fbpx

HAKA Bar

12 września 2013
haka bar
Niedzielne popułudnie i spotkanie z przyjaciółmi. I zawsze ten sam problem: dokąd pójść w centrum? Niby lokali jest co niemiara, ale mam wrażenie, że im więcej, tym wybór trudniejszy. Od przybytku jednak boli głowa 😉 Przechodząc ulicą Bracką wpadliśmy na HAKA Bar (przy Brackiej 20, obok Cafe Między Nami) i postanowiliśmy tu zostać, bo w ogródku były wolne miejsca, a pogoda była wielce słoneczna.

haka bar

Wnętrze składa się z jednej małej sali, za to wyłożonej cegłą, co sprawia ogromnie pozytywne wrażenie. Moją uwagę przyciągnęły słoje z ciasteczkami, które podaje się tu do kawy.

haka bar

Na wstępie zamawiamy napoje. Chłopaki wybrali rosyjskie piwo Baltika oraz lubelskie Perła (piwa są w cenie od 7 do 13 zł za butelkę w zależności od rodzaju), a ja wybrałam prosecco z kija (9 zł za kieliszek).

haka bar
Przy tak pięknej pogodzie postanowiliśmy usiąść na zewnątrz, w przyjemnym i bardzo zielonym ogródku.
haka bar

Jest tu zarówno kilka stolików niskich, jak i parę wysokich ław ze stołkami barowymi.

haka bar
Miły klimat tworzą poustawiane wszędzie kwiaty oraz roślimy w dużych donicach rozlokowane dookoła. Taki zabieg sprawia, że czujemy się tu bardziej jak w prawdziwym ogrodzie, niż w centrum pędzącego miasta.
haka bar

Karta HAKA Baru składa się z dwóch części – napojów oraz menu głównego, za które odpowiada nowozelandzki szef kuchni. Znajdziemy tu wybór zarówno kaw, ciekawych piw oraz kilka drinków i koktajli.

haka bar

Właściwa karta także nie jest długa, co bardzo lubię. W dni powszednie serwowane są tu zestawy lunchowe po 20 i 24 zł.  Jako, że byłam średnio głodna obsługa poleciła mi sałatkę Caesar, moi towarzysze wybrali za to, jak na prawdziwych mężczyzn przystało, burgery w wersji mini (każdy po 17 zł) 🙂

haka bar
haka bar

Kiedy jedzenie wjechało na stół byliśmy pozytywnie zaskoczeni wielkością porcji. Mini burgery wcale nie były takie mini i muszę przyznać, że były smakowite i serwowane z ciekawymi “kotletami” np. wegetariański z ciecierzycą na ostro…

haka bar

…kurczakiem hassara z sosem tzatziki …

haka bar

…czy wołowiną i szpikiem – pyszny i bardzo soczysty. Każdy z nich podany był w smakowitej maślanej brioszce. Sos i mały placek ziemniaczany robiły za dodatki.

haka bar

W mojej sałatce znalazły się za to klasyczne składniki Caesara. Na moją prośbę dostałam ją bez czosnkowych grzanek. Znakomity był w niej sos z anchois, który ciekawie komponował się z boczkiem i grillowanym kurczakiem. Porcja była spora, ale nie przesadnie duża. Idealna na średni głód.

haka bar

Moim ulubionym elementem, obok smacznego jedzenia, jest tu zdecydowanie prosecco z kija. Jest obecne w wielu lokalach, ale tylko w nielicznych smakuje tak dobrze jak tu. Zapewne duży wpływ na to miała piękna pogoda i fakt, że siedzieliśmy na zewnątrz delektując się ostatnimi podrygami tegoocznego lata.

haka bar

HAKA Bar – dla kogo?

Dla każdego – zarówno mięsożerców, jak i wegetarian. Na szybki lunch, jak i dłuższe spotkanie z przyjaciółmi. To miejsce, z którego siedząc w ogródku nie chce się wychodzić.

Bardzo chętnie tu wrócę, by spróbować innych ciekawych, niby klasycznych, a jednak podanych z lekkim “twistem”, pozycji z menu.

Do kolejnego przeczytania / zobaczenia na Fanpage’u,
E.

haka bar
Podobne wpisy

Komentarze

5 odpowiedzi na “HAKA Bar”

  1. smaki życia pisze:

    fajne to wino – super, że szef kuchni jest Nowozelandczykiem :-), czy wino też maja z NZ?

  2. Marta pisze:

    Podoba mi się nazwa lokalu i przekonuje mnie to, że szef pochodzi z Nowej Zelandii. Zdjęcia są również bardzo zachęcające. Chętnie się tam wybiorę na prosecco i przekąskę 🙂

  3. Marzena pisze:

    Po Twoim opisie wydaje się fajne klimatyczne miejsce, lubię takie:-)
    Pozdrawiam z Winobrania z grodu Bachusa:-)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Tutaj możesz dodać zdjęcie do komentarza


Moja ocena [1]:
Rodzaj kuchni:
Przedział‚ cenowy:
, Warszawa
Zobacz na Mapach Google
@MadameEdith on Instagram