
Sernik baskijski z bananami to moja propozycja na najbliższy weekend, jak i obchodzony wczoraj Dzień Sernika. Wiecie, że serniki to moje ulubione ciasta. Nie na darmo poświeciłam im swojego pierwszego e-booka „Serniki – takie piękne, takie pyszne”. Wciąż wymyślam ich nowe odsłony! A najnowsza jest jest z bananami. Robiłam ją już dwukrotnie na bazie dwóch różnych twarogów i zaraz powiem Wam, jaki sprawdzi się najlepiej.

Najważniejsze składniki
Banany – muszą być dobrze dojrzałe, miękkie, z brązową skórką, ale nie rozpadające się.
Cukier – w tym przepisie z uwagi na karmelizowane banany świetnie sprawdza się cukier trzcinowy, ale biały też da radę. Trzcinowy po prostu ładniej pachnie.
Ser, twaróg – sernik baskijski najlepiej wychodzi na serku philadelphia. Z tego przepisu robiłam go też na bazie mascarpone i odsączonego z serwatki niskotłuszczowego twarogu (ok. 6% tłuszczu), ale był bardziej wodnisty.
Jajka – użyłam czterech jajek – łącznie ważyły ok. 240 g.
Kremówka – użyjcie śmietanki 30%, słodkiej i rzadkiej – jak do ubijania, dodawania do zupy czy ubijania i dekorowania deserów, jak i wypieków.
Mąka – przeważnie do sernika baskijskiego nie ma potrzeby, by dodawać mąkę. Ten sernik jest jednak inny i jeśli nie dodacie mąki, będzie z niego wyciekać sporo wody. Mąka jest tu więc bardzo wskazana.
Sernik baskijski robi się bez spodu, ale oczywiście możecie zrobić go na spodzie z ciasteczek lub kruchym. Najwięcej przepisów na różne spody jest w moim e-booku „Serniki” (autopromocja).

Sernik baskijski z bananami – składniki:
(na tortownicę o średnicy 25 cm)
- 125 g cukru trzcinowego
- 400 g dojrzałych, brązowych bananów (ok. 2,5 obranego banana)
- 1200 g serka philadelphia
- 400 g śmietany kremówki 30%
- 4 jajka
- 3 łyżki mąki pszennej
Do dekoracji:
- banan pokrojony w plasterki
- 25 g cukru trzcinowego

Sernik baskijski z bananami – przepis:
Na dużej patelni podgrzewamy 125 g cukru wraz z pokrojonymi w kawałki bananami. Robimy to na średnim ogniu, by cukier powoli się karmelizował i oblepiał banany. Po kilku minutach zacznie bulgotać i w takim bulgoczącym cukrze dusimy owoce przez ok. 2 minuty. Mogą się rozpaść same, ale można je też potem zmiksować lub rozdrobnić za pomocą widelca. Najważniejsze, by zupełnie przestygły.






Gdy banany przestygną i osiągną temperaturę pokojową, tak jak i pozostałe składniki, przygotowujemy masę serową. Zaczynamy od zmiksowania bananów w dużej misie.
Następnie dodajemy do nich śmietankę i miksujemy. Potem dodajemy ser, mąkę i jajka. Gotową masę serową wylewamy do tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia (spód i boki powyżej rantu tortownicy).






Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do temperatury 220°C góra-dół (lub 200°C z termoobiegiem). Pieczemy około 50 minut, ale już po 30 minutach warto zajrzeć do sernika i sprawdzić, jak się ma.
Są bowiem piekarniki, które grzeją bardziej, a inne słabiej. Ważne jest, by sernik się pięknie skarmelizował, ale nie spalił. A często to 2-3 minut nieuwagi i górna warstwa będzie spalona.
Po upieczeniu od razu uchylamy piekarnik na 1/3, by temperatura spadła w miarę szybko. Jeśli zostawicie sernik w zamkniętym piekarniku na tym etapie i po prostu wyłączycie piekarnik, to jego góra będzie wciąż się piec i może się nadal spalić.





Sernik baskijski z bananami – podanie:
Sernik studzimy potem w temperaturze pokojowej. Przed podaniem dekorujemy plasterkami banana i posypujemy 25 gramami cukru, który karmelizujemy za pomocą palnika jak w crème brûlée. Jeśli nie macie, to nic nie szkodzi – ten krok można pominąć.
Na zakończenie przypomnę Wam jeszcze przepis bazowy na sernik baskijski 2.0, a także poprzednie smakowe odsłony: sernik baskijski z dynią oraz sernik baskijski z jagodami.
Smacznego!
E.



Podobne wpisy
Komentarze
3 odpowiedzi do “Sernik baskijski z bananami”
Dodaj komentarz
Sernik baskijski z bananami
Czas przygotwania:





Zrobiłam wczoraj sernik i wyszedł całkiem dobry, niezbyt słodki. Banany nie oddały tak dużo aromatu jak sobie wyobrażałam wiec moze nastepnym razem dodam bardziej dojrzale i sprobuje wiecej skarmelizowac. Konsystencja fajna 🙂
Zapowiada się znakomicie. Tylko dlaczego on się nazywa „baskijski”???
Bo to sernik bez spodu, lekko płynny, bardzo delikatny, ze spalonym – skarmelizowanym wierzchem – wymyślono go w Kraju Basków. Stąd ta nazwa 🙂