Śniadania w Warszawie – 12 dobrych adresów

17 marca 2018

Od pewnego czasu zabrałam się za testowanie lokali, które mogą się pochwalić dobrą ofertą śniadaniową i do których lubię zaglądać przed południem, jeśli załatwiam coś na mieście sama, wychodzę spotkać się z koleżanką czy wybieramy się na wspólne śniadanie z Monsieur, a teraz także z Małym Monsieur. Niektóre z miejsc na mojej liście są nowe, a inne działają z powodzeniem od kilku dobrych lat i wciąż cieszą się powodzeniem, bo karmią solidnie i smacznie.

Opisywane miejscówki są zlokalizowane raczej w śródmieściu i na głównych szklakach komunikacyjnych. Nie ma w zestawieniu prawobrzeżnej części Warszawy, bo to nie są moje rewiry. Na śniadanie musi być blisko – max. do 20 minut. Dlatego też nie ma żadnego lokalu z Żoliborza, który odwiedzam niezwykle rzadko, a który może pochwalić się ponoć kilkoma ciekawymi miejscami. Po nieudanej próbie zjedzenia śniadania w Secret Life Cafe przed godziną 10 skapitulowałam i stwierdziłam, że będę trzymać się utartych szklaków, które są niezawodne. Na blogu opisywałam do tej pory indywidualnie wiele lokali serwujących śniadania, ale były takie, do których zaglądałam kilka lat temu, a teraz nie wiem jak tam jest (np. Bułkę przez Bibułkę, Cafe de la Poste). We wpisie odnoszę się do miejsc, które odwiedziłam w ciągu ostatnich kilku tygodni.

 

Śniadania w Warszawie – Powiśle:

The Cool Cat – mają jedne z najlepszych śniadań w mieście. Smakowite, bardzo przemyślane, różnorodne i pięknie podane. Do tego wybór kaw parzonych metodami alternatywnymi. Czego chcieć więcej? Za 30 zł mamy np. ucztę śródziemnomorską, azjatycką lub meksykańską, a tam takie smaczki jak churro z czekoladą, tortille, guacamole, salsę pomidorową, sadzone jajko, słodkie bataty i wiele innych małych porcji rozmaitych przysmaków. Polecamy też chrupiące kanapki bahn-mi oraz bagietki bao (ok. 16-19 zł w zależności od składników).

the cool cat

STOR Cafe – to dla mnie synonim świetnej kawy, której zawsze mają tu kilka rodzajów oraz doskonałych ciast. Niepozorny lokal serwuje też smaczne kanapki. Niby nic wyszukanego, a bardzo lubię tu wracać dla tej atmosfery, pięknych filiżanek i rozmaitych kawowych gadżetów, jakie można zakupić na miejscu. Dodatkowo wpadające do lokalu poranne słońce tworzy bardzo przyjemną atmosferę. Więcej o tym miejscu pisałam tu: STOR Cafe.

Śniadania w Warszawie – Mokotów:

Jeff’s (na Polu Mokotowskim oraz w Galerii Mokotów) – ten lokal lubię za amerykański styl, świetną przelewową kawę pachnącą cynamonem i pyszne omlety z mnóstwem dodatków czy kolorowe, wyrośnięte pankejki. Przychodzę tu regularnie i ilekroć wybieram się na zakupy do Galerii Mokotów, tyle razy wpadam do Jeffs’a o 9 rano na szybkie śniadanie, by już o 11 opuścić galerię z potrzebnymi sprawunkami. Jeff’s oferuje śniadania sycące i bardzo solidne. Na duży głód. Ceny są bardzo przystępne np. za omlet z dodatkami, pieczywem, hash browns, bekonem, pieczywem i małą sałatką owocową zapłacicie 19 zł, naleśniki ze świeżymi owocami kosztują 22 zł, a najdroższe śniadanie „The Executive” z kawałkiem Blach Angus Steak to koszt 23 zł. Kawa z dolewką kosztuje 6 zł.

 

Milanovo – to miejsce oferuje świeże pieczywo, wszelkiej maści smarowidła (polecam zwłaszcza to z suszonymi pomidorami) oraz wybór śniadań i wytrawnych gofrów. Jest smacznie i bardzo sympatycznie. Wystrój przyjemny dla oka. Koszyk pieczywa z trzema smarowidłami to koszt 20 zł, wytrawne gofry są po 20 zł (polecam tego z szynką i sosem chrzanowym!), a śniadania po 18 zł. Kawy kosztują od 8 do 14 zł.

milanovo

Śniadania w Warszawie – Śródmieście:

Orzo – to od niedawna mój osobisty numer 1 pod względem relacji cena do jakości. Po karcie z mieszczącego się tu wcześniej Aioli Mini nie ma ani śladu. Teraz menu jest bardziej przemyślane. Postawiono na zdrowe kompozycje smakowe, ale nadal nie zrezygnowano z promocji cenowych. W weekendy do każdego śniadania kawa kosztuje tylko 1 zł. Na tygodniu odwrotnie: płacimy za kawę, a śniadanie mamy za 1 zł. Dzięki temu za ok. 20 zł możemy mieć super kolorową ucztę, która cieszy oczy i podniebienie. Warto tu przyjść koło godziny otwarcia, po potem jest ciężko z miejscem. Przetestowałam tu już całą kartę śniadaniową.

orzo

Charlotte Menora – nie jestem fanką Charlotte na Placu Zbawiciela, za to regularnie zachodzę do Charlotte Menora. Bardzo lubię to miejsce, bo nie jest tak zatłoczone i można zjeść śniadanie nawet … na kolację. Charlotte to przede wszystkim bardzo przystępne ceny, które nie zmieniły się chyba od otwarcia. Za to wielki szacunek! Naszym hitem od samego początku jest tu bajgiel z pastrami (10 zł) oraz kanapka na ciepło z kozim serem (11 zł). Zestawy śniadaniowe są od 8 do 25 zł. Więcej o tym miejscu pisałam we wpisie: Charlotte Menora.

