
Czy u Was też śniadania w weekendy celebruje się nieco dłużej niż w tygodniu? U nas to moment, kiedy nigdzie się nie spieszymy, parzymy duży dzbanek kawy i wyciągamy na stół to, co najlepsze. Dziś mam dla Was przepyszny i prosty przepis, który ostatnio skradł nasze serca – pasta z wędzonego pstrąga.
To kolejny wspaniały pomysł na urozmaicenie porannego menu. Muszę Wam zdradzić, że moi synowie ją pokochali! A jak wiecie, dzieci bywają najbardziej surowymi krytykami kulinarnymi. Sukces tej pasty zawdzięczamy jednak nie tylko dobrej recepturze, ale przede wszystkim fantastycznemu produktowi bazowemu.
Wszystko zaczęło się od naszego sąsiada, który zrobił nam niesamowitą niespodziankę. Podarował nam przepysznego wędzonego pstrąga prosto z jednej z najlepszych wędzarni w kraju, która znajduje się w okolicach Olsztyna. Ryba była tak aromatyczna i delikatna, że po prostu rozpływała się w ustach. Z części pstrąga postanowiłam zrobić właśnie to śniadaniowe smarowidło. I to był wspaniały pomysł!
Jeśli szukacie alternatywy dla klasycznej pasty jajecznej, pasty z sardynek, pasty z tuńczyka czy twarożku, koniecznie zapiszcie sobie ten przepis.
Pasta z pstrąga – składniki:
- 200 g mięsa z wędzonego pstrąga (waga już po oddzieleniu od skóry i ości)
- 2 łyżki natki pietruszki
- 1 łyżka koperku
- 2 łyżki dobrego majonezu
- 4 czubate łyżki kukurydzy z puszki (dodaje świetnej chrupkości i słodyczy!)
- sól i pierz do smaku

Pasta z pstrąga – przepis:
Przygotowanie jest proste, ale wymaga chwili skupienia na samym początku. Pstrąg to ryba szlachetna, ale ma sporo ości, więc trzeba go rozebrać bardzo ostrożnie, z dużą uwagą.
Ja robię to w ten sposób: rozdrabiam mięso powoli palcami. To najlepsza metoda, by wyczuć pod opuszkami każdą, nawet najmniejszą ość i mieć pewność, że żadna nie została pominięta – to szczególnie ważne, gdy pastę będą jeść dzieci.
Następnie tak przygotowane, rozdrobnione mięso przekładam do miseczki. Mieszam je z drobno posiekaną natką pietruszki, odsączoną kukurydzą z puszki oraz majonezem. Kukurydza przełamuje słony smak wędzonki, a majonez spaja całość w aksamitną masę.
Na końcu doprawiam wszystko solą i pieprzem. Pamiętajcie jednak, by z solą uważać – wędzona ryba sama w sobie jest już dość słona, więc próbujcie w trakcie doprawiania.
Mała wskazówka: Jeśli wolicie koperek, możecie śmiało dać go zamiast natki pietruszki. Obie te zieleniny świetnie komponują się z rybami.



Pasta z pstrąga – podanie:
Z czym to smakuje najlepiej? Ta pasta idealnie pasuje do kanapek z ciemnym, żytnim pieczywem, pumperniklem czy do świeżych, chrupiących bajgli. Możecie udekorować ją dodatkowym listkiem pietruszki lub plasterkiem cytryny.
Gotową pastę przechowujcie w lodówce w szczelnie zamkniętym słoiczku lub pojemniku. Zjedzcie ją w ciągu 3 dni od przygotowania, choć gwarantuję Wam, że zniknie znacznie szybciej!
Mam nadzieję, że ten przepis urozmaici Wasze śniadania i sprawi Wam tyle radości, co nam. Koniecznie dajcie znać, czy lubicie wędzone ryby w takim wydaniu.
Smacznego!
E.


Podobne wpisy
Komentarze
Pasta z pstrąga – idealna na kanapki
Czas przygotwania:





Dodaj komentarz