Munchies – powrót legendy…ale w jakim stylu?

26 lutego 2019

muncies

Pewnie pamiętacie Munchies – chłopaków, o których było głośno, bo porzucili Ateleir Amaro na rzecz gotowania na urokliwej barce i, dodać należy, robili to znakomicie. Byli odkryciem wakacji ’16. Jeździliśmy nad Wisłę nie raz i nie dwa. Zabieraliśmy znajomych, przyjaciół i zawsze staraliśmy się być tuż na otwarciu, by być w miarę szybko obsłużonymi. Inaczej czekanie na wydanie potraw trwało w nieskończoność.

munchies

Munchies – słowem wstępu:

W 2017 roku Munchies pojawili się w Lublinie i nawet koło nich przechodziłam, ale kolejka ostudziła mój zapał i nie udało mi się nic wtedy zjeść. W końcu w listopadzie 2018 lokal po cichu otworzył się rzut beretem od naszego domu, tym razem na Ursynowie. Oczywistą oczywistością było to, że wpadniemy tu „przypadkiem” podczas któregoś ze spacerów.

munchies

Munchies – lokalizacja:

Munchies mieszczą się przy Rosoła, na pierwszym piętrze w pawilonach, za którymi ukryte są garaże dla okolicznych mieszkańców. Nie jest to bynajmniej centrum dzielnicy, ale w niedzielne popołudnie ruch jest spory. Niektórzy biorą jedzenie na wynos, inni zamawiają na miejscu.

munchies

Plusy tej miejscówki są takie: przestrzeni jest sporo, w lokalu panuje fajna atmosfera, choć gra zbyt głośno muzyka. Na ścianach grafitti, duży bar i kilka sporych stolików. Kuchnia też zdaje się nie taka mała, jak na barce czy lubelskiej działce przy Zielonej. Dodatkowo obsługa jest sympatyczna.

munchies

Munchies – menu:

W każdym razie potencjał wydaje się być znacznie większy. Ale jak wypada wykonanie? Czy jest tak dobrze jak wcześniej?

Cóż… karta jest krótka, zupełnie jak poprzednio. Niby nic nie powinno pójść źle. A jednak.

munchies

Powiem Wam zupełnie szczerze, że mam mieszane uczucia. W niedzielę porze obiadowej nie ma ani policzków wołowych, ani łopatki. Tym samym do wyboru zostaje tylko kurczak w dwóch odsłonach oraz kaszanka. Ponoć z policzkami jest tak, że są ok. 4 razy w tygodniu, a w pozostałe dni ich nie ma, bo dostawca nie ma ich w ciągłej sprzedaży. Karkówka podobno się skończyła i na kolejną porcję trzeba było czekać aż się zrobi. Taka sytuacja przy weekendzie, kiedy jestem pewna, że ruch jest największy.

munchies

No trudno, bierzemy kurczaka KFC i kaszankę. Czekamy 35 minut przy tylko trzech innych zajętych stolikach. Trochę długo. Mały Monsieur nam towarzyszył i już powiem szczerze, że po pół godzinie rozważaliśmy ewakuację, bo zaczął się niecierpliwić, gdyż nieopatrznie zabraliśmy tylko jedną zabawkę z domu…

Kaszanka, podobnie jak na barce Wynurzenie, okazała się doskonała. Za to porcja zdecydowanie mniejsza i nie tak solidna, jak przed laty (wcześniej kosztowała 17 zł, teraz 26 zł). Podana została z ciekawymi dodatkami: jajkiem, sałatką, ogórkiem oraz frytkami. Do tego ćwiartka brioszki (wcześniej była połówka). Zdecydowanie nie jest to ilość, jaka starczy na obiad. Chyba, że nie jesteście bardzo głodni.

munchies

Mój kurczak KFC prezentował się niestety gorzej, a jedzenia było jeszcze mniej. Gdyby nie frytki, powiedziałabym, że to przekąska, bo sami wiecie ile jedzenia jest na trzech skrzydełkach, skądinąd zamarynowanych w doskonałym słodkim sosie. Zdecydowanie życzyłabym sobie, by danie za 26 zł było bogatsze. Przyjemnym akcentem były dodatki: świetne jak zawsze frytki, salsa z mango i druga z pomidora i cebuli. Do tego domowy Colesław.

munchies

Plus za to, że obsługa zaproponowała gratisową porcję frytek dla dziecka. MM bardzo lubi siłować się z frytkami i sprawiły mu one dużą frajdę. Kurczak też mu smakował, ale że nie było go dużo, to też bobas się nim nie najadł i de facto na obiad wróciliśmy do domu.

Munchies – podsumowanie:

Pozostało lekkie rozczarowanie, choć jedzenie jest smaczne. Porcje się niestety skurczyły, a czas oczekiwania wcale nie skrócił. A przecież to street food. Powinno być względnie szybko, max 15 minut. Powiem szczerze: liczyłam na więcej.

Jeśli chcecie załapać się na policzki lub karkówkę, to radzę dzwonić i pytać się czy są na stanie.

Do przeczytania!

E.

Rachunek

munchies



Podobne wpisy

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Tutaj możesz dodać zdjęcie do komentarza

Munchies
Moja ocena [1]: 3.5
Rodzaj kuchni: street food
Przedział‚ cenowy: do 30 zł
Jana Rosoła 48 a, Warszawa
Zobacz na Mapach Google
@MadameEdith on Instagram