Naleśniki kokosowe

3 grudnia 2014
naleśniki kokosowe

Naleśniki kokosowe to moje pierwsze podejście do bezglutenowych placków. Przyznam, że gotowe, naleśnikowe mieszanki mnie nie przekonały i postanowiłam rozpocząć eksperymenty z mąkami, których do tej pory nie używałam. Na pierwszy ogień poszła kokosowa – bardzo pachnąca i bogata w błonnik. Naleśniki dzięki niej są przepyszne i bardzo aromatyczne. Myślę, że miłośnicy kokosowych aromatów powinni obdarzyć ten przepis uczuciem, które przetrwa co najmniej kilka zimowych sezonów. Konsystencja naleśników przywodzi na myśl pancakes, do których ktoś dodał trochę wiórków kokosowych. Są bardzo puszyste i pachnące. To wymarzona bezglutenowa alternatywa do puszystych amerykańskich placków, które można polewać do woli syropem klonowym.

Naleśniki kokosowe – skladniki:

/na ok. 20 sztuk o średnicy 5-6 cm/
  • pół szklanki mąki kokosowej
  • 5 jajek
  • 4 łyżki oleju kokosowego
  • ok. 250 ml mleka (może być krowie 2% lub kokosowe)
  • 1/4 łyżeczki sody
  • szczypta soli
  • 2 łyżki syropu klonowego + trochę do polania naleśników
  • 1 łyżeczka pasty z ziarenek wanilii

Dodatkowo (opcjonalnie):

  • 150 ml śmietany kremówki 30%
  • pół łyżeczki masła

Naleśniki kokosowe – przepis:

 Zaczynamy od ubicia na sztywno kremówki, po czym wstawiamy ją do lodówki.
W pojemniku / misce mieszamy ze sobą jajka, olej kokosowy oraz syrop klonowy.

Dodajemy ok. 3/4 mleka i pastę z ziarenek wanilii. Mieszamy.

Wsypujemy mąkę z wmieszaną sodą i solą. Ponownie mieszamy.

Jeśli konsystencja będzie zbyt gęsta dodajemy pozostałą część mleka i raz jeszcze mieszamy, by uzyskać miarę jednolitą masę. Ciasto powinno przypominać dość gęstą śmietanę, ale powinno też bez problemu ściekać z łyżki. Zdecydowanie bliżej mu do ciasta na pancakes, niż do rzadkiego ciasta na klasyczne naleśniki.

Na patelni rozgrzewamy odrobinę masła (robię to tylko przed smażeniem pierwszej tury placków). Wylewam mniej więcej po pół łyżki ciasta w kilka miejsc formując okręgi. Przykrywam pokrywką i czekam ok. 2-3 minut, aż placki ładnie się zezłocą.

Moja uwaga:
Placki smażę na dość niskim ogniu 4-5 w skali na 9. Po uformowaniu trzeba je koniecznie przykryć pokrywką. Jeśli tego nie zrobicie nie wyrosną ładnie i będą się trudno przewracać, gdyż po prostu wierzch się nie zetnie i masa na górze naleśników będzie nadal płynna i będzie się rozlewać.

Przekręcam je na drugą stronę i smażę jeszcze przez moment – ponownie pod przykryciem.

Naleśniki kokosowe – podanie:

Naleśniki podaję z małym kleksem bitej śmietany, a także dużą ilością owoców. Dodatkowo posypuję je płatkami kokosa i delikatnie polewam syropem klonowym.

naleśniki kokosowe

Smacznego!
E.

Follow Madame Edith on Instagram

naleśniki kokosowe

P.S.
Wpis powstał w ramach współpracy z marką Tefal. Jak widzicie na zdjęciach do przygotowania naleśników użyłam kilku produktów z portfolio tej marki:

  • Blendera ręcznego Tefal Infiny Force
  • Patelni do naleśników Tefal Talent o średnicy 25cm
  • Pokrywki z 10-częściowego zestawu garnków Tefal Duetto

 

naleśniki kokosowe




Podobne wpisy

Komentarze

13 odpowiedzi na “Naleśniki kokosowe”

  1. Justyna Żak pisze:

    wyglądają rewelacyjnie tak pysznie podane:) chętnie bym teraz na śniadanie zjadła takie smakołyki:)

  2. Ania_S pisze:

    Też często dodaję do naleśników i gofrów mąkę kokosową – doskonale się sprawdza chyba do wszystkiego. I jeszcze ślicznie pachnie kokosem. Mam taką samą patelnię do naleśników 🙂 Pozdrawiam.

  3. Cóż za pyszności! Uwielbiam kokosy, więc ten przepis jest jak dla mnie rewelacyjny. Patelnia do naleśników też mi się bardzo podoba. Zaraz zajrzę na FB na tę stronkę.

  4. Ale narobiłaś mi smaka 🙂 CHyba zrobię takie na kolację 😛

  5. Angie pisze:

    Fantastyczne, muszę być przepyszne!

  6. Kamciss pisze:

    Świetna propozycja! Pysznie 🙂

  7. Anonimowy pisze:

    Czy jest jakaś szansa na zastąpienie jajek? Niestety siemię lniane też odpada, bo jestem na protokole autoimmunologicznym i nie mogę tych produktów, a naleśniki zapowiadają się smakowicie 🙁

  8. Aga pisze:

    Idę robić.

  9. Claudia pisze:

    Edith kochana!
    Nie wiem co poszło nie tak, ale moje naleśniki smakowały jak jajecznica..
    Robiłam wszystko wg przepisu, ale konsystencja ciasta była nie do opanowania, dolałam 2 razy tyle mleka a wciąż było gęste i grudkowate i daleko mu było do lejącego 🙁

    • Madame Edith pisze:

      Klaudio,
      też nie wiem co mogło pójść nie tak. Wydawało mi się, że to tak bezproblemowy przepis, że wprost nie może się nie udać. Myślę, że to może być w jakimś stopniu kwestia mąki, bo mąki kokosowe bywają grubiej i drobniej mielone, co trochę wpływa na konsystencję.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Tutaj możesz dodać zdjęcie do komentarza

Naleśniki kokosowe

Czas przygotwania:

@MadameEdith on Instagram