Topfenschmarrn – austriacki omlet z serem

11 maja 2014
topfenschmarrn

Topfenschmarrn to wersja austriackiego omletu Kaiserschmarrn tyle, że z dużą zawartością sera. Będąc w Austrii widziałam go w kartach wiedeńskich kawiarni, jednak nigdy go nie zamawiałam. Dopiero kilka dni temu dwie Czytelniczki zwróciły mi na niego uwagę. Postanowiłam czym prędzej go przygotować i sprawdzić czy jest równie dobry jak jego pierwowzór – omlet cesarski.

Topfenschmarrn – składniki:

/przepis z małymi modyfikacjami pochodzi ze strony Tour my country/
Porcja dla 2 osób.

  • 250 g twarogu (użyłam z wiaderka, trzykrotnie mielonego)
  • 125 ml kwaśnej śmietany 12%
  • otarta skórka z 1 małej cytryny
  • 1 łyżeczka pasty z wanilii (można zastąpić ziarenkami z 1 laski wanilii)
  • 3 łyżki mąki pszennej (użyłam typ 650)
  • 2 łyżki skrobi kukurydzianej
  • 3 jajka (białka i żółtka osobno)
  • 2 łyżki cukru
  • szczypta soli
  • 1 kieliszek rumu (ok. 25 ml)
  • 30 gram masła

Topfenschmarrn – przygotowanie:

W dzieży miksera lub dużej misce mieszamy ze sobą: ser, mąkę, cukier, skrobię kukurydzianą, wanilię, żółtka oraz skórkę z cytryny i śmietanę.

Kiedy ciasto będzie miało jednolitą konsystencję dodajemy kieliszek rumu, by je nieco rozluźnić i ponownie mieszamy. Całą masę odstawiamy na kwadrans, by się przegryzła.

W drugiej misce / dzieży ubijamy na sztywno białka ze szczypta soli.

Za pomocą szpatułki delikatnie przekładamy ubita białka do ciasta.

Ostrożnie mieszamy, by nie stracić objętości.

Na patelni podgrzewamy połowę masła. Wylewamy ciasto, przykrywamy pokrywką i smażymy na średnim ogniu około 5 minut. W między czasie możemy do niego zajrzeć, by się za bardzo nie przyrumienił – powinien być złocisty.

Za pomocą dużego talerza obracamy omlet na drugą stronę. Ponownie przykrywamy i smażymy jeszcze ok. 3-4 minut.

Kiedy omlet będzie usmażony rozrywamy go na kawałki przy pomocy widelców.

Topfenschmarrn – podanie:

 Omlet serwujemy na gorąco posypany cukrem pudrem wraz z porcją śliwkowej konfitury.
topfenschmarrn
 Topfenschmarrn jest dużo bardziej wilgotny niż Kaiserschmarrn, czuć w nim silną nutę wanilii oaz rumu. Jest bardzo aromatyczny i puszysty. Zdecydowanie warto się na niego skusić i, mówiąc zupełnie szczerze, smakował mi chyba nawet bardziej od omletu cesarskiego.

Jestem pewna, że spodoba się także Wam!

Do kolejnego przeczytania na blogu, Fanpage’u lub Instagramie,
E.
topfenschmarrn




Podobne wpisy

Komentarze

40 odpowiedzi na “Topfenschmarrn – austriacki omlet z serem”

  1. Anza pisze:

    "Okazalo sie, ze jest nawet smaczniejszy niz Kaiserschmarrn, ale robi sie go rownie prosto. "
    "Ale" to spójnik wyrażający przeciwieństwo, kontrast lub odmienne treści i jego zastosowanie mialoby tu sens, gdyby zdanie brzmialo:
    Okazalo sie, ze jest nawet smaczniejszy niz Kaiserschmarrn, ale robi sie go prosciej/latwiej/dluzej…
    W twoim zdaniu powinno byc: Okazalo sie, ze jest nawet smaczniejszy niz Kaiserschmarrn, a robi sie go rownie prosto.
    Bardzo czesto robisz ten blad.
    Milej niedzieli!

  2. Angie pisze:

    Na pewno zrobię, bo wygląda przepysznie!

