Ravioli z dynią

31 października 2013
ravioli z dynią

Ilekroć z szafki wyciągam swoją raviolerę przypomina mi się fantastyczny sklep z akcesoriami kuchennymi w Brukseli, który pokazała mi Ania (dziękuję!). Wyobraźcie sobie dwa piętra i kilka pokoi, w tym jeden tylko z naczyniami Le Creuset, a inny z żeliwnymi Staub’ami. Do tego całe rzędy kolorowych kiciusiowych mikserów, blenderów i innych sprzętów. To wszystko okraszone gigantycznym regałem długim na kilkanaście metrów, a wypełnionym formami do ciast z całego świata. Istny szał, mogłabym tam zostać na zawsze!

Z tego boskiego miejsca przywiozłam opócz raviolery jeszcze kilka innych gadżetów, które są mi bardzo bliskie. Co z tego, że w Polsce niektóre mogłabym dostać odrobinę taniej, liczy się, że są stamtąd i stanowią pamiątkę z podróży. A do tych kulinarnych souvenirów mam szczególny sentyment, choć wypadają mi z szafek i szuflad przy każdym ich otwarciu, bo się najnormalniej w świecie nie mieszczą 🙂

Dla przypomnienia napiszę, że raviolera wykonana jest z lekko chropowatego aluminium dzięki czemu ciasto makaronowe do niej nie przywiera. Jest w miarę ciężka i solidna. Naturalnie robiąc ravioli można sobie poradzić także bez takiego przyrządu i zrobić kwadratowe/trójkątne pierożki na stolnicy. Do ich dzielenia można użyć radełka, by ravioli miały pofalowane brzegi.

Ravioli z dynią – składniki:

/na ok. 30 ravioli/

Ciasto makaronowe:
Klasyczny włoski przepis jak we wpisie „Ravioli z ricottą

  • 300 g mąki semoliny lub typ „00”
  • 3 jajka
  • 1 łyżka oliwy

Nadzienie:

  • 1 szklanka puree z dyni
  • 1/3 szklanki startego Parmezanu
  • duża garść ziół np. bazylii, oregano
  • morska sól i świeży pieprz do smaku

Dodatkowo:

  • garnek z osoloną wodą
  • 50-100 g masła
  • świeże zioła do dekoracji

Ravioli z dynią – przygotowanie:

Składniki na makaron mieszamy ręcznie na stolnicy lub w mikserze (ja zwykle mieszam na początku w mikserze, a potem jeszcze chwilę w rękach).

Jeśli używamy miksera, najpierw na bardzo wolnych obrotach przy użyciu płaskiego mieszadła, a gdy ciasto się mniej więcej zagniecie, wymieniamy je na hak.

Powoli zwiększamy obroty do średnich i dajemy mikserowi ugnieść ciasto tak, by było bardzo elastyczne. To powinno potrwać około 5-8 minut. Zawijamy ciasto w folię spożywczą i wstawiamy do lodówki na 1 godzinę.

W między czasie puree z dyni odciskamy z nadmiaru wody na gazie.

 Następnie mieszamy je z Parmezanem, ziołami, solą i pieprzem.

Wyciągamy ciasto z lodówki, dzielimy na 4 części i każdą z osobna rozwałkowujemy.

Gdy ciasto się klei do wałka podsypujemy lekko mąką. Można użyć przystawki lub maszyny do makaronu lub wałka i stolnicy (wybrałam drugą opcję, gdyż niestety nie posiadam pierwszego urządzenia).

Staramy się, by płaty makaronu były w miarę możliwości prostokątne i, jeśli używamy raviolery, by rozmiar do niej pasował.
Aby pierożki łatwiej wypadły z raviolery należy ją lekko oprószyć mąką. Pierwszą warstwę ciasta dociskamy do formy i przejeżdżamy mocno wałkiem.

Zabieramy zbędne kawałki ciasta. Nakładamy po pół łyżeczki farszu do każdego zagłębienia (nie za dużo, bo wypłynie!).

Na wierzch kładziemy drugą warstwę ciasta i znowu dociskamy wałkiem.

Obrywamy zbędne kawałki ciasta i odwracamy raviolerę, by pierożki wypadły.

Jeśli na ravioli zostało zbyt dużo mąki strzepujemy ją przy użyciu kuchennego pędzelka.

Pierożki wrzucamy na wrzącą, osoloną wodę. Po wypłynięciu gotujemy min. 4-5 minuty (al dente) lub dłużej jeśli chcemy, by były bardziej miękkie, choć trzeba pamiętać, że czas zależy od grubości ciasta.

Ravioli z dynią – podanie:

Na talerz wykładamy kilka pierożków. Polewamy roztopionym masłem.

ravioli z dynią

Porcję możemy udekorować świeżo mielonym pieprzem oraz listkami oregano.

Smacznego!
E.

ravioli z dynią
Podobne wpisy

Komentarze

22 odpowiedzi na “Ravioli z dynią”

  1. JestSmak pisze:

    Fantastyczne ravioli! Gdybym trafiła do takiego sklepu na pewno też bym nie chciała wyjść 🙂 A raviolery to nigdy nawet na oczy nie widziałam :p

  2. Antenka pisze:

    niesamowicie podane:) poezja!

  3. Agnieszka pisze:

    Dostalam raviolerę w prezencie od przyjaciółki. Chyba czas na jej debiut. Czy masło z szałwią pasuje do dyniowego ravioli?

    • Ravioletke zakupiłam jak tylko ja u Ciebie podglądnęłam i zabrałam się do robienia ravioli. Ciasto jednak wyszło mi bardzo,ale to bardzo twarde i nienadawało się do rowałkowania…Czy nie powinno się dodać odrobinę wody do ciasta? Prosze o podpowiedz, dlaczego tak wyszło?
      serdecznie pozdrawiam,Kinga

    • Madame Edith pisze:

      Kinga,
      A jakiej mąki użyłaś? Semoliny, "00", czy innej? Przy makaronie mąka jest kluczowa. Ciasto z tego przepisu wychodzi gęste, ale sprężyste. Trzeba je dosyć długo ugniatać i dlatego używam do tego celu miksera, a dopiero potem ugniatam je ręcznie. Jak poleży w lodówce, to bardzo ładnie się rozwałkowuje i nawet nie za bardzo trzeba je podsypywać mąką. Osobiście nigdy do niego nie daję wody, a co najwyżej dodatkowy chlust oliwy, ale oczywiście wodę można również dodać.

      Serdecznie pozdrawuam,
      E.

    • Użyłam mąki lubella poznańska typ 500:)

    • Madame Edith pisze:

      Kinga,
      następnym razem spróbuj zaopatrzyć się w semolinę lub "00".
      Zobaczysz jaka różnica i ciasto wyjdzie na 100% 🙂

      Z pozdrowieniami,
      E.

  4. Justyna Bąk pisze:

    wygląda bardzo smacznie:)

  5. shinju pisze:

    Piękne ravioli wychodzą z tej raviolery 🙂

  6. hallen pisze:

    pierwsze słyszę o tym daniu,ale wygląda naprawdę rewelacyjnie!:)

  7. Maggie pisze:

    Taka foremke to chyba musze sobie sprawic 🙂

  8. Czmiel pisze:

    Łohohoho JADŁABYM!!!

    Pozdrawiam,
    Czmiel

  9. Marta pisze:

    A gdzie dokładnie znajduje się ten sklep? I czy Stauby i Le Creuset są w dobrych cenach? (czyt. tańsze niż w Polsce).

    • Madame Edith pisze:

      Marta,

      podaję adres: International Home of Cooking Monnaie, Rue Léopold 3, 1000 Bruxelles
      W kwietniu br. ceny były zbliżone do polskich, tylko trochę tańsze, choć w tym przypadku to wszystko zależy od kursu Euro, czy innej waluty, w której zarabiasz 😉

      Serdecznie pozdrawiam,
      E.

    • Marta pisze:

      Bardzo dziękuję! Jak zawsze – moc inspiracji w blogosferze. Pozdrawiam

  10. maggoty pisze:

    To moje drugie podejście do ravioli i to totalna katastrofa. Zrobiłam wg przepisu, z mąką 00 i masakra. Ravioli są wielkie, po 5 minutach są dalej surowe. Trzymam je dłużej i wygląda to jeszcze gorzej 🙁

    • Madame Edith pisze:

      A czemu Ci wyszły wielkie? Ravioli powinny być dość małe, by szybko się gotowały.

      • maggoty pisze:

        taką miałam wycinarkę, jednak ciasto pomimo gotowania 8 minut od wypłynięcia było w środku twarde. generalnie smakowało jak zakalec 🙁
        to moje drugie podejście do ravioli, zastanawiam się co zrobiłam źle.

        • Madame Edith pisze:

          A może ciasto było zbyt grube? Bo jeśli użyłaś mąki „00”, to naprawdę wszystko powinno być ok i powinny się szybko ugotować.

  11. maggoty pisze:

    jest opcja, że ciasto było za grube. nie wiedziałam jak cienki powinno być. wałkowałam butelką z powodu braku wałka. ciasto ciężko było rozwałkować, wracało do swojego rozmiaru ciągle.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Tutaj możesz dodać zdjęcie do komentarza

Ravioli z dynią

Czas przygotwania:

@MadameEdith on Instagram