Orzechy w chrupiącym karmelu (orzechowe brittle) – świąteczny hit tego roku!

22 grudnia 2018

Orzechy w karmelu

Orzechy w karmelu, czyli brittle, to genialna rzecz! Ale tak genialna, że nie wiem dlaczego pokazuję Wam ten przepis dopiero w tym roku. To coś słodkiego do pochrupania, ale nie jest to zwykły słodycz, to istne mistrzostwo świata. Łączy najlepsze cechy mlecznych karmelków, chrupkich i kruchych ciasteczek oraz kremowych ciągutek. A do tego wszystkiego jest przesycony orzechami. Wcale się nie dziwię, że na całym świecie jest aż tak popularny!

Orzechy w karmelu

Brittle jest bardzo powszechną świąteczną słodką przekąską, która powstała prawdopodobnie na południu USA, ale z biegiem czasu zyskała sławę na całym świecie. Jest kruchy i nie tak twardy jak karmelki. Różni od nich tym, że swobodnie można go połamać nawet na małe kawałki i pogryźć. W środku ma zawsze zatopione orzechy. Mogą to być orzechy ziemne, migdały czy laskowe właśnie.

Orzechy w karmelu

Do przygotowania wersji z orzechami laskowymi zainspirowała mnie kawa Paris Praliné ze świątecznej kolekcji limitowanej Nespresso Variations, która nawiązuje swoimi aromatami do stolicy Francji. W kolekcji są trzy kawy: Paris Praliné – mieszanka o aromacie orzecha laskowego przynosząca na myśl wykwintne francuskie słodkości z orzechem laskowym i karmelem na czele, Paris Macaron, która łączy zbożowe nuty z subtelnym migdałowym aromatem zainspirowanym makaronikami oraz Paris Black o korzenno-drzewnym aromacie. Wszystkie akcesoria i opakowania kaw z edycji limitowanej Variations zaprojektowane zostały we współpracy z Indią Mahdavi – słynną architektką i designerką. Są prześliczne i doskonale nadają się na prezent. Zwłaszcza w towarzystwie domowej roboty orzechowego brittle.

Orzechy w karmelu

Soda w brittle – ważna uwaga!

Jeśli w składnikach brittle zdziwi Was dodatek sody, to od razu zaznaczam, że jest on niezbędny. Sody nie można też zamienić na proszek do pieczenia, ale też trzeba uważać z jej ilością i dodać max 1 płaską łyżeczkę. Ten składnik ma dwojakie zastosowanie w przepisie:

  • rozjaśnia masę
  • soda wchodzi w reakcję z cukrem i dzięki temu powstają małe bąbelki, dzięki którym brittle nie jest twardym karmelkiem, na którym można sobie połamać zęby. Tak więc bez sody ani rusz! Podobnie jak bez filiżanki aromatycznej kawy.

Orzechy w karmelu

Orzechy w karmelu – karlemowy brittle – składniki:

/na 1 porcję – na jedną tabliczkę brittle – ilość jak na zdjęciach poniżej/

  • 200 g cukru
  • 100 g masła
  • 1/4 szklanki wody
  • 1 płaska łyżeczka sody
  • 150 g orzechów laskowych
  • opcjonalnie: kwiat soli do posypania

Uwaga: w tym przepisie trzeba działać szybko i mieć wszystkie składniki odmierzone na samym początku i dostępne pod ręką.

Orzechy w karmelu

Orzechowy brittle – składniki:

Dużą blachę (użyłam płaskiej z piekarnika) wykładamy silikonową podkładką lub woskowanym papierem do pieczenia.

Orzechy laskowe prażymy na patelni, by pozbyć się gorzkich łupinek. Możemy to zrobić też w piekarniku.

orzechy w karmelu

Na dużej patelni lub w szerokim i płaskim garnku mieszamy ze sobą cukier, wodę i masło. Doprowadzamy do wrzenia. Gotujemy na średnim ogniu (u mnie na mocy 7 z 9) od czasu do czasu mieszając aż do momentu, gdy cukier się skarmelizuje i będzie jasnobrązowy – podobny do kajmaku (masa osiągnie temp. ok. 140 stopni C – termometr nie jest potrzebny, zobaczycie to „na oko”). Trwa to ok. 10-15 minut.

