AHAAN – kawałek Tajlandii na Saskiej Kępie

3 stycznia 2026
ahaan

Saska Kępa zazwyczaj kojarzy się z leniwymi spacerami w cieniu modernistycznych willi, zapachem bzu na Francuskiej i eleganckimi kawiarniami. Ale wystarczy skręcić w Zwycięzców, by przenieść się w zupełnie inny wymiar. Dzisiaj zabieram Was do AHAAN. Miejsca, które nie udaje. Miejsca, gdzie zapach trawy cytrynowej, galangalu i palącego chilli uderza w nozdrza jeszcze przed progiem. Jeśli tęsknicie za autentycznym azjatyckim street foodem, chodźcie. Będzie ostro! W 2025 roku byliśmy tu 5 razy – nie było innego lokalu, który odwiedzalibyśmy z taką regularnością.

Klimat: gwar, neony i cerata na stołach

Zapomnijcie o białych obrusach. AHAAN to esencja ulicznego jedzenia. Wnętrze jest surowe, trochę industrialne, ozdobione kolorowymi plakatami i neonami, które wieczorami tworzą niesamowity klimat (idealny do zdjęć na Instagram, choć światło bywa wyzwaniem!). Jest też tu trochę tajskich, eleganckich mebli z egzotycznego drewna. Tworzy to fajny, eklektyczny klimat. Latem działa bardzo przyjemny ogródek, w którym jest sporo stolików. Nieco inny wystrój jest na pierwszym piętrze, w części z grillem. Tam bardziej czuć zapachy z kuchni, więc zawsze wybieramy miejsca na dole.

Generalnie w lokalu jest głośno, tłoczno, a z otwartej kuchni na górze bucha para i ogień. Siadamy przy prostych stołach, czasami na minimalistycznych stołeczkach czy kolorowych, metalowych krzesłach, a jedzenie ląduje przed nami na kolorowej ceracie na różnobarwnych naczyniach każde z innego kompletu – dokładnie takich, jakie spotkacie na nocnych targach całej Azji Południowo-Wschodniej. To miejsce żyje i pulsuje energią, co jest cudowną odskocznią od codzienności.

Menu – co zjeść?

Menu w AHAAN jest krótkie, rotujące i… bezkompromisowe. Karta zmienia się regularnie i jest zawsze podzielona na smaki: curry, słone, słodkie i kwaśne. Czasami są dodatkowe pozycje robione jako współprace z innymi lokalami czy kucharzami. Dodatkowo są oznaczenia i tutaj „ostre” naprawdę znaczy ostre. Kucharze nie biorą jeńców i chwała im za to, bo nie ma nic gorszego niż „zeuropeizowane” tajskie curry.

Oto co przetestowaliśmy i do czego wracamy regularnie. Jako że karta zmienia się często, w aktualnym menu może nie być dokładnie tych dań, ale z pewnością znajdziecie coś równie smacznego. Nigdy nie trafiliśmy tu na coś, co by nam nie smakowało. Dania nie są duże, do curry zawsze trzeba domówić ryż czy inne dodatki. Porcje są przewidziane do dzielenia się, ale w pojedynkę 2-3 pozycjom też dacie radę.