Pink Lobster – jedyna świeżynka w zestawieniu. Byłam tam już dwa razy i zawsze wychodziłam zadowolona. Śniadania kosztują zasadniczo od 14 do 29 zł. Najdroższe, ekstrawaganckie, z homarem i winem musującym jest za 46 zł. Te śniadania, zresztą jak i sam lokal, są zdecydowanie bardziej eleganckie od pozostałych w zestawieniu, są też bardziej dopieszczone. Przypominają pieczołowicie przygotowane dania, a nie śniadania domowe. Nie ważne czy wybierzecie omlet w croissancie (22 zł) czy jajka po florencku (28 zł) – talerz będzie prezentował się super okazale i niezwykle apetycznie.

Krem – nieduży lokal w stylu francuskim przy Śniadeckich. Na dobrą kawę i pyszną kanapkę Croque Monsieur lub Croque Madame (22/24 zł), a także cięższy kaliber – raclette. Do serowych przysmaków w bonusie otrzymujemy bardzo instagramowe wnętrze.

Kreperia – to niby tylko lokal z naleśnikami. W zasadzie niby nic, a jednak coś! To tu podpatrzyłam naleśniki piernikowe, którymi zajadaliśmy się przez dwie ostatnie zimy. Fajny wystrój, kolorowe stoliki i ciekawe pomysły na naleśniki – jeśli jestem w Hali Koszyki w porze śniadania, to zaglądam właśnie tu.

Etno Cafe – piękny wystrój, sympatyczna obsługa oraz zdrowe propozycje: pudding z tapioki, owocowe musy, pyszne bajgle – to tylko część ich śniadaniowego asortymentu. I oczywiście, last but not least, doskonała kawa (żałuję tylko, że nie mają bezkofeinowej, bo czasami taką pijam). Na kawie znają się jak mało kto!

Śniadania w Warszawie – Ursynów:

Kafelek – jak na razie jedyne miejsce na Ursynowie, które mogę polecić z czystym sumieniem. Domowa atmosfera, serdeczna obsługa i doskonałe śniadania (19-21 zł). Przy pełnym obłożeniu trzeba poczekać nieco dłużej na jedzenie, bo kuchnia jest mała, ale warto. Dodatkowo parzą smaczną kawę.

kafelek

 

Śniadania w Warszawie – bonus:

Naszym sprawdzonym adresem od kilku lat jest sieć Green Cafe Nero. Oferuje zestawy śniadaniowe (herbata / mała lub średnia kawa / wyciskany sok + bagietka) w cenie 17,50 zł (z sokiem +1 zł). Promocja obowiązuje przez cały dzień. Uwielbiam ich kanapkę z serem korycińskim oraz z pastą z tuńczyka. Wybieram zawsze jedną z tych dwóch. Uważam, że mają najlepszą kawę pośród sieciówek i do tego rozsądne ceny. To oczywiście pomysł na proste śniadanie na szybko i w biegu.

Podzielcie się proszę swoimi adresami. Może jeszcze nie znamy jakiegoś miejsca, które powinniśmy odwiedzić? Wpis będzie aktualizowany wraz z odwiedzaniem nowych miejsc, godnych polecenia.

Do przeczytania!

E.

Podobne wpisy

Komentarze

13 odpowiedzi na “Śniadania w Warszawie – 12 dobrych adresów”

  1. Magda K napisał(a):

    Moim numerem jeden jest na pewno Berek na Jasnej. Samo centrum, ceny niskie, kawa/herbata w cenie śniadania, a do tego super obsługa. Dodatkowo poluję na Setkę. Nowe miejsce na mapie Wawy, ale zapowiada się ciekawie śniadaniowo (tatar pyszny, więc liczę na więcej:)

    • Madame Edith napisał(a):

      Berka znam, ale tylko obiadowo. Nigdy nie byłam u nich na śniadaniu, ale to knajpa Artura Jarczyńskiego, jak i Jeff’s, więc pewnie śniadania mają super dopracowane.

  2. Robert | WTF napisał(a):

    Ładne zestawienie – bez pudła:>
    Też część z tych miejsc odwiedzam regularnie.
    Jak podumałem to na dziś moja lista topów była by taka: Bułkę przez Bibułkę, Tygiel, Stół na Nowolipkach, zestaw z kurasontem w Sucre Bistro, pizza brunchowa w Cudach na Kiju, Biała i śniadaniowe podpłomyki albo jajecznica, a! I japońskie śniadanie w Matcha House:>

    Aż zgłodniałem:D

  3. Edytka napisał(a):

    Poza Jeff’sem lubię wszystkie miejsca z listy 🙂

    Dla mnie nówką sztuką i totalnym odlotem jest Lawendowy Dom na Różanej. Bardzo polecam sprawdzić 🙂

  4. Mikolaj napisał(a):

    Cześć! A po drugiej stronie Wisły coś polecasz? 🙂

    • Madame Edith napisał(a):

      Mikołaju, tak jak napisałam we wstępie: to nie są moje rewiry i na Pradze bywam rzadko. Ale zawsze polecam Boską Pragę – dwa razy miałam okazję tam jeść śniadanie i było super 🙂 Zobacz wpis tutaj: Boska Praga

  5. Ewa napisał(a):

    I jeszcze na „Na lato” mniaaaam! 🙂

  6. Agas napisał(a):

    Jeff jest przereklamowany,tam jedzenie jest niewarte swojej ceny i czegokolwiek!