Uwaga: masy nie gotujemy zbyt długo, bo może przybrać formę piasku. Lepiej gotować na wyższym ogniu i uważać, by się nie spaliła, niż gotować na niskim i zbyt długo.

Orzechy w karmelu

Orzechy w karmelu

Zdejmujemy z ognia i dodajemy sodę. Szybko mieszamy. W tym momencie poczujemy obezwładniający zapach brittle, a masa zacznie robić się jaśniejsza.

Orzechy w karmelu

Orzechy w karmelu

Wrzucamy też orzechy, szybko mieszamy i od razu przekładamy masę na blachę.

Orzechy w karmelu

Sprawnie rozprowadzamy i posypujemy kwiatem soli, bo orzechowe brittle zacznie momentalnie zastygać.

Orzechy w karmelu

Orzechy w karmelu – orzechowy brittle – podanie:

Po ok. 30 minutach możemy już łamać nasze orzechy w karmelu na duże kawałki i zajadać.

Orzechy w karmelu

Orzechy w karmelu

Orzechowe brittle / orzechy w karmelu przechowujemy w szczelnie zamykanym słoiku lub puszce. Postoi co najmniej miesiąc. Jako że brittle jest bardzo popularną słodkością właśnie w okresie Bożego Narodzenia, to zachęcam Was do zrobienia blaszki lub najlepiej od razu dwóch. Myślę, że jeśli go zrobicie, to Waszym tegorocznym ulubionym zajęciem będzie jego łamanie i zajadanie. Bo łamie się cudownie!

Smacznego,

E.

Orzechy w karmelu

Partnerem wpisu jest marka Nespresso.

Podobne wpisy

Komentarze

31 odpowiedzi na “Orzechy w chrupiącym karmelu (orzechowe brittle) – świąteczny hit tego roku!”

  1. Kalinka pisze:

    Aaaa! Wygląda cudownie. I chętnie bym zrobiła, gdyby nie brak orzechów laskowych. 😣 Może migdały w zastępstwie?
    Życzę duuuuzo zdrowia! 🌲🎅☃️

  2. ania pisze:

    czy mozna zastapic masło np.olejem kokosowym?

    • Madame Edith pisze:

      Aniu, to powinno być masło, by uzyskać maślany smak. Z olejem kokosowym też wyjdzie, ale będzie miało inny posmak.

  3. anna pisze:

    czy mozna zastapic masło np.olejem kokosowym?

  4. Malwina pisze:

    Zobaczyłam i zrobiłam 😉 pół godzinki a efekt wspaniały <3

  5. Sylwia pisze:

    Suuuper, mam mnóstwo laskowych, biorę się za pichcenie 😀

  6. Madzia pisze:

    A jakby tak dodać jeszcze inne bakalie, typu rodzynki, żurawinę?

    • Madame Edith pisze:

      Możesz dodać wszystko, na co masz ochotę, chociaż z bakaliami bym uważała, bo brittle samo w sobie jest słodkie i jednak lepiej pasują do niego różne orzechy.

  7. Kasia pisze:

    Masa nie chce zkruszeć i ciągle ma postać gęstej karmelowej masy, dodatkowo w bardzo jasnym kolorze (nie takim brązowym jak u Ciebie). Co mogłam zrobić nie tak? Czy na początku podgrzewa się masło, cukier i wodę jednocześnie?

    • Madame Edith pisze:

      Tak, dokładnie jak w przepisie: podgrzewasz wodę z masłem i cukrem. Trwa to do 10-15 minut w zależności od ustawionej mocy kuchenki – ją nastawiłam na 6 z 9.

  8. Kasia pisze:

    Zdecydowanie za szybko zdejmowalam z ognia 🙂 tym razem przesadziłam w drugą stronę ale do trzech razy sztuka! 🙂

  9. Anna pisze:

    A czemu mogło wyjść “za kruche”?

    • Madame Edith pisze:

      Nie wiem co masz na myśli przez „zbyt kruche”, bo ten karmel jest kruchy i się łatwo łamie. Ale generalnie za kruchość odpowiada w tym przypadku soda. Płaska łyżeczka jest wystarczająca, jeśli dałaś jej więcej, to efekt kruchości mógł się spotęgować.

  10. Agata pisze:

    U mnie niestety totalna klapa, karmel się nie łamie tylko rozsypuje (Jak bułka tarta),niby wszystko robilam wg przepisu ale może za długo był karmel na gazie?Pozdrawiam i życzę Wesołych Świąt!!!

  11. kizia pisze:

    mam tylko nerkowce, wszystkie orzechy poszły do ciast 🙁
    nie za miękki nerkowiec będzie?

  12. Estera pisze:

    Zrobiłam i niestety nie wyszło.. 🙁 wydaje mi się, że postępowała zgodnie z przepisem, na początku wszystko dobrze szło, cukier z wodą i masłem ładnie się gotował, trwało to ok 15 min (wiec czekałam już na zmianę koloru) i nagle masa z płynnej zamieniła się w pisek.. drobne grudki. Niestety już się nie połączył, po chwili zaczął lekko ciemnieć, dodałam sodę, ale konsystencja już się nie zmieniła. Widziałam w komentarzu, ze ktoś miał taką samą sytuację. Co mogło być przyczyną?

    • Madame Edith pisze:

      To niestety wina sody. Trzeba jej dawać maksymalnie płaską łyżeczkę, bo przy większej ilości może niestety zrobić się piasek.

  13. Estera pisze:

    Ale piasek zrobił się jeszcze przed dodaniem sody, kiedy masa była jasna

    • Madame Edith pisze:

      Przed dodaniem sody masa powinna być ciemna, taka bardzo karmelowa, ciemnobrązowa. Soda ma właśnie za zasadnie rozjaśnić tę masę. Wydaje mi się, że za krótko ją trzymałaś na ogniu, skoro była jasna. Cukier im trzymany dłużej na ogniu, tym robi się ciemny, bo się karmelizuje.

  14. kamila pisze:

    U mnie tez nie wyszło! Same grudki rozsypujące się!

  15. Natalka pisze:

    U mnie wyszedł chociaż „za grubo” mi się nalało na blachę i wygląda jak czekolada z orzechami i muszę ostrzegać, że to karmelki😂 ale i tak jest przepyszny😍

  16. Aga G. pisze:

    Zrobiłam, smakuje super. Grudkowata i sypka masa powstaje jak gotujemy za długo i na mniejszym gazie. Lepiej trochę podkręcić kuchenkę i pilnować aby się nie przypaliło.

  17. Natalia pisze:

    Proszę napisać w opisie przepisu, żeby uważać z ilością sody, bo z tego wniosek, że to ważne, żeby nie dodać jej za dużo… bo ja też jak robiłam, to wyszło mi niestety jak bułka tarta, bo nie wiedziałam, że ta ilość sody jest aż tak istotna

  18. Estera pisze:

    Tak, „piasek” zrobił się kiedy masa była jasna, ale ja nie dodałam wtedy jeszcze sody. Czekałam aż zrobi się ciemniejszy – wg przepisu. Wydaje mi się wiec, że to nie kwestia za szybkiego działania. Bardzo żałuję, bo nastawiłam się na ten karmel i chętnie rozgryzłabym co jest przyczyną niepowodzenia 😉

  19. Gabrysia pisze:

    Mam słoik napoczetego kajmaku z solą czy mogłabym go użyć? Podgrzać na patelni dodać sode i dalej jak w przepisie?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Tutaj możesz dodać zdjęcie do komentarza

Orzechy w chrupiącym karmelu (orzechowe brittle) – świąteczny hit tego roku!

Czas przygotwania:

@MadameEdith on Instagram