fbpx

Pączki budyniowe

13 stycznia 2022
Pączki budyniowe

Pączki budyniowe – nie są to pączki z nadzieniem z budyniu, ale takie, w których budyń dodaje się do ciasta. I to nie sam proszek, a ugotowany budyń w 500 ml mleka z dwiema łyżkami cukru – dokładnie jak w przepisie na opakowaniu. Możecie oczywiście w tym przepisie też użyć budyniu domowego, robionego na samych żółtkach. Będzie jeszcze lepszy! Ja jednak użyłam sklepowego, bo za moment zmieniamy mieszkanie i mam pusty zamrażalnik. W tym momencie nie miałabym co zrobić z białkami (do budyniu używa się samych żółtek), a nie lubię nic wyrzucać. Pączki budyniowe mają świetną konsystencję. Są nieco podobne do pączków z serka homogenizowanego, ale jednak inne, bo ciasto jest jakby budyniowe, wilgotne, nieco ciągnące, ale też puszyste. Są wspaniałe, a ciasto robi się w jednym garnku – tym, w którym gotujecie budyń. To ekspresowy przepis!

Pączki budyniowe

Pączki budyniowe – składniki:

/na ok. 50 małych sztuk/

  • 1 ugotowany budyń waniliowy (na 500 ml mleka i z 2 łyżkami cukru)
  • 50 g cukru
  • 3 jajka w rozmiarze L
  • 2 łyżki spirytusu
  • 400 g mąki pszennej typ 450
  • 3 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
  • szczypta soli

Dodatkowo:

  • olej do smażenia

Pączki budyniowe – przepis:

Gotujemy budyń. Następnie dodajemy do niego od razu cukier i dokładnie mieszamy – powinien szybko się rozpuścić, gdy budyń będzie gorący. Odstawiamy na 15 minut, by nieco ostygł. Następnie mieszamy go z jajkami i spirytusem.

W misce mieszamy mąkę, proszek do pieczenia oraz sól. Powoli, w partiach po ok. 100 g, dodajemy do ciasta. Dokładnie mieszamy. Ciasto będzie dość gęste, nieco gumowate, będzie przypominało bardzo gęsty budyń.

Do usmażenia pączków użyłam multigrilla Kuvings. Wykorzystałam przy tym dwie różne płyty:

  • głęboką (jest dodawana do urządzenia razem z płytą śniadaniową) – usmażyłam na niej pączki na głębokim tłuszczu (oleju rzepakowym)
  • do takoyaki (można ją dokupić do multigrilla) – zrobiłam na niej okrąglutkie pączki z minimalną ilością tłuszczu

Smażenie pączków budyniowych a głębokiej płycie / w garnku / na patelni

Na głębokiej płycie (jeśli nie macie multigrilla, możecie użyć rondla lub patelni) rozgrzewamy olej (ok. 2/3 litra). Z pomocą dwóch łyżeczek namoczonych w oleju nabieramy ciasto i formujemy je w kulki. Ciasto będzie się ciągnęło, więc kulki raczej nie wyjdą idealne. Wrzucamy je na rozgrzany olej po kilka na raz i smażymy aż do zarumienienia z obu stron przekładając je za pomocą bambusowej wykałaczki.

Uwaga: nie wrzucajcie ich za dużo na raz, bo sporo rosną podczas pieczenia i muszą mieć miejsce. W przypadku gdy wrzucicie ich też za dużo, to temperatura oleju spadnie i zaczną niepotrzebnie wchłaniać olej.

Usmażone pączki budyniowe odkładamy na ręczniki papierowe, które wchłoną nadmiar tłuszczu.

Smażenie pączków budyniowych na płycie do takoyaki

Z kolei płytę do takoyaki delikatnie nasmarowałam pędzelkiem zanurzonym w oleju i do każdego zagłębienia nałożyłam niepełną łyżeczkę ciasta. Po 3 minutach przewróciłam pączki na drugą stroną za pomocą bambusowej wykałaczki. Grilla ustawiłam na temperaturę pomiędzy medium i high.

