Portugalska pasta z sardynek

21 sierpnia 2012
Portugalska pasta z sardynek

Portugalskie śniadanie „chodziło” za mną od dawna. Nie wiem jak Wam, ale każdemu, kogo znam i kto odwiedził choć raz Portugalię, kraj ten kojarzy się z sardynkami. I to w wielu odsłonach. Jedną z nich proponuję Wam dziś na śniadanie. Przepis jest banalnie prosty, a smak wprost nieziemski!

Postanowiłam przygotować tradycyjną pastę z sardynek  bazując na oryginalnym przepisie, którym podzielili się ze mną, moi znajomi, Właściciele Smaków Portugalii. Według mnie robią Oni fantastyczną pracę promując i rozsławiając portugalską kuchnię oraz pyszności nad Wisłą.

Portugalska pasta z sardynek – składniki:

  • puszka sardynek w oleju (125 g)
  • 3 łyżki oliwy extra vergine
  • 2-3 czubate łyżeczki majonezu (lub więcej wg uznania)
  • mała cebula
  • kilka gałązek natki pietruszki
  • sól morska
  • świeżo mielony pieprz
  • słodka papryka w proszku

Pasta z sardynek – przepis:

Sardynki przekładamy z puszki do miski wraz z oliwą.

Cebulę kroimy bardzo drobno i dodajemy do rozgniecionych widelcem sardynek. Dobrze mieszamy.

Do miski dodajemy oliwę i majonez. Mieszamy.

Doprawiamy solą, pieprzem, papryką oraz natką pietruszki. Ponownie mieszamy.

Aby śniadanie było jeszcze bardziej pożywne proponuję do pasty podać sardynki w kawałkach, bez skóry i ości. Najlepsze są z firmy Cocagne, gdyż określa się je mianem „Ferrari wśród sardynek”. Zdobyły niezliczoną liczbę nagród na różnych targach, a w Portugalii można je m.in. kupić w słynnym El Corte Inglês na dziale „Gourmet” oraz w innych sklepach z żywnością wysokiej jakości. Na szczęście w Polsce są także dostępne w Warszawie co sobotę na BioBazarze na stoisku „Smaki Portugalii” oraz w sieci sklepów Kuchnie Świata.

Dla przekąszania podaję do śniadania portugalskie oliwki z pestką, bo te kupowane bez pestki nie smakują tak dobrze. Żeby cały posiłek utrzymać w odpowiednim klimacie otwieram 2 słoiki z portugalskimi oliwkami, są przepyszne! Od razu czuję się jak w Lizbonie!

Pastę z sardynek podaję na małych pszennych i pełnoziarnistych tostach. Tak smakują najlepiej.

Jako, że takie kanapeczki są bardzo malutkie, w zasadzie na jeden kęs, przez to mogą się znakomicie sprawdzić jako imprezowa lub przedobiednia przekąska.

Portugalska pasta z sardynek
Oboje z Monsieur jedząc te małe tosty byliśmy w niebo wzięci!
Takie śniadanie wprowadziło nas w tak dobry nastrój z samego rana, że od razu zachciało nam się jechać do Portugalii. Kto wie, tegoroczny urlop jeszcze przed nami i nawet jeszcze nie został zaplanowany…
Życzę Wam bardzo smacznego dnia!
E.
Portugalska pasta z sardynek



Podobne wpisy

Komentarze

35 odpowiedzi na “Portugalska pasta z sardynek”

  1. whiness pisze:

    Cudnie wygląda 🙂 Wprosiłabym się na takie.

  2. bartoldzik pisze:

    Lata nie jadłem sardynek. Jakoś puszkowe ryby nie często u mnie goszczą, chyba makrela w pomidorach najczęściej z nich. Muszę sobie przypomnieć smak sardynek 🙂
    pozdrawiam

  3. Hania-Kasia pisze:

    Super, cieszę się, że zamieściłaś przepis na pastę z sardynek. Byłam kilkakrotnie w Portugalii i zajadałam się tam taką pastą, którą można tam kupić gotową. Na rynku polskim jednak jej nie ma, więc chętnie zrobię ją sobie sama w domu.

  4. Tym bardziej się cieszę, że we wrześniu odwiedzę Portugalię 🙂

  5. Marzena pisze:

    Mój wybór wakcji niestety nie padł na Portugalię, choć takie palny mieliśmy. Szkoda:-( Pocieszę się w takim razie Twoim śnaidankiem, które jest pyszne:-)

  6. Aleksandra K pisze:

    oj bym zjadla, bym zjadla, co prawda nie wiem czy znajde tu sardynki (nigdy nie szukalam) ale moze z makrela bym zaszala.
    Pozdrawiam wtorkowo.

  7. Antenka pisze:

    boskie śniadanie! zrobiłaś mi ogromnego smaczka na takie klimaty:)

  8. Sardynkami raczymy się od jakiegoś czasu ale w prostej formie.
    Za to pomysł na pastę? do stestowania po najbliższym zakupie świeżej partii sardynek;)
    Thnx!

  9. Kasia S, pisze:

    Śniadanie u mnie to obowiązkowa kawa z mlekiem, a właściwie mleko z kawą:)
    Ale od 16h to wszystkie sardynki tego swiata mogły by być na moim stole:D

    Pozdrawiamy serdecznie

    Tapenda

  10. Sardynki portugalskie powalają swą… wielkością 🙂 pamiętam, moje zaskoczenie, że rybka bardzo konkretną ma posturę. Pyszne sniadanko, cieszę się, że odkurzasz ideę pasty rybnej po portugalsku ale na grunice polskim. To inspiruje do rybnego szaleństwa w kuchni już od pory śniadaniowej pozdrawiam kami

  11. A ja mam sardynki, kilka puszek i nie wiem co z nimi zrobić;) Jak wrócę z urlopu, to napewno zrobię! Cudne śniadanie, aż się rozmarzyłam;) Pozdrawiam Edith!

  12. Bon Appetit! pisze:

    Lubię pasty rybne, ale z sardynek jeszcze nie robiłam. Lubię je w najprostszej postaci. Ale jak już wiesz, mam dość spory zapas tych rybek przywiezionych z Fuerte, więc kto wie, może wypróbuję 🙂 A z największymi okazami zetknęłam się w Maroko, prosto z przetwórni zakupiłam 2 siatki puszek. Były wielkie! Nie siatki, tylko sardynki 😀

  13. Maggie pisze:

    Wprosilabym sie do ciebie na takie sniadanie…

  14. aleglodomorek pisze:

    Pasty rybne uwielbiam! Sardynkowej jeszcze nie jadłam, ale narobiłaś mi ogromną ochotę na skosztowanie tego portugalskiego specjału!

  15. MartynCia ^^ pisze:

    Edith,
    wow, sposób podania robi wrażenie 😉
    wygląda tak smakowicie, ze pomimo zjedzonego śniadania znów jestem głodna.

    Pozdrawiam Serdecznie i zapraszam do siebie 😉

  16. Zjadło by się takie śniadanko w łóżku, podane na srebrnej tacy… 😉 Pozdrawiam

  17. Tomek gotuje pisze:

    Bardzo ciekawe, nie jadłem sardynek chyba od dzieciństwa 🙂

  18. Madleine pisze:

    śniadanie mistrzów – wyglada boskooo 🙂

  19. Madame Edith pisze:

    Bardzo się cieszę, że pomysł na śniadanie Wam się spodobał.
    Wkrótce pojawi się więcej portugalskich przepisów 🙂

    Mogę Wam zdradzić jedno: będzie pysznie!

    Gorące pozdrowienia,
    E.

  20. dobrazagrycha pisze:

    Rewelacja, dowód na to, że śniadanie to nie tylko nudna kanapka z szynką i serem 🙂

  21. Kochamy takie przeciągające się śniadania milionem małych szczegółów i kęsów do wypróbowania. Przepis tak jak piszesz – prosty, ale założymy się, że w tym tkwi sedno!

  22. majka pisze:

    Portugalia jest przepiekna. Goraco polecam na urlop 🙂 A Twoja pasta z sardynek strasznie kuszaca…narobilas mi smaku 🙂

    Pozdrowienia.

    • Madame Edith pisze:

      Maju,

      zrób ją na śniadanie lub kolację. Jest doskonała, w końcu to sprawdzony przepis prosto z Portugalii, więc musi być pyszna 🙂

      A nad urlopem ciągle myślę i ciągle się składa tak, że coś mi staje na przeszkodzie i nie mogę wyjechać 🙁

      Dziękuję za Twój komentarz i serdecznie pozdrawiam,
      E.

  23. Basia pisze:

    Edith! Czytasz w moich myślach, bo ja właśnie za 2 tygodnie lecę do Porto!!!
    A jutro robię takie śniadanie, żeby poczuć już przedsmak tej podróży 🙂
    Polecasz jakieś konkretne dania/przysmaki portugalskie, których nie mogę ominąć?
    Pozdrawiam serdecznie!

    • Madame Edith pisze:

      Basiu,

      ależ Ci zazdroszczę tego wyjazdu!!!

      W Porto nigdy nie byłam, więc nie potrafię Ci nic konkretnego polecić, ale z pewnością załapiesz na ogromną ilość owoców morza, sardynki, dorsza… Gdybyś była w Lizbonie pójdź koniecznie na Pastéis de Belém

      Osobiście w Lizbonie zakochałam się, bardzo przekornie, we włoskiej restauracji, do której wchodzi przez…kuchnię. Nazywa się Casa Nova, ma cudny widok na Tag, świetne wino i przystojnych kelnerów 🙂

      Napisz po powrocie jak było, choć już teraz wiem, że będzie cudnie! 🙂

      Pozdrawiam Cię serdecznie,
      E.

    • Basia pisze:

      Dzięki Edith 🙂
      Na pewno się odezwę 🙂
      A świeżych owoców morza to już się nie mogę doczekać.
      Pozdrawiam serdecznie!

    • Lena pisze:

      Edith, dokładnie taką samą przekąskę jadłam w Portugalii:) Podawali ją na weselu, na którym byłam w Coimbrze.

      W Portugalii trzeba spróbować dorsza, którego Portugalczycy potrafią przyrządzić na 365 sposobów. Oczywiście owoce morza i ryby. Bardzo smakowały mi portugalskie zupy, są bardzo treściwe. Portugalskie słodkości to oddzielny temat:)

      W Porto koniecznie, ale to koniecznie, wybierz się do Casa Porto a Noite przy Rua dos Mercadores. To rodzinna restauracja o wielkości przeciętnego polskiego salonu. Za 8 euro można zjeść dwudaniowy obiad z winem, a wieczorami odbywają się koncerty fado. Baaardzo polecam!

  24. Karmel-itka. pisze:

    Kochana Edith,
    co za piękne zdjęcia ;] nawet taka relacja w Twoim wydaniu to kunszt fotograficzny.
    i smakowy. takie śniadanie do mnie przemawia, oj i to jak!

  25. Zofia Biernat pisze:

    Edith, wlasnie wczoraj jedlismy sardynki i obiecalam sobie, ze nastepnym razem zrobie z nich jakas smaczna paste 🙂 juz mam przepis ! 🙂 A co do oliwek z pestka, to masz racje. Z mojego doswiadczenia wynika, ze Hiszpanie tez jedza tylko takie ! Pozdrawiam !

  26. Przyznam szczerze, że nie jestem zbyt zaprzyjaźniona z kuchnią portugalską, nie dlatego, że jej nie lubię, po prostu niewiele o niej wiem, dlatego cieszę się z tego wpisu, bo chociaż trochę bardziej przybliżyłaś mnie do tych smaków. Lubię pasty rybne, więc sardynkowa na pewno by mi przypadła do gustu.
    Pozdrawiam,
    Tosia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Tutaj możesz dodać zdjęcie do komentarza

Portugalska pasta z sardynek

Czas przygotwania:

@MadameEdith on Instagram