  3. uwielbiamy pisze:

    ale pychoooota :-)))) pozdraiam 🙂

  4. Justyna Żak pisze:

    muszę wypróbować przepis:)

  5. Anonimowy pisze:

    A śmietana powinna być słodka czy kwaśna?

  6. Ewka Kasza pisze:

    Fajny przepis na weekendowe sniadanko, a "przewrót" omletu wręcz idealny. Nigdy mi to dobrze nie wychodziło, dopóki nie przeczytalam gdzieś w morzu internetowych przepisów, ze można go podpiec na końcu w piekarniku z opcją grill. I teraz tak robię. Robię podobny omlet do Twojego, tylko nie na słodko, tzw. omlette aux trois fromages. Bardzo ciekawie piszesz, gratuluje ciekawego blogu i pozdrawiam serdecznie 🙂 Ewa.

    • Madame Edith pisze:

      Ewa,
      bardzo dziękuję!
      Do przewracania omletu używam zawsze talerza, bo tak grubego i nieco płynnego nie dałoby się chyba obrócić przez podrzucenie w powietrzu 😉

      Faktycznie taki omlet można też zrobić w naczyniu żaroodpornym w piecu nagrzanym do 200 stopni. To może nieco ułatwić sprawę 🙂

      Moc pozdrowień,
      E.

  7. Hania-Kasia pisze:

    Smakowicie się prezentuje. Nie znałam takiego omletu, muszę kiedyś zrobić.

  8. Melka pisze:

    Omlet wygląda smakowicie:-) Chyba się na niego skuszę. Pozdrawiam serdecznie!

  9. Kamciss pisze:

    Musi być niezwykle sycący! Z chęcią skosztuję :>

  10. Ervisha pisze:

    Dziękuję za ten przepis 🙂 Zapisalam ;D

  11. Anonimowy pisze:

    A ja polecam jeszcze spróbować Apfelschmarrn 🙂 Też jest smaczny 🙂

  12. Anonimowy pisze:

    Wspominała Pani, że przepis na Topfenschmarrn posiada Pani w książce.. czy był on taki sam jak ten który podała Pani na blogu ?

    • Madame Edith pisze:

      Nie byłam pewna, czy ten przepis jest w mojej książce "The New Sacher Cookbook". Okazało się, że jednak było mnóstwo na rozmaite placki, racuchy itp., ale na Topfenscharrn niestety nie. Przeszukałam więc internet i postanowiłam wypróbować ten, który mi się najbardziej spodobał 🙂

    • Anonimowy pisze:

      Dziękuję za odpowiedź 🙂 A czy ma Pani przepis na Zwitchenroster (konfiture niemiecką)?

    • Madame Edith pisze:

      Tak, mam przepis na Zwetschkenröster. Jak będzie sezon na śliwki to go z pewnością wypróbuję i jak się uda, to zamieszczę na blogu 🙂

  13. just cook pisze:

    robiłam, jest naprawdę pyszny!

  14. blue_megi pisze:

    a czy można czymś zastąpić skrobię kukurydzianą?

  15. rudakitka pisze:

    Ten omlet jest przepyszny, miałam nieco trudności by go przewrócić na plecy i się rozerwał ale smakowi to niczego nie ujęło. Pycha, dziękuję 🙂

  16. rudakitka pisze:

    Dzisiaj mąż zrobił na kolację ale wymyśliłam by smażył w formie placuszków i są rewelacyjne 🙂 lekkie jak chmurki.

  17. Anonimowy pisze:

    U mnie w domu nazywało się to danie "grzybkiem" – cudne wspomnienie dzieciństwa razem z pizzą pieczoną w prodiżu 🙂

  18. Barbara pisze:

    Wspaniały omlet,łatwy w przygotowaniu,a smak….mhhhhmmm.Bardzo często robię na drugie śniadanie.Bardzo lubie Pani Blog i śledzę nowe przepisy.Przepisy na kawę,PYCHA.Pod każdą postacią.

  19. suasica pisze:

    Juz któryś raz go robię, raz wychodził kształtniejszy, raz mniej (mniej kształtny był, jak nie dałam na dno sporo tłuszczu – jest konieczny, żeby się nie przykleił), ale zawsze pyszny. Tylko w przepisie nie ma informacji o tym, kiedy dodać cukier – wydaje mi się, że najlepiej na etapie ucierania żółtek, albo puder zmieszać z białkami. Jesli ktoś przepis krok po kroku śledzi i nie patrzy wstecz, to mógłby o cukrze zapomnieć, a wtedy danie wyjdzie zbyt wytrawne. A to powinien być sernik z patelni, więc słodki na pewno.

  20. suasica pisze:

    huhu, jeden głupi ruch i katastrofa gotowa. Aż mema wysmażyłam z tej okazji. Ale pyszny był nadal 🙂

  21. Agnieszka pisze:

    Każdy Twój przepis to strzał w dziesiątkę! Piekę i gotuję z rożnych blogów i fakt, potrawy zwykle się udawały, ale były zwyczajnie…przeciętne. A wszystkie przepisy, które wypróbowałam z Twojego bloga to mistrzostwo świata. Na pierwszym miejscu sernik z masłem orzechowym (pierwszy sernik, który mi nie upadł! Piekłam go już kilka razy i zawsze rewelacja!), a ten omlet…Najlepsze śniadanie ever! 😉 Podmieniłam rum na mleko, żeby mój roczniak mógł zjeść z nami śniadanie i wymieliłam twaróg z wiaderka na zwykły, niemielony, i tak wyszło bosko. Jutro powtórka, to idealne danie na niedzielne śniadanie 😉

  22. Aga pisze:

    Na pewno zrobię:) Pani przepisy są pyysznee (od pary dni pije herbatę imbirowo-pomarańczową).
    Mam tylko taką mała sugestię – konwalie majowe należy trzymać z dala od jedzenia, ponieważ są trujące. Mało kto wie, że w konwaliach trujące jest wszystko i liście i kwiaty i jagody, a najbardziej woda w której stoją, więc lepiej dmuchać na zimne:).
    Dorosły będzie miał biegunkę, wymioty lub halucynacje, ale dla małych dzieci zatrucie konwaliami może być śmiertelne.

    • Madame Edith pisze:

      Aga, bardzo ddziękuję! Masz rację z konwaliami trzeba uważać. Jednak gdy w domu są sami dorośli, można pozwolić sobie na bukiecik w wazonie. Nie kupiłabym ich i nie trzymała jednak, gdybym miała malucha w domu. Podobnie jak gwiazdy betlejemskiej czy innych ryzykownych roślin.

  23. Magda pisze:

    Omlet wyszedł przepyszny, ale miałam problem z przerzuceniem go na drugą stronę, bo nie ściął się wystarczająco z góry i przy przewracaniu sporo surowego ciasta zostało na talerzu :/ czy ktoś ma na to jakąś radę?

    • Madame Edith pisze:

      Magdo,
      To zależy od grubości. Jeśli jest cienki, to zetnie się bez problemu i da łatwo przewrócić. Jeśli zaś grubszy, to warto go przykryć pokrywką, by złapał temperaturę.

  24. Kamila pisze:

    Omlet znalazł się już w mojej kolejce przepisów do wypróbowania! Dziękuję za inspirację!

  25. Iga pisze:

    Czy można jakoś bezalkoholowo zastąpić rum? I czy nie mając pasty z wanilii i laski wanilii można dodać zwykły zapach waniliowy? Pozdrawiam serdecznie!

    • Madame Edith pisze:

      Niestety rumu nie da się niczym zastąpić (opcjonalnie aromatem rumowym, ale nie każdy go lubi). W zamian za pastę z wanilii można dodać 2 krople aromatu waniliowego.

  26. rudakitka pisze:

    U nas znów w formie placuszków lecz robiłam ze zwykłego twarogu-klinka 😀
    końcówka miksująca z żyrafy pięknie sobie poradziła z blendowaniem.
    Jako placuszki obłędnie puszyste i delikatne jak chmurki – konsystencja jak serowe ptasie mleczko 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Tutaj możesz dodać zdjęcie do komentarza

Topfenschmarrn – austriacki omlet z serem

Czas przygotwania:

@MadameEdith on Instagram