ATO Ramen – warto pojechać do Łodzi na taką miskę!

6 czerwca 2020
Ato Ramen

Łódź nie jest może naszym ulubionym polskim miastem, ale doceniamy jej klimat i chętnie odwiedzamy, gdy znajdzie się okazja. Ostatnio jeździmy tam dość często, gdyż Biszkopcik jest pod opieką lekarza z Centrum Zdrowia Dziecka. Niby to nic poważnego, ale jednak regularne wizyty są niezbędne. No a skoro już wpadamy do Łodzi, to też zaglądamy przy okazji na małe co nieco. W tym tygodniu odwiedziliśmy OFF Piotrkowska i ATO Ramen.

Ato Ramen

ATO Ramen – lokalizacja:

O OFF Piotrkowska już pisałam Wam 4 lata temu przy okazji wizyty w Spółdzielni. Z miejsca spodobała mi się koncepcja tego kompleksu otwarta na ludzi, łącząca artystyczne klimaty z kulturą, ekologią i dobrym jedzeniem. Cieszy fakt, że miejsce się rozwija i powstają kolejne lokale. ATO otworzyło się w 2017. Nasze obecne wizyty w Łodzi są pierwszymi od tamtego czasu.

ATO Ramej mieści się tuż przy wejściu do kompleksu od strony ulicy Piotrkowskiej. Na poniższym zdjęciu wejście jest po prawej stronie (ta czarna cześć budynku).

Ato Ramen

ATO Ramen – jak działają w pandemicznej rzeczywistości?

ATO działa teraz w opcji w dowozie i na zewnątrz. Ogródek jest spory, więc udało postawić się znacznie więcej stolików niż w malutkim wnętrzu. Dzięki temu zjedliśmy ramem na świeżym powietrzu, ale też nie w standardowych ceramicznych miskach, a w miskach papierowych, bo ze względów sanitarnych wszystko jest teraz podawane w naczyniach jednorazowego użytku.

Co wybraliśmy? Spośród aktualnych 7 pozycji w menu (shoyu, tantan, paitan, kobe, kubi kosho, tonkotsu i curry vegan) zdecydowaliśmy się na ramen wege oraz pikantny z wieprzowiną, by zobaczyć czy wersja mięsna i wege dają radę. I co? Jest dobrze, naprawdę dobrze.

Ato Ramen

Obie miski spałaszowaliśmy z prędkością światła i popiliśmy zieloną herbatą, która nieco złagodziła ostre nuty w moim ramenie tantan.

Tantan ramen (32 zł) to pikantny bulion z pikantną mieloną wieprzowiną i domowym olejem z chili. Bazuje na ucieranej paście z sezamu, która jest mocno wyczuwalna w smaku. Ziarna sezamu są też dobrze widoczne w misce. Spodziewałam się, że ten ramen będzie nawet ciut ostrzejszy, ale po zjedzeniu porcji czułam satysfakcję i poziom ostrości był akurat. Może nawet gdyby danie był ostrzejsze, to inne smaki by się w nim gdzieś pogubiły. A tak, wszystko w punkt: drobniuteńkie, rozpływają się kawałki mięsa, trochę pak choy, połówka jajka, drobno siekane jalapeño i dobrze ugotowany makaron stawiający opór przy gryzieniu. Super! Trochę tylko chciało mi się po nim pić, bo był dość słony.

Ato Ramen

Curry vegan (30 zł) na bazie miso i japońskiego curry ze smażonym mięsem sojowym to chyba nawet ciekawszy wybór. Smak jest aż gęsty od umami. Gdybym nie wiedziała, że bulion jest bezmięsny nigdy bym nie powiedziała. Rameny wegetariańskie naprawdę mogą być pyszne i mieć głębokie smaki, które się z sobą przeplatają. Świetnie gra tu dodatek curry, który bardzo podkręca aromat dania. Kukurydzę można w ramenie lubić lub nie – nam nie przeszkadza. Ponoć poprzednia wersja wege oparta na bulionie grzybowym okazała się hitem. Myślę, że curry vegan ma szanse być kolejnym przebojem w karcie.

Ato Ramen

Ato Ramen – podsumowanie:

Do Ato Ramen z przyjemnością wrócimy, bo karmią tu bardzo dobrze. I nawet jednorazowe naczynia nie przeszkadzają. Chętnie spróbujemy pozostałych propozycji z karty i usiądziemy gdzieś jeszcze, bo OFF Piotrkowska to miejsce z klimatem i fajną atmosferą, a do takich po prostu miło się zagląda.

Do przeczytania!

E.

Podobne wpisy

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Tutaj możesz dodać zdjęcie do komentarza

ATO Ramen
Moja ocena [1]: 5.0
Rodzaj kuchni: japońska
Przedział‚ cenowy: do 32 zł
Piotrkowska 140, Łódź
Zobacz na Mapach Google
@MadameEdith on Instagram