Leczo z cukinią – lekka wersja znanego klasyka

1 sierpnia 2013
 leczo
Gdy byłam mała, a w domu było leczo na sam dźwięk nazwy dostawałam gęsiej skórki i za nic w świecie nie chciałam tego „czegoś” nawet spróbować. Zupełnie nie wiem czemu tak się działo, ale przez bardzo długi okres czasu nie mogłam zaakceptować duszonych warzyw.

Do pewnego momentu akceptowałam tylko surowe, bez jakichkolwiek dodatków. Jadłam na przykład mizerię…bez śmietany i soli, czyli same ogórki 🙂 Dopiero z czasem to się zmieniło i polubiłam warzywa w wersji gotowanej, duszonej, pieczonej, czy grillowanej. Leczo to taki „anty-smak z dzieciństwa”, za którym teraz przepadam, bo zawiera w sobie wszystkie smaki lata.

 

Leczo z cukinią – składniki:

/na 4 porcje/

  • 4 duże pomidory
  • 150 g kiełbasy chorizo lub innej ulubionej
  • 1 cukinia
  • 1,5 dużej papryki
  • 1 średnia cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • morska sól, świeżo mielony pieprz
  • inne warzywa znalezione w lodówce (u mnie 4 laski selera naciowego)
  • słodka lub ostra papryka w proszku
  • do posypania: natka pietruszki, świeże zioła
  • opcjonalnie: pół szklanki przecieru pomidorowego

Leczo z cukinią – przygotowanie:

Zaczynamy od przygotowania warzyw.
Paprykę, cukinię oraz pomidory kroimy w kostkę. Cebulę drobno siekamy, a czosnek obieramy (możemy zetrzeć na tarce lub wycisnąć przez praskę). Kiełbasę kroimy na cienkie plasterki.

Przyda się nam patelnia i garnek.

Na pierwszej patelni na odrobinie oliwy podsmażamy na wolnym ogniu pomidory. Chcemy, by straciły sporo wody i przybrały postać przecieru pomidorowego z dużymi kawałkami.

Do garnka natomiast wrzucamy kiełbasę i smażymy na średnim ogniu aż tłuszcz się wytopi, a kiełbasa podpiecze.

Kiełbasę odcedzamy z tłuszczu i wyjmujemy na talerz. Na wytopionym tłuszczu podsmażamy cebulę aż będzie złota.

Do cebuli dodajemy paprykę i czosnek.

Chwilę smażymy, po czym dorzucamy selera i cukinię.

Na samym końcu dodajemy pomidory z patelni.

Gotujemy przez 10-15 minut, do miękkości. Doprawiamy papryką, solą i pieprzem. Jeśli danie będzie miało zbyt mało pomidorów możemy dodać pół szklanki przecieru pomidorwego.

Dorzucamy odłożoną wcześniej na bok kiełbasę. Mieszamy. Podajemy od razu.

Leczo z cukinią – podanie:

Leczo podajemy na ciepło. Możemy posypać je natką pietruszki, koperkiem lub innymi ulubionymi świeżymi ziołami. Osobiście lubię je bez dodatku chleba, ale na ogół swerowane jest z pieczywem do zagryzienia.

leczo
Leczo to „czyściciel” lodówki – można do niego dorzućić kawałki warzyw, które zostały nam po wcześniejszym gotowaniu. W ten wlaśnie sposób w moim garnku znalazł się seler naciowy, któremu mogłaby towarzyszyć również np. młoda kapusta, inne rodzaje papryki, kabaczek, bakłażan…

Do kolejnego przeczytania!
E.

leczo
Podobne wpisy

Komentarze

23 odpowiedzi na “Leczo z cukinią – lekka wersja znanego klasyka”

  1. AnnaA-G pisze:

    Jest to fantastyczne danie. Ja miałam odwrotnie:)

  2. Anonimowy pisze:

    pyszne; ja czasem dodaję podsmażone pieczarki, a zawsze obowiązkowo posypuję startym parmezanem….

    • Madame Edith pisze:

      Z pieczarkami też jest bardzo dobre! Ale przyznam, że parmezanu jeszcze nigdy nie dodawałam. Zapamiętam i następnym razem spróbuję dodać 🙂

      Dziękuję za podpowiedź!
      Serdecznie pozdrawiam,
      E.

  3. Justyna Bąk pisze:

    tez bardzo lubię leczo:)

  4. Edyta pisze:

    Zjadłam bym leczo 🙂 A jaki typ kiełbasy poleciłabyś zamiast chorizo? Czy to naprawdę może byc dowolna ulubiona?

    • Madame Edith pisze:

      Edyto,
      Możesz dodać każdą wędzoną kuełbasę. Ważne, by miała w sobie trochę tłuszczu, bo inaczej nic się z niej nie wytopi i może się przypalić ba patelni. Jeśli wybierzesz chudą, to trzeba ją przysmażyć na jakimś tłuszczu np. oliwie lub oleju, bo tłuszczyk (szczególnie ten z kiełbasy) dodaje też smaku potrawie.

      Serdecznie pozdrawiam,
      E.

    • Edyta pisze:

      Dziękuję za odpowiedź 🙂

  5. Marzena pisze:

    Ja zawsze lubiłam leczo, najbardziej z kabaczkiem, albo same papryki z cebulą, pomidorami i kiełbasą:-) Oj narobiłaś apetytu, muszę jak najszybciej zrobić!:-) Pozdrawiam serdecznie 🙂

  6. Maggie pisze:

    A wiesz, ze ja tez tak mialam? Mysle, ze to przez papryke, ktorej kiedys nie znosilam i od samego zapachu robilo mi sie slabo. Za to teraz papryka jest na szczycie listy moich ulubionych warzyw 🙂 Twoje leczo wyglada smakowicie!

  7. hahaha, jesteś urocza, jadłaś mizerie bez śmietany i soli 🙂 To zdanie wywołało uśmiech na mojej twarzy 🙂

    • Madame Edith pisze:

      Marta,
      autentycznie tak było 🙂 Cała rodzina jadła z dużej miski, a ja miałam ogórki na małym talerzyku odłożone, były krojone identycznie jak na mizerię 😉

      Z pozdrowieniami,
      E.

  8. Scholastyka pisze:

    Uwielbiam leczo jest to czyściciel lodówki nie tylko z warzyw ale i z mięsa, dodaje do lecza zazwyczaj jakieś resztki z kurczaka mm pycha nie pozostaje mi nic innego jak jutro ugotować 🙂

  9. Kamciss pisze:

    Uwielbiam! U mnie musi być duuużo cukinii 🙂

  10. MałgosiaZ pisze:

    No piękne wyszło to leczo! takie nierozgotowane jak lubię 🙂 pozdrawiam Edith 🙂

  11. Anonimowy pisze:

    Ja wrzuciłam wszystko naraz i pięknie się ugotowało. pyszności!!!

  12. ewa pisze:

    Leczo to taka fajna potrawa typu z tego, co się "nawinie" 😉 No i każdy ma na nią swój sposób – ja po pierwsze nie jem mięsa, więc kiełbasa odpada ;), a cebulę kroję w pióra do leczo, a selera naciowego sobie w tej potrawie nie wyobrażam absolutnie 😀 Ale cukinia, kabaczek, pomidor, papryka – obowiązkowo. Wspomniane przez kogoś pieczarki też na plus.

  13. AnnaA-G pisze:

    Edith pytanie: gdzie można kupić takie naczynie? ostatnio jadłam w takim zapiekankę, ale nigdzie nie widziałam go.

  14. Anonimowy pisze:

    to nie jest prawdziwe leczo bo w prawdziwym to jest papryka i pomidoery nie ma zadnej zucchni ani selera lodygowego

    • Madame Edith pisze:

      Każdy robi leczo tak, jak lubi. Sama daję to, co akurat mam pod ręką w lodówce. Leczo to styl gotowania, a nie konkretny przepis. To tak jak z bigosem – każdy robi go nieco inaczej. Jedni dolewają wina, a drudzy dodają cebulę, trzeci kminek, a jeszcze inni rozmaite mięsa. Co nie oznacza przecież, że wszyscy nie jedzą tej samej potrawy, bo przecież jedzą, tylko w INNYM wydaniu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Tutaj możesz dodać zdjęcie do komentarza

Leczo z cukinią – lekka wersja znanego klasyka

Czas przygotwania:

@MadameEdith on Instagram