Tuńczyk w kawie

3 października 2012

Filety z tuńczyka w sosie kawowo-pieczarkowym to danie, które Was zachwyci. Jest bardzo szybkie i pyszne. Możemy je zrobić nawet nie mając dostępu do świetnie zaopatrzonego sklepu rybnego, bo w Polsce niestety o świeże steki niezwykle trudno.
Wystarczy mieć 2 puszki filetów z portugalskiego tuńczyka 🙂 W tej wersji możemy właściwie o każdej porze dnia przygotować obiad rodem ze słonecznej Portugalii!

Składniki (dla 2 osób):


Przepis od Smaki Portugalii

  • 1 mała cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 120 g pieczarek
  • 120 ml śmietany 30%
  • 1/2 łyżki musztardy (dałam trochę więcej pół na pół sarepskiej i rosyjskiej)
  • 1 mała filiżanka espresso
  • 1/4 szklanki mleka
  • 2 łyżki oliwy
  • 240 g filetów z tuńczyka w oliwie (użyłam 2 puszki po 120 g tuńczyka w oliwie Manná)
  • natka pietruszki
  • 100 g ryżu
  • sól i pieprz


Przygotowanie:

Cebulę (czosnek w swoim daniu pominęłam, bo nie mogę go jeść) oraz pieczarki kroimy w plasterki.

W misce mieszamy śmietanę z musztardą…

…i dodajemy espresso oraz mleko. Dobrze mieszamy.

Na patelni podgrzewamy oliwę (możemy użyć również tej z puszki z tuńczykiem). Wrzucamy cebulę (i czosnek). Podsmażamy na wolnym ogniu, aż cebula się zezłoci.

Wrzucamy pokrojone w plasterki pieczarki. Chwilę dusimy, a następnie wlewamy sos kawowy.

Przykrywamy patelnię i gotujemy około 20 minut. Doprawiamy solą, pieprzem i natką pietruszki. Wkładamy do sosu filety z tuńczyka. Podgrzewamy ok. 2-3 minuty. Przewracamy je bardzo ostrożnie, by się nie rozpadły.



Podanie:


Filety układamy na talerzach, polewamy sosem i posypujemy posiekaną natką. Podajemy z duszonymi w sosie pieczarkami i ryżem – swój zabarwiłam delikatnie colorante alimentario, jeśli go nie macie użyjcie szczypty kurkumy.

Smacznego!
E.

Podobne wpisy

Komentarze

29 odpowiedzi na “Tuńczyk w kawie”

  1. bartoldzik pisze:

    Kawa + ryba – odważne połączenie, jestem bardzo ciekaw efektu końcowego 🙂
    Przyznam się bez bicia, że kawę uwielbiam (właśnie piję), ale jakoś w kuchni używam jej niezwykle mało, chyba jedynie w deserach.
    Pozdrowionka.

  2. Droczilka pisze:

    Zaintrygował mnie ten sos kawowo-pieczarkowy…. Niecodzienne połączenie smaków.

  3. Wiewióra pisze:

    mnie już zachwyciło to intrygujące połączenie! wpraszam się na obiad 🙂 super przepis 🙂

  4. Ajka pisze:

    Kawowo-pieczarkowy? Wow 🙂

  5. u mnie też dzisiaj tuńczykowy wpis 🙂 a ten przepis brzmi intrygująco. zapiszę do wypróbowania, z ciekawości.
    pozdrawiam serdecznie 🙂

  6. kaczodajnia pisze:

    Rewelacja. Ja po sobotnich warsztatach z kawy też mam w planie sos kawowy;)

  7. Zielaczek pisze:

    Ciekawa jestem smaku, intrygujące połączenie 🙂

  8. Antenka pisze:

    z chęcią wpadłabym do ciebie na obiad:) wygląda niesamowicie smakowicie:) a połączenie rewelacja!
    miłego dnia:D

  9. Kasia S, pisze:

    Fajna inspiracja, dla mnie nowość. Z pewnością znajdzie wielu zwolenników, którzy będą chcieli przepis wypróbować
    Ja póki, co zachęcona zdjęciem expresso, biegnę sobie je zrobić 😀

    Pozdrawiamy serdecznie

    Tapenda

  10. Anonimowy pisze:

    mysle ze ten sos kawowy tez dobrze pasuje do stekow albo poledwiczek wieprzowych…
    pozdrowienia i serdecznosci
    magdalena

    • Madame Edith pisze:

      Magdaleno,

      masz rację! O tym, by go podać z mięsem nie pomyślałam 🙂 A wyszedł rewelacyjny, więc z pewnością z polędwiczkami go również wypróbuję.

