
Sernik karmelowy zrobiłam na minione święta. Wyszedł wspaniale, przeszedł wręcz moje najśmielsze oczekiwania! Aby był bardziej bożonarodzeniowy i klimatyczny, upiekłam go na spodzie z dojrzewającego piernika staropolskiego, którego zapas zawsze mam w lodówce w grudniu. To był strzał w 10!
Choć choinka powoli gubi igły, a my wracamy do codziennych obowiązków, ten smak wciąż za mną chodzi. To połączenie jest tak obłędne, że nie mogę go zachować tylko dla siebie. Wyobraźcie sobie idealnie kremową, słodką i maślaną masę serową, przełamaną korzennym, wytrawnym i głębokim smakiem ciemnego piernika. To deser kompletny. Idealny na zimowe popołudnia, kiedy za oknem szaro, a Wy macie ochotę na chwilę zapomnienia z filiżanką gorącej kawy w dłoni.
Przygotowanie tego sernika nie jest trudne. Wymaga co najwyżej odrobiny serca i cierpliwości, by odpowiednio go wystudzić.

Dlaczego to połączenie jest tak wyjątkowe?
Zazwyczaj serniki pieczemy na kruchym spodzie lub na bazie pokruszonych ciasteczek. Jednak piernik staropolski – ten ciężki, miodowy i mocno przyprawiony korzeniami – wnosi zupełnie nową jakość. Podczas pieczenia jego aromat przenika do masy serowej, tworząc most między słodyczą kajmaku a pikanterią cynamonu, goździków i gałki muszkatołowej.
Jeśli nie nastawiliście ciasta na piernik staropolski w listopadzie, nie martwcie się! W przepisie podpowiem Wam, jak możecie go zastąpić, by uzyskać zbliżony efekt, używając dobrej jakości gotowych pierników lub ciasteczek digestive.

Kilka uwag technicznych przed pieczeniem
Zanim zabierzecie się do pracy, pamiętajcie o kilku złotych zasadach, o których zawsze Wam wspominam przy okazji serników:
Nie miksujcie zbyt długo: To najważniejsza zasada. Masę mieszamy tylko do połączenia składników. Zbyt mocno napowietrzony sernik urośnie w piekarniku jak szalony, a potem spektakularnie opadnie, czego przecież nie chcemy.
Temperatura składników: Wszystkie składniki (ser, jajka, kremówka) powinny być w temperaturze pokojowej. Wyjmijcie je z lodówki przynajmniej 2 godziny przed pieczeniem. Dzięki temu masa połączy się idealnie i sernik nie opadnie gwałtownie po upieczeniu.
Pieczenie: Aby sernik był równy jak stół i nie pękał, pieczcie go najpierw w wysokiej, a potem w niskiej temperaturze. Daje to efekt pieczenia w kąpieli wodnej. Nie trzeba jednak ustawiać na dnie piekarnika ustawicie naczynia z wrzątkiem.

Sernik karmelowy – składniki:
(na tortownicę o średnicy 25 cm)
Na spód:
- 1/4 dojrzałego ciasta z przepisu na piernik staropolski (lub zamiennie: 150 g zmiksowanych kruchych pierników lub herbatników digestive wymieszanych w malskserze z 50 g roztopionego masła)
Masa serowa:
- 80 g czekolady karmelowej (1 tabliczka)
- 200 g śmietany kremówki 36%
- 1 kg twarogu trzykrotnie mielonego, z wiaderka (o zawartości ok. 18% tłuszczu)
- 100 g erytrolu (lub 75 g cukru)
- 4 duże jajka
Polewa:
- 1 łyżka masła
- 80 g czekolady karmelowej (1 tabliczka)
- 1 łyżka śmietany kremówki
Do dekoracji (opcjonalnie):
- żurawina
- krokant (croquant) – do kupienia w sklepach dla cukierników

Przygotowanie:
- Dno tortownicy o średnicy 25 cm wykładamy papierem do pieczenia. Na spód wykładamy rozwałkowane ciasto na piernika staropolski. Powinno mieć 5-7 mm grubości. (lub masą z pokruszonych ciastek). Pieczemy ok. 15 minut, do „suchego patyczka” w temperaturze 160 stopni C z termoobiegiem lub 170-180 bez tej funkcji. Studzimy. Alternatywnie: w malakserze mieszamy pierniki lub herbatniki z rozpuszczonym masłem. Wykładamy na tortownicę, dociskamy do dna i podpiekamy 10 minut.

- Na patelni rozpuszczamy 1 tabliczkę czekolady karmelowej z 2 łyżkami śmietany kremówki. Odstawiamy, by czekolada nieco przestygła.
- Ser miksujemy krótko z pozostałą częścią kremówki i jajkami. Dodajemy po jednym jajku, ciągle wolno miksując. Na koniec dodajemy erytrol (lub cukier) i przestudzoną, choć ciągle płynną czekoladę. Mieszamy.
- Masę wylewamy na podpieczony spód.
- Pieczemy w 200°C przez ok. 15 minut. Potem obniżamy temperaturę do 100°C i pieczemy jeszcze 60 minut. Środek sernika powinien być ścięty, ale sprężysty przy dotyku.




- Studzimy w uchylonym piekarniku, a następnie wykładamy na blat, studzimy do temperatury pokojowej i podajemy. Można też wstawić na noc do lodówki i podawać kolejnego dnia.
- Po wystudzeniu sernik polewamy rozpuszczoną czekoladą wymieszaną z 1 łyżką masła i 1 łyżką śmietany kremówki. Można udekorować krokantem (croquant) do ciast i żurawiną.




Podsumowanie
Ten sernik to prawdziwa kwintesencja zimy zamknięta w tortownicy. Jestem przekonana, że jego kremowa konsystencja i głęboki, karmelowy smak skradną Wasze serca tak samo, jak skradły moje. To doskonały sposób na przedłużenie świątecznej atmosfery lub uświetnienie karnawałowego spotkania z przyjaciółmi.
Wierzch możecie udekorować równie dobrze solonym karmelem i orzechami pekan – słony akcent wspaniale podbije słodycz kajmaku.
Dajcie koniecznie znać w komentarzach, czy lubicie takie połączenia smakowe i czy skusicie się na ten wypiek.
Do przeczytania!
E.



Podobne wpisy
Komentarze
Sernik karmelowy na pierniku – idealny zimowy deser
Czas przygotwania:





Dodaj komentarz