Dzięki płycie pączki wyszły mniej tłuste i niemalże idealnie okrągłe.

Pączki budyniowe – podanie:

Przed podaniem pączki budyniowe posypujemy cukrem pudrem. Są bardzo chrupiące z zewnątrz i mają pyszne wnętrze. Nie są zbyt słodkie, po prostu idealne! Trudno się im oprzeć. Kolejnego dnia są także smaczne, choć jak każde pączki najlepiej smakują zaraz po przygotowaniu.

Jeśli chcielibyście smażyć, piec lub przygotowywać przeróżne dania na multigrillu, który jest fantastycznym koreańskim sprzętem, możecie go kupić ze zniżką na stronie dystrybutora: Zdrowe i Markowe. Przeczytacie tam też o jego innych funkcjach, bo pokazałam Wam tylko dwie płyty, a jest ich więcej, tak samo jak możliwości gotowania na multigrillu Kuvings.

Smacznego!

E.

Partnerem wpisu jest marka Kuvings.

Pączki budyniowe
Pączki budyniowe
Pączki budyniowe
Pączki budyniowe

Jak oceniasz ten wpis?

Kliknij gwiazdkę, aby ocenić!

Średnia ocena 0 / 5. Liczba głosów: 0

Jak dotąd brak głosów! Bądź pierwszą osobą, która oceni ten post.

Podobne wpisy

Komentarze

9 odpowiedzi na “Pączki budyniowe”

  1. Asia pisze:

    A moje pączki nie są chrupiące ? co mogło pójść nie tak??

  2. Anna pisze:

    mam pytanie odnośnie tego urządzenia, w którym smażyłaś te pączki, czy spełnia oczekiwania i czy warto zainwestować taką kwotę

    • Madame Edith pisze:

      Anno,
      jeśli chcesz smażyć pączki bez tłuszczu, to Kuvings to zdecydowanie super opcja. Częściej niż do początków wykorzystuję go jednak do takiego zwykłego gotowania. Robię na nim jajka na śniadanie (w fajnych kształtach, bo jest do nich płyta), chrupiący bekon, placki dla dzieci bez tłuszczu, a także używam jako naczynie do przygotowywania azjatyckich makaronów. Na Święta robił nam za to jako podgrzewacz do pierogów, które stały na stole i każdy po nie sięgał, gdy nachodziła go ochota. Zobacz na ich stronie jak dużo fajnych zastosowań ma ten sprzęt. Jest bardzo porządnie wykonany, płyty są doskonałej jakości, a całe urządzenie bardzo zgrabne. Nie zajmuje dużo miejsca, choć ma dużą pojemność, zwłaszcza przy głębokiej płycie. Moim zdaniem to bardzo uniwersalne urządzenie / naczynie w jednym, jest bardzo dobre jakości, wiec polecam z czystym sumieniem. Sama się z nim nie rozstaję.
      Pozdrawiam serdecznie!
      E.

  3. Ilona pisze:

    No tak, wszak to tradycja, a tradycję trzeba szanować ? przynajmniej M będzie miał czyste sumienie ?

  4. Anna Szafernakier pisze:

    Juz widzę, że można skorzystać z przepisu na domowy budyń. Pozdrawiam.

  5. Anna Szafernakier pisze:

    Dzień dobry, mam pytanie do części-“Gotujemy budyn’. Czy ten element przepisu nie został pominięty w opisie? Budyn z 500 ml mleka+cukier i chyba plus maka? Poprosze o wsparcie 🙂

  6. Ilonq pisze:

    Wow, ale czad ? korci, żeby zrobić, ale mąż na diecie… No cóż, chyba będzie musiał zrobić sobie cheat day ??

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Tutaj możesz dodać zdjęcie do komentarza

Pączki budyniowe

Czas przygotwania:

@MadameEdith on Instagram