Sernik japoński – najdelikatniejszy z serników

Sernik japoński ma niezwykle delikatną i puszystą konsystencję. Jest też super lekki i nie posiada klasycznego spodu, co dla wielu może być zaletą. Najlepiej smakuje z owocami – mogą być świeże lub też lekko obgotowane w słodkim syropie. Fajnie komponuje się także z domową frużeliną. Aby wyszedł jak należy, wszystkie składniki muszą być w temperaturze pokojowej. Nie wolno go piec w trybie z termoobiegiem, gdyż sernik w trakcie pieczenia potrzebuje stabilnej temperatury, dokładnie tak samo jak suflet – przy termoobiegu za szybko wyrośnie i potem z hukiem opadnie.
Nie zdziwcie się jeśli się lekko pofaluje na brzegach – taka jego natura, ale nie ma to żadnego wpływu na jego wnętrze – to pozostaje puszyste i po upieczeniu wyraźnie napowietrzone. Myślę, że to bardzo ciekawa alternatywa dla klasycznych polskich, zwartych i ciężkich serników jak choćby sernika krakowskiego. Jeśli zrobicie go na święta, Wasi goście z całą pewnością będą bardzo zaskoczeni.
Sernik japoński – składniki:
/na tortownicę o średnicy 20 cm = 10 porcji/
- 60 g rozpuszczonego masła + odrobina do nasmarowania formy
- 250 g kremowego serka typu philadelphia
- 6 dużych jajek
- 100 ml mleka (2% lub 3,2%)
- 140 g drobnego cukru (użyłam trzcinowego)
- 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
- 1 łyżka soku z cytryny
- 60 g mąki pszennej (użyłam tortowej)
- 20 g skrobi kukurydzianej
Dodatkowo:
- cukier puder do posypania
- świeże owoce / konfitura / owoce w syropie

Sernik japoński – przepis:
Rozdzielamy białka od żółtek. Białka ubijamy. Gdy są już puszyste stopniowo dodajemy 70 g cukru i ubijamy aż pojawią się charakterystyczne wstęgi.
Przekładamy do innej miski.


W dzieży miksera ubijamy serek z żółtkami.

Następnie dolewamy mleko, roztopione i przestudzone masło, pozostały cukier, sok z cytryny oraz ekstrakt waniliowy. Mieszamy.

W przedostatnim etapie stopniowo dodajemy mąkę i skrobię.

Na samym końcu, mieszając ręcznie, dodajemy w trzech partiach ubite na początku białka. Mieszamy bardzo delikatnie, by sernik nie stracił objętości.

Masę serową przekładamy do tortownicy o średnicy 20 cm wyłożonej papierem do pieczenia (dno, jak i boki).


Nagrzewamy piekarnik do 200 stopni bez termoobiegu. Na spodzie piekarnika ustawiamy brytfankę z wodą. Sernik wkładamy na najniższą możliwą półkę.
Pieczemy 15 minut w temp. 200 st. C bez termoobiegu (w tym czasie miejcie przygotowaną folię aluminiową i zajrzyjcie po 10 minutach do sernika w celu sprawdzenia czy się za bardzo nie zarumienia – swój przykryłam folią dokładnie po 15 minutach i zostawiłam go pod folią już do samego końca), a następnie kolejnych 30 minut w temp. 170 st. C bez termoobiegu. Wyłączamy piekarnik zostawiamy do ostudzenia. Lekko uchylam drzwi po ok. 1 h, gdy temperatura spadnie do ok. 60-70 stopni. Zostawiamy do całkowitego ostudzenia, a następnie wyjmuję z piekarnika.
Sernik japoński – podanie:
Sernik japoński dekorujemy owocami i oprószamy cukrem pudrem.

Jeśli sernik japoński zostanie nam na kolejny dzień chowamy go do lodówki.

Tę recepturę przygotowałam dla Was jeszcze latem – stąd na moich zdjęciach świeże, sezonowe truskawki. Zimą proponuję użyć zamrożonych malin, jeżyn lub truskawek i obgotować je w cukrowym syropie lub po prostu podać sernik z domowej roboty konfiturą.

Przepisy na wszystkie inne serniki znajdziecie w sekcji SERNIK.
Smacznego!
E.

W sesji wykorzystałam:
talerzyki i czarka na herbatę – pamiątki z Japonii
łyżeczka – Cutipol
łopatka do ciasta – Villeroy & Boch
patera – Tchibo
Podobne wpisy
Komentarze
10 odpowiedzi do “Sernik japoński – najdelikatniejszy z serników”
Dodaj komentarz
Sernik japoński – najdelikatniejszy z serników
Czas przygotwania:





Witam, kiedy z termoobiegiem A kiedy bez, mała pomyłka wdarła się w przepis i ciężko się samemu domyślić…..
Pilne ??
W przepisie nie ma błędu. Pieczemy 15 minut w wyższej temperaturze, a potem 30 minut w niższej. W obu przypadkach BEZ termoobiegu.
Czy można zastąpić serkek typu philadelphia serkiem mascarpone?
Tak
Czym zastąpić skrobię kukurydzianą?
Możesz ją zastąpić skrobią ziemniaczaną, ale kukurydziana, tak samo jak i przy bezie, daje lepsze rezultaty.
Witaj Madame Edith.
Nie mialam jeszcze okazji pogratulowac Dzidziusia, co wlasnie teraz czynie: badzicie szczesliwi:)Mazel Tow!
Sernik japonski wywoluje od razu moj slinotok:).W Sydney jest sklep-fabryka,pod nazwa Wujek Tetsua, gdzie na biezaco robia serniki, smietankowe, czekoladowe I zielone ( z macha herbata).Sa tak pyszne, ze zjadam taki sernik od razu, po zakupie! Dzielenie na porcje to prawdziwa katorga.
I jeszcze cos.W pazdzierniku bylam w Paryzu.Po raz pierwszy I zakochalam sie w tym miescie z wzajemnoscia.
A z okazji swiat , Nowego Roku (bez okazji tez) zycze Tobie I calej Twojej rodzinie zdrowia I Milosci, bo cala reszta to jest juz tylko tego konsekwencja:)
Wiesiu,
ogromnie Ci dziękujemy za miłe słowa!
Gorąco pozdrawiamy i przesyłamy świąteczne życzenia wszystkiego dobrego na nadchodzący, wyjątkowy czas i na cały kolejny rok.
E.
A czym mozna skrobie kukurydziana zastapic? I jeszcze jedno pytanko, czy sernik ten tez nadaje sie do schowania do zamrazarnika?
Pozdrawiam
Można użyć mąki ziemniaczanej, ale skrobia jest trochę lepsza. W kwestii mrożenia, to przyznam, że nie wiem – nigdy nie mroziłam żadnego sernika.