Ahaan – nasze ulubione dania

  • Pad See Ew: to klasyk, kluski ryżowe z woka podane z brokułem chińskim, jajkiem, ciemnym sosem sojowym, po którym poznaje się dobrą tajską kuchnię. W AHAAN seitan jest idealnie doprawiony, słono-ostre, z wyraźną nutą przypraw. Proste, ale genialne.
  • Kalmary (39 zł) – smażone kalmary w chrupiącej panierce z sosem karmelowym, prażonym czosnkiem, zielonym pieprzem i imbirem – to jest hit! Jeśli lubicie owoce morza, posmakują Wam na 100%. To jeden z moich absolutnych faworytów.
  • Gai Yang (23 zł) – grillowane podudzie kurczaka marynowane w trawie cytrynowej z tamaryndowym sosem jaew. Bardzo fajna opcja dla dzieci (z pominięciem nieco ostrzejszego sosu), ale dla dorosłych także. Kurczak jest słodki, mięciutki i bardzo aromatyczny.
  • Ogórki (26 zł): chrupiące ogórki podane z szalotką i mnóstwem ziół, chili, orzeszków ziemnych. Idealny dodatek do pochrupania.
  • Bataty (39 zł) – smażone bataty z orzeszkami ziemnymi, szalotką i kokosowym nam prik pao, czyli tajską pastą chili to kolejna świetna przystawka. Niby na słodko, a jednak też trochę na ostro.
  • Gaeng Khiao Wan (52 zł) – super ostre zielone curry z groszkiem, bakłażanem i winogronami. Coś pysznego! Pali buzię, ale jednocześnie jest super przerywnikiem do słodszych dań.
  • Sałatka Som Tam (45 zł): to słynna sałatka z zielonej papai. Ostrzegam lojalnie – to danie dla odważnych! Kwaśna, chrupiąca, ale poziom ostrości potrafi wycisnąć łzy szczęścia (i bólu). Idealnie oczyszcza kubki smakowe. Bierzemy ją prawie za każdym razem. I tylko raz w tym roku dostaliśmy ciut mniej ostrą, że jedząc nie płakałam.
  • Mango Sticky Rice (45 zł) – najlepsze w mieście (i chyba też najdroższe), ale warte spróbowania. Jest nieprawdopodobnie pyszne! Owoce są sprowadzane z Tajlandii, w polskich sklepach trudno o takie. Trzeba jechać na Bakalarską.
  • Lody Cha Yen (26 zł) – lody z tajskiej słodkiej herbaty z oliwą z tajskiej bazylii, mlekiem skondensowanym i solom Maldon braliśmy kilka razy. Są przepyszne! Inne sezonowe desery jak ciasto-galaretka z pandanu też są warte uwagi.

Każde inne danie też było super, bo i placek roti (11 zł) jest fajnym dodatkiem, curry ze smażonym makaronem.

Dlaczego warto?

Dla autentyczności. W dobie restauracji, które próbują zadowolić wszystkich, AHAAN ma swój charakter. Czuć tu szacunek do produktu i oryginalnych receptur. Składniki przyjeżdżają prosto z Tajlandii. To kuchnia pełna smaku umami, kwaśnych limonek, fermentowanych sosów rybnych i świeżych ziół.

Może nie jest miejsce na romantyczną kolację przy świecach, podczas której będziecie sobie szeptać do ucha (bo jest za głośno). Jednak na wypad ze znajomymi, szybki lunch, który postawi Was na nogi, albo randkę na luzie – jak najbardziej. My zabieramy tu też dzieci, ale jak jesteśmy z nimi, to zamawiamy tylko łagodne pozycje i się wszystkim dzielimy.

AHHAN – podsumowanie

AHAAN na Saskiej Kępie to od dłuższego czasu jeden z najmocniejszych punktów na kulinarnej mapie Warszawy. Jeśli szukacie smaków, które teleportują Was prosto do Azji, bez konieczności kupowania biletu lotniczego, powinniście tu przyjść. Dajcie znać w komentarzach, czy lubicie taką „szczerą” kuchnię, czy wolicie łagodniejsze smaki! A może macie swoje ulubione danie w AHAAN?

Do przeczytania!

E.

Znalazłam trzy rachunki, ale wizyt było więcej: Rachunek 1

Rachunek 2

Rachunek 3

Jak oceniasz ten wpis?

Kliknij gwiazdkę, aby ocenić!

Średnia ocena 5 / 5. Liczba głosów: 4

Jak dotąd brak głosów! Bądź pierwszą osobą, która oceni ten post.

Podobne wpisy

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Tutaj możesz dodać zdjęcie do komentarza

AHAAN
Moja ocena [1]: 5.0
Rodzaj kuchni: tajska
Przedział‚ cenowy: 40-60 zł
Zwycięzców 21, Warszawa
Zobacz na Mapach Google
@MadameEdith on Instagram