fbpx

Miętowa herbata z Maroka

15 sierpnia 2013
miętowa herbata
Nigdy nie byłam w Maroku, ale wszyscy, którzy odwiedzili to państwo jako pierwsze kulinarne skojarzenie przywoływali: “miętową herbatę” oraz “tagine”. Przeszukałam więc swoje książki kulinarne oraz internet i bazując na kilkunastu przepisach wybrałam ten, który wydaje mi się najbardziej zgodny ze sztuką parzenia tego tradycyjnego napoju. Wprowadziłam jednak swoje, drobne zmiany w oparciu o inne receptury.


Marokańska herbata zwana jest także “Berber whisky” lub “Berber whiskey”, choć nie zawiera ani grama alkoholu. Berberowie uważają jednak, że ten gorący napój najlepiej łagodzi odczuwanie wysokiej temperatury na pustyni.

Do jej zaparzania używa się Gunpowder – popularnej odmiany zielonej herbaty. W herbaciarni nie pomylicie jej z żadną inną, gdyż jej listki są pozwijane w małe kuleczki.
miętowa herbata

Miętowa herbata z Maroka – składniki:

/na ok. 750 ml/
  • 3 łyżeczki zielonej herbaty Gunpowder
  • 3 łyżeczki cukru*
  • kilka gałązek mięty pieprzowej**
  • 750 ml + 100 ml wody o temperaturze 80-85 st. C
  • wrzątek do wyparzenia czajnika
* Marokańczycy dodają znacznie więcej cukru, po kilka łyżeczek na małą szklaneczkę! Zatem ilość cukru zależy od Waszych preferencji, osobiście dałam go mało, bo od wielu lat nie słodzę herbaty, a jedna łyżeczka na szklankę to dla mnie optymalna ilość.
** Jest ją stosunkowo łatwo kupić na lokalnych bazarach i ma wyrazisty smak, nieporównywalnie mocniejszy od zwykłej mięty w doniczce.

Herbata marokańska – przygotowanie:

Dzbanek zalewamy wrzątkiem, by się ogrzał, po czym wylewamy całą wodę.

Wsypujemy do niego zieloną herbatę. Wlewamy ok. 100 ml gorącej, ale nie wrzącej wody (o temperaturze ok. 80-85 stopni C). Zostawiamy przez 1 minutę, aż listki herbaty się rozwiną i pozbędą goryczki.


Wylewamy wodę, listki herbaty zostawiamy w dzbanku. Dodajemy miętę i cukier.

Napełniamy dzbanek wodą (ponownie o temperaturze ok. 80-85 stopni C).

Zaparzamy przez 3-4 minut. Herbaty nie mieszamy, a rozlewamy ją do szklanek (to taki marokański rytuał).

Wlewamy z powrotem do dzbanka z wąskim dzióbkiem (dopiero wtedy herbata się wymiesza, a wszystkie smaki się wyrównają). Z dużej wysokości nalewamy z powrotem herbatę do szklanek. Powinna się pojawić charakterystyczna pianka.

Herbata marokańska – podanie:

Do szklanek możemy dodatkowo dołożyć listki mięty.

miętowa herbata

Bardzo polecam Wam ten napój, bo smakuje niesamowicie i wbrew pozorom (spora ilość cukru) jest niezwykle odświeżający. Byłam zaskoczona, ale nawet zwykle podchodzący sceptycznie do wszelkich nowinek Monsieur wypił duszkiem trzy duże szklanki i powiedział, że herbata jest bardzo dobra i że mogę ją robić częściej 🙂

Smacznego!
E.

miętowa herbata
Podziękowania dla sklepu EtnoBazar za udostępnienie oryginalnych marokańskich szklanek do sesji.
Podobne wpisy

Komentarze

3 odpowiedzi na “Miętowa herbata z Maroka”

  1. Maggie pisze:

    Cudne zdjecia – to raz. Dwa – mietowa herbata faktycznie kojarzy mi sie marokansko 🙂

  2. Edyta pisze:

    Powiem tak: za herbatą miętową, w żadnej postaci nie przepadam. Samą miętę lubię, samą herbatę lubię. Połączenia już nie! Ale ta brzmi tak ciekawie! Jeśli mnie nie zasmakuje, to na pewno zachwyci mojego męża, bo on uwielbia miętowe napary 🙂

  3. Uwielbiam takie wpisy, aż chce się wejść na wujka google i poczytać. Piękne zdjęcia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Tutaj możesz dodać zdjęcie do komentarza

Miętowa herbata z Maroka

Czas przygotwania:

@MadameEdith on Instagram