      Dziękuję Ci bardzo za podsunięcie pomysłu!
      Z pozdrowieniami,
      E.

  11. matylda pisze:

    ach, uwielbiam tuńczyka, ale takiego jeszcze nigdy nie próbowałam. muszę kiedyś zaryzykować. 🙂

  12. Aleksandra K pisze:

    takiego cuda nie znalam, jestem ciekawa czy mozna uzyc innego tunczyka(mam na mysli tradycyjny z puszki i ewentualnie go rozciapac) czy tez musi byc koniecznie filet?

  13. garyiforemki pisze:

    Słyszałam wiele dobrego o Tuńczykowym mięsie 🙂 Twoje wygląda na rozpływające się w ustach 🙂

  14. dybek pisze:

    Edith, takiego tuńczyka jeszcze nigdy nie jadłam, a nie tylko nie jadłam, ale do głowy nigdy by mi nie przyszło, że takie danie mozna wogóle wymyslić 😀

    Uwielbiam tuńczyka, uwielbiam espresso…

    Niecodzienny pomysł 🙂

    Pozdrowionka!

    • Madame Edith pisze:

      Dybko,

      po przeczytaniu po raz pierwszy przepisu też sobie tego nie mogłam wyobrazić. Ale jak to: "Ryba z kawą?" 🙂
      A potem wszystko stało się jasne i pyszne!

      Polecam Ci ten sos. Bardzo, bardzo 🙂

      Pozdrowienia,
      E.

    • dybek pisze:

      Edith, to nie zostaje mi nic innego jak tylko wziąć się do gotowania 🙂 I bardzo dobrze, bo ostatnio brak czasu zmuszał do szybkich sałatek (niestety często ze sklepowej półki…). A bardzo jestem ciekawa smaku takiego tuńczyka.

      Gratulacje udziału w spotkaniu blogerów w Gdańsku! Moim rodzinnym mieście 🙂 Naw się dobrze 😀

      Serdeczne pozdrowienia!

    • Madame Edith pisze:

      Bardzo dziękuję Kochana! Ogromnie się cieszę na ten wyjazd 🙂

      Serdeczności,
      E.

  15. Marzena pisze:

    Bardzo ciekawa inspiracja. U nas często można dostać świeżego tuńczyka w makro. Dobrze, ze jadłam wcześniej kolację przed zumbą, bo by mnie zaraz złapał ślinotok:-)

  16. Intrygujące, a do tego prezentuje się znakomicie.
    Ubolewam nad tym, że tak trudno w Polsce o świeże steki tuńczyka, ale filety z puszki to dobra alternatywa.
    Ciekawa bardzo jestem tego połączenia, spotkałam się z łączeniem mięsa z kawą, ale tuńczyk to dla mnie zaskoczenie..pozytywne 🙂
    Pozdrawiam,
    Tosia.

  17. Marta K pisze:

    "kawowym". Brzmi dziwnie ale chyba trzeba spróbować.

  18. lekki brzusio pisze:

    chyba bardzo niespotykane połączenie.

  19. Maggie pisze:

    Bardzo intrygujace! Cos mi sie zdaje, ze bede musiala wyprobowac. Mam to szczescie, ze o swiezego tunczyka stosunkowo latwo w moich stronach (a ze cena zabojcza? Coz, raz na jakis czas mozna sobie pozwolic…)

  20. Edith. Muszę przyznać, że chyba w życiu nie wymyśliłabym takiego połączenia! Ciekawa jestem smaku, bo wygląda bardzo dobrze. W sumie lubię tuńczyka i kocham kawę, więc co w tym nie miałoby być dobrego?

  21. Beatrice pisze:

    Droga Edith,

    brzmi zaskakująco, ale ciekawi mnie to połączenie niesamowicie. Tuńczyk "chodzi" za mną już od dłuższego czasu i poluję na świeże steki (zgadzam sie, bardzo trudno o nie), ale gdy tylko je dostanę, spróbuję, bo wiem, że będzie smakowało pysznie! Pozdrawiam Cię serdecznie z deszczowego i wietrznego Krakowa 🙂

  22. Tomek gotuje pisze:

    Bardzo interesujący pomysł 🙂 Tuńczyk faktycznie jest ciężki do kupienia i trochę odstrasza ceną, ale z mięsem też musi smakować dobrze 🙂

  23. Renula pisze:

    No, w rzeczy samej, odważne połączenie smaków! Takiego moje podniebienie jeszcze nie zaznało, ale nie wiem, czy łatwo by mi było sie do niego przekonać…Choć brzmi bardzo frapująco! 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Tutaj możesz dodać zdjęcie do komentarza

Tuńczyk w kawie

Czas przygotwania:

@MadameEdith on Instagram