fbpx

Sandacz w sosie porowym – pochwała prostoty

5 grudnia 2020
sandacz w sosie porowym

Sandacz w sosie porowym to bardzo proste i wykwintne danie. W sam na Święta Bożego Narodzenia czy inną dużą okazję, gdy chcecie zaserwować danie, które będzie “pewniakiem” i jednocześnie będzie szybkie w przygotowaniu. Wystarczy kilka prostych składników i kawałek dobrej ryby. A że sandacz jest pyszny, do tego nie muszę Was przekonywać.

Kilka miesięcy temu genialnego sandacza w sosie porowym jedliśmy w restauracji “Ewa Zaprasza” w Sasinie. Był boski! Mój jest ciut inny i inaczej podany, co nie zmienia faktu, że to danie nie tylko pięknie się prezentuje, ale i cudownie smakuje. Jest pełne klasy, a przecież takie proste: ryba, por, trochę masła i śmietanki. Niby nic, a taki smak!

Sandacz w sosie porowym – składniki:

/na 4 porcje/

  • 2 łyżki oliwy i 1 czubata łyżka masła do smażenia
  • ok. 600-650 g filetów z sandacza ze skórą
  • 1 duży por (cały, ale bez ciemnych końcówek liści)
  • 100-150 g masła
  • 200 ml białego wytrawnego wina
  • 200 g śmietanki kremówki
  • kilka gałązek tymianku
  • sól i pieprz (czarny oraz biały)
sandacz w sosie porowym

Sandacz w sosie porowym – przepis:

Filety sandacza kroimy na mniejsze kawałki. Podsmażamy na maśle wymieszanym z oliwą najpierw od strony skóry, a potem od drugiej. Ściągamy z patelni.

sandacz w sosie porowym
sandacz w sosie porowym

Tłuszcz po rybie wylewamy i rozgrzewamy na tej samej patelni masło. Dodajemy posiekanego drobno pora. Podsmażamy ok. 10-15 minut często mieszając. Warto w międzyczasie dodać jeszcze trochę masła, by por ładnie się w nim dusił.

sandacz w sosie porowym

Następnie dodajemy tymianek oraz wino. Doprowadzamy do wrzenia. Czekamy kilka minut aż alkohol wyparuje.

sandacz w sosie porowym

Dolewamy śmietanę kremówkę i doprowadzamy do wrzenia. Dodajemy usmażoną wcześniej rybę i podgrzewamy 1-2 minuty. Doprawiamy solą i pieprzem czarnym i białym.

sandacz w sosie porowym

Sandacz w sosie porowym – podanie:

Sandacza w sosie porowym można podawać z klasycznym puree ziemniaczanym, z ulubioną kaszą, a także sałatką i surówką. U nas akurat wystąpił z dodatkiem kwinoi, którą bardzo lubimy.

Smacznego!

E.

sandacz w sosie porowym
sandacz w sosie porowym
Podobne wpisy

Komentarze

3 odpowiedzi na “Sandacz w sosie porowym – pochwała prostoty”

  1. Anika pisze:

    Dzisiaj robimy, mam nadzieję, że wyjdzie 🙂

  2. Magda Pietrzykowska pisze:

    Czy nie trzeba solić ryby (lub marynować w solance) przed jej smażeniem?

    • Madame Edith pisze:

      Oczywiście można ją nieco posolić wg uznania, ale ja osobiście minimalizuję uzycie soli w kuchni i solę sam sos.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Tutaj możesz dodać zdjęcie do komentarza

Sandacz w sosie porowym – pochwała prostoty

Czas przygotwania:

@MadameEdith on Instagram