Tort orzechowo-miodowy

24 marca 2014
tort miodowo-orzechowy

Kiedy byłam mała co roku dostawałam na urodziny tort orzechowo-miodowy. Piekła go Babcia i był obecny zawsze, nawet wtedy kiedy organizowałam spotkanie dla całej przedszkolnej grupy. Żaden nigdy później nie dorównał mu smakiem. Na urodziny pojawiał się obowiązkowo.

Od kilkunastu lat już go nie dostaję, bo mieszkam z dala od rodzinnego domu. Poprosiłam jednak Babcię o przepis i sama postanowiłam się z nim zmierzyć. Może wydać Wam się bardzo skomplikowany, mi też zawsze tak się kojarzył, ale okazało się, że robi się go piorunem, a przy tym robi później piorunujące wrażenie i każdy wyjada go co do okruszka. Jest słodki – to fakt, ale także bardzo, bardzo pyszny.

Tort orzechowy na miodzie – składniki:

/na 16 porcji, użyłam tortownicy o średnicy 20 cm/

Na placki:

  • 300 g mąki tortowej
  • ok. 120-180 g miodu
  • 60 g cukru (w przepisie Babci było 120 g – ograniczyłam tę ilość)
  • 70 g mielonych orzechów włoskich
  • 1 jajko
  • 1 żółtko
  • 1/2 łyżki sody

Na masę:

  • 100 g mielonych orzechów włoskich
  • 200 g masła (miękkiego, w temperaturze pokojowej)
  • 250 ml śmietany 12%
  • 100 g cukru pudru (w przepisie Babci było 200 g)
  • 3 żółtka
  • 1 łyżeczka pasty z wanilii

Dodatkowo:

  • 6 łyżek kwaśnych powideł (użyłam pół na pół powideł z czarnej porzeczki i śliwki węgierki)
  • 16 całych orzechów włoskich (do dekoracji)
  • 50 g mielonych orzechów włoskich (do dekoracji)

Tort orzechowy na miodzie – przygotowanie:

W mikserze lub dużej misie mieszamy ze sobą mąkę, jajko z dodatkowym żółtkiem, cukier, sodę i mielone orzechy. Miód dodajemy stopniowo i tylko tle, by ciasto było w miarę zwarte i miało konsystencję mokrego piasku.

Po dokładnym wymieszaniu uzyskamy niejednolite ciasto, które jednak bez problemu da się rozwałkować na placki.

Przekładamy część (ok. 1/5) na stolnicę. Dla ułatwienia można je od razu rozwałkowywać na papierze do pieczenia. Od strony wałka trzeba je nico podsypać mąką, bo się trochę klei.

Wycinamy okrąg o średnicy tortownicy. Czynność powtarzamy jeszcze 4 razy – wyszło mi 5 miodowych placków, jeśli macie tortownicę 18 cm, to wyjdzie Wam 6-7 spodów.

Pieczemy je po dwa na raz przez 10 minut w temperaturze 160 stopni C (z termoobiegiem) lub 180 stopni bez tej funkcji. Wyciągamy z pieca i zostawiamy do całkowitego ostygnięcia.

Krem – przygotowanie:

Żółtka ucieramy wraz z cukrem pudrem w misce zawieszonej nad garnkiem z gotującą się wodą.

Ucieramy tak długo aż składniki się połączą i masa będzie miała jasnożółty kolor.

Następnie bardzo powoli, cały czas ucierając masę, dodajemy naprzemiennie masło, śmietanę, wanilię oraz orzechy.

Ostrożnie odrywamy placki od papieru. Jeden układamy na czystym arkuszu papieru i umieszczamy na paterze. Wykładamy 3-4 łyżki kremu i rozsmarowujemy zostawiając około 2 cm wolnej przestrzeni od brzegu.

Przygniatamy drugim spodem, na którym rozprowadzamy kwaśną konfiturę (u mnie: z czarnej porzeczki).

Przykrywamy kolejnym plackiem. Lekko dociskami i ponownie wykładamy krem.

Na wierzchu umieszczamy przedostatni spód, który smarujemy ponownie konfiturą (tym razem użyłam śliwkowej).

Po nałożeniu ostatniej warstwy wierzch tortu smarujemy nieco grubszą warstwą masy.

Boki również smarujemy – krem nie musi być idealnie rozsmarowany, bo ciasto wykańczane będzie dopiero po kilku godzinach. Resztę masy wstawiamy do lodówki, by stężała.

W tym stanie tort orzechowy odstawiamy na 5-6 godzin, ale uwaga: musi stać w temperaturze pokojowej, a nie w lodówce, bo inaczej masa stężeje bardzo szybko, a sztywne miodowe placki nie złapią wilgoci od masy.

Po kilku godzinach wyciągamy resztę gęstej masy z lodówki. Rozsmarowujemy ją po całym cieście. W miarę możliwości wyrównujemy boki i górę ciasta.

Na górze układamy dookoła orzechy. Boki obsypujemy mielonymi orzechami.
Tort orzechowy wkładamy na całą noc do lodówki.

tort orzechowo-miodowy

Tort orzechowy – podanie:

Usuwamy papier z patery i przystępujemy do krojenia zimnego tortu.

tort miodowo-orzechowy

Najlepiej jest go kroić przy pomocy ostrego noża, który przed każdym nacięciem zanurzać będziemy w gorącej wodzie i natychmiast wycierać serwetką / papierowym ręcznikiem. Dzielenie takiego ciasta za pomocą gorącego noża jest banalnie proste, a kawałki wyjdą Wam idealnie równe.

tort miodowo-orzechowy

Nie będę ukrywała, ten tort jest dosyć słodki, dlatego dzielimy go aż na 16 kawałków.
Najlepiej smakuje po dwóch dniach, kiedy wszystkie smaki się ze sobą przegryzą.

tort miodowo-orzechowy

Jestem pewna, że jeśli podejmiecie wyzwanie i postanowicie go przygotować, nie pożałujecie. To jeden z moich smaków dzieciństwa, który smakuje równie dobrze w dorosłym życiu i nic, a nic się nie zmienił. Stare, sprawdzone, bardzo klasyczne przepisy mają swój niezaprzeczalny urok i warto do nich wracać.

tort miodowo-orzechowy

Do kolejnego przeczytania / zobaczenia tu, na Instagramie lub Fanpage’u!
E.

tort miodowo-orzechowy
Podobne wpisy

Komentarze

24 odpowiedzi na “Tort orzechowo-miodowy”

  1. Aurora pisze:

    Nie ma jak babcine przepisy!

  2. Wygląda fantastycznie. Ale kiedy ukazałaś jego wnętrze, to mnie skusiło, żeby taki upiec. Zapisuję więc przepis do wykorzystania.
    Z okazji drugiej rocznicy bloga życzę dalszych wspaniałych inspiracji i pysznych pomysłów na kolejne przepisy. Pozdrawiam serdecznie, Krys

  3. majka pisze:

    Pyszny tort i pyszne zdjecia 🙂 Czestuje sie kawalkiem :))

  4. wygląda obłędnie! Mam ochotę wyciągnąć ten kawałek z monitora:D Uwielbiam orzechowe ciasta, mam nawet jedno ulubione, podobne do twojego przepisu ale zupełnie inna masa http://waniliowapistacja.blogspot.dk/2013/04/ciasto-snickers_16.html więc teraz muszę wypróbować Twój przepis bo jestem bardzo ciekawa smaku 🙂

  5. Justyna Żak pisze:

    wygląda rewelacyjnie:)

  6. Mątewka pisze:

    Dużo radości z blogowania a mi z czytania i oglądania:)

  7. Angie pisze:

    Smak tego tortu musi zniewalać, tym bardziej, że kocham połączenie miodu i orzechów: )

  8. Pauline pisze:

    Połączenie miodu i orzechów… Uwielbiam… 🙂 Koniecznie muszę spróbować go zrobić.

  9. Zjawiskowy i pewnie smaczny 😉 Niech zyją babcine przepisy, niech żyje prostota i klasa!!!

  10. mnemonique pisze:

    cudo. Faktycznie robi piorunujące wrażenie – a mówię tylko o wyglądzie, przypuszczam, że w połączeniu z doznaniami smakowo zapachowymi musi to być petarda. Uwielbiam smak orzechowy. A babcie rządzą!
    Pozdrawiam i życzę jeszcze wielu rocznic pełnych sukcesów i radości
    Monika

  11. Marzena pisze:

    Taki orzechowy to musi być dobry, innego wyjścia nie ma;-)

  12. Jak napiszę że znów przywołujesz wspomnienia to co? :)) Bo wiesz, u mojej cioci, siostry mamy zawsze na urodziny jest tort kawowy. Zawsze od kiedy pamiętam. Pomimo tego że jest to tort "dorosły" bo z kremem z dodatkiem mielonej kawy i spodami nasączanymi spirytusem uwielbiałam go już jako dziecko. I moje dziewczyny 30 lat później też go kochają. Taka rodzinna tradycja. Tortów miodowych natomiast nigdy nie miałam okazji smakować ale wierzę że z takim babcinym składem jest najlepszy, bo przecież to nasze babcie najczęściej rozbudzają w nas jakieś hobby!

    pozdrawiam Cię serdecznie Edith!! i Twoją babcię też 😀

  13. Edyta pisze:

    Musi być przepyszny! 🙂

  14. GYM pisze:

    Ugryzłem ekran….

  15. Anonimowy pisze:

    Tort wyprobowalam na urodziny corki, a jako ze jestem mniej niz niedzielna kucharka obawialam sie kompromitacji, jednak nie, dzieki pieknie zilustrowanemu I szczegolowemu przepisowi wszystko poszlo jak po masle, a tort, no coz, jak powiada moja mama – niebo w gebie.

  16. Anonimowy pisze:

    A na masu użyć smietana kremowka lub kwasna smietana?

  17. Anonimowy pisze:

    Thank you!

  18. Karolina pisze:

    Edytko,
    zbliżają się urodziny mojego męża i chciałam się zmierzyć z tym tortem, ale mam kilka pytań.
    1. jak pieczesz dwa spody na raz? Rozumiem, że jeden kładziesz na spód tortownicy, przekładasz papierem i kładziesz kolejny?
    2. masz jakiś sprawny patent, żeby obsypać boki orzechami? Zawsze się z obsypywaniem boków tortów namęczę niemożliwie a efekt i tak mam raczej mierny
    3. Jeśli tort jest bardzo słodki, czy mogę zrezygnować w ogóle z cukru w spodach? Ewentualnie ograniczyć do np. 30g?

    Pozdrawiam Cię serdecznie
    K.

    • Madame Edith pisze:

      Karolino,
      Odpowiadając na Twoje pytania:
      1. Placki piekę dwa na raz – każdy na osobnej blszce na dwóch poziomach piekarnika
      2. Po prostu nabieram czubatą garść orzechów i obsypuję kawałek po kawałku
      3. Dałabym minimalną ilość cukru – 30 g powinno wystarczyć 🙂

      • Karolina pisze:

        Dziękuję, a więc zabieram się za pieczenie 🙂 Twoje ciasta są niezawodne i mam nadzieję, że to również będę mogła dopisać do moich ulubionych przepisów 🙂

  19. Ewelina pisze:

    Mam pytanie czy masz może jakiś sprawdzony pomysł jak zrobić placków orzechowych wersje bezglutenową? Dzisiaj zaczęłam robić tort w Twojej wersji (dzisiaj placki, jutro masa), jednak mój synuś tak dzielnie mi towarzyszył a zjeść go niestety nie może stad pytanie 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Tutaj możesz dodać zdjęcie do komentarza

Tort orzechowo-miodowy

Czas przygotwania:

@MadameEdith on Instagram