,
      Nigdynie obieram rabarbaru. Szkoda surowca i faktury, którą nadaje skórka, że o czasie nie wspomnę 😉 Zdejmuję skórkę tylko miejscowo jeśli jest wyjątkowo brzydka i to zwłaszcza w późnym sezonie, kiedy rabarbar jest mniej urodziwy.

      Z pozdrawieniami
      E.

  13. Maja K pisze:

    Zamierzam zrobić tę konfiturę i to z podwójnej porcji bo mam 3 krzaczki rabarbaru w ogrodzie 🙂 mogę prosić o sprecyzowanie ilości cukru żelującego?

  14. Anonimowy pisze:

    Cudny blog! Trafiłam na niego poprzez Kasię Bosacką i jej Wiem co jem. Wypróbowałam dziś ten przepis – poezja smaku! Dziękuję

  15. dababula pisze:

    wyszło pysznie, 4 słoiczki i 2 łyżki na osłodę, które od razu pożarłam ;).Pozdrawiam

  16. Anonimowy pisze:

    Pychota,zrobione,przepis ląduje na stałe w moich ulubionych 🙂 pozdr Agata

  17. Anonimowy pisze:

    odnosnie imbiru nie-tartego ..magda 😉 ..teraz doczytalam opcje o nicku badz imieniu 😉

  18. Anonimowy pisze:

    witam
    zamiast soku z cytryny i imbiru dodałam sok i skórkę z 1 1/2 pomarańczy .Ciekawie to wyszło
    pozdrawiam

  19. Anonimowy pisze:

    Super pomysł, uwielbiam rabarbar i fajnie będzie poczuć jego smak zimową porą.
    Łatwy w wykonaniu, jeden słoiczek już zjedzony 🙂
    Edi

  20. Anonimowy pisze:

    Dziękuję bardzo za przepis. Rabarbar wyszedł cudowny.
    Miałam małą ilość domowego -ogródkowego rabarbaru i nie wiedziałam co z nim począć.
    Ciasta mi się nie chciało robić, kompotu byłoby mało….i pojawił się ten przepis 🙂 🙂 🙂
    Super Super super
    P.S. Świetny blog, przepiękne zdjęcia, cudowne przepisy…będę często zaglądała 😀
    Edyta

  21. Anonimowy pisze:

    Droga Edith,
    zrobiłam w tym roku już kilka typów konfitur, ale właśnie ta z rabarbaru jest moją ulubioną – ciekawe połączenie smaków słodkich i kwaśnych, a do tego łatwa i szybka w zrobieniu. Jutro zrobię kolejną porcję tych konfitur. Dziękuję za świetny przepis 🙂
    Pozdrawiam, Krysta

    • Madame Edith pisze:

      Krysto,
      Bardzo dziękuję za komentarz! Ogromnie się cieszę, że konfitura przypadła Ci do gustu. U mnie jej spożycie idzie "łeb w łeb" z tą truskawkową. Do serów pleśniowych, które bardzo lubię to wymarzony dodatek 🙂

      Serdeczności
      E.

  22. Anonimowy pisze:

    Co to za serek pleśniowy? Magda

  23. Monia pisze:

    Smak świetny, ale nie rozumiem jednego: przez pierwszy miesiąc konfitura miała piekny, żywy kolor, a później brzydki, taki szaro – brązowy :/ co zrobiłam nie tak?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Tutaj możesz dodać zdjęcie do komentarza

Konfitura z rabarbaru

Czas przygotwania:

@MadameEdith on Instagram