Ostrygi pieczone

29 czerwca 2013
ostrygi

Ostrygi – jedni się nimi zajadają, inni ich nie wezmą do ust za nić w świecie i na sam ich widok cierpnie im skóra. Sama chyba jestem gdzieś po środku i z chęcią je jem, gdy mam ochotę na owoce morza i smak morskiej wody. Bo ostrygi smakują jak ocean zamknięty w małej muszli.
Są do tego zaskakująco kwaśne, a ich ciało mięciutkie i niezwykle delikatne. Dlatego też nie powinno się ich gryźć, a jedynie „przeżuć” za pomocą języka i podniebienia.

Ostrygi to takie śmieszne istoty, zupełnie zaskakujące smakiem. Można je konsumować na surowo, jak i po upieczeniu. Mi bardziej do gustu przypada ta druga wersja, szczególnie jeżeli są schowane pod startym Parmezanem.

Ostrygi pieczone – składniki:

  • ostrygi
  • starty Parmezan lub Grana Padano
  • natka pietruszki
  • czerwona papryczka chili
ostrygi

Ostrygi – otwieranie:

Ostrygi otwieramy bardzo ostrożnie. Najlepszy do tego będzie specjalny nóż do ostryg – krótki, z ostrym zakończeniem i charakterystyczną rękojeścią. Jeśli takiego nie posiadamy wybieramy krótki stalowy nóż i wbijamy go w miesce gdzie górna i dolna muszla są ze sobą zespolone.

ostrygi otwieranie

 Delikatnie ruszając w przód i tył podważamy górną częśc muszli. Całą operację przeprowadzamy ostrożnie – tak, by z muszli nie wylała się morska woda w niej zamknięta. Jako, że muszle ostryg są dosyć ostre najlepiej chwytać je w rękawiczkach (specjalnych, ze splotu stalowych nici) lub przez kuchenną ścierkę.

ostrygi otwieranie

 Kiedy ostryga jest już otwarta zdejmujemy i wyrzucamy płaską część muszli.

ostrygi otwieranie

 Nożem podważamy ostrygę, by ją oddzielić od muszli.

ostrygi

Ostrygi – gdzie kupić?

Świeże ostrygi kupujemy w dużych marketach (np. Makro) z dobrze zaopatrzonymi stoiskami rybnymi. Ale przed udaniem się na zakupy najlepiej zadzwonić do sklepu, by dowiedzieć się czy są, bo można trafić na dzień, w którym ich nie dostaniemy.
ostrygi

Ostrygi pieczone – przygotowanie:

Otwarte ostrygi ustawiamy na blaszce.

Pospypujemy parmezanem i posiekaną papryką chilli. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do temperatury 160 stopi C (z termoobiegime) lub 180 stopni C (bez tej funkcji) na kilka minut (aż ser się stopi – u mnie wystarczyło ok. 5 minut).

Ostrygi – podanie:

Po wyjęciu ostrygi posypujemy natką pietruszki. Oczywiście najlepiej podawać je z szampanem, bo z żadnym innym napojem nie smakują równie dobrze.

Smacznego!
E.
ostrygi
Podobne wpisy

Komentarze

11 odpowiedzi na “Ostrygi pieczone”

  1. araika.art pisze:

    Chyba bym się nie skusiła.

  2. AnnaA-G pisze:

    może gdyby były sprzyjające warunki zjadłabym, ale tylko i wyłącznie w nadmorskim klimacie:)sama w domu nie pokusiłabym się.

  3. Ajka pisze:

    Krewetki, kalmary, małże – tak, ostrygi – w życiu! brrrr

  4. Justyna Bąk pisze:

    elegenacko:) poszlałaś:) nigdy nie jadłam ostryg:)

    • Madame Edith pisze:

      Justyno,
      polecam Ci choć raz spróbować przy okazji. W smaku są niepodobne do żadnych innych owoców morza, więc warto wyrobić sobie o nich zdanie 🙂

      Z pozdrowieniami,
      E.

  5. Tylko nad morzem, gdzie indziej nie.
    Tym bardziej, że łatwo o zatrucie 🙁
    Pozdrawiam serdecznie!
    Kalejdoskop Renaty

    • Madame Edith pisze:

      Renato,

      faktycznie nad morzem smakują najlepiej. Ale jak się czasami zachce owoców morza, to naprawdę w Polsce też można znajeźć świeże i dobre i nie trzeba jechać na południe Europy. Jeszcze ani razu się nie nacięłam, ani nie zatrułam kupując je w sklepie na literę "M." 😉

      Serdeczności,
      E.

  6. Edith i jej paznokietki, książkę by napisał:))) Znów śliczny kolorek.
    Ostrygi, szczególnie jeśli są surowe, moga faktycznie obrzydzać. Ale ja z tych co lubia testować nowe smaki i wyskakuję przed rząd jeśli sprawa dotyczy owoców morza. No lubię i tyle. Z odrobina cytryny, siup do dzioba. Mniam!

  7. Olka pisze:

    Surowe ostrygi niestety mi nie podeszły. Próbowałam w Polsce, więc w Chorwacji uległam namowom Małżona (fana wszelkich owoców morza bez wyjątku), żeby dać im drugą szansę, że może w południowym klimacie podejdą mi bardziej, niestety efekt ten sam. Pieczonych nie jadłam, jak będę mieć okazję, na pewno spróbuję mimo poprzednich niepowodzeń z surowymi 🙂

  8. Ostrygi, bardzo lubię. Zwykle surowe, ale dziś pieczone. Nigdy nie dodawałam sera, więc chętnie spróbuję. Pozdrawiam!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Tutaj możesz dodać zdjęcie do komentarza

Ostrygi pieczone

Czas przygotwania:

@MadameEdith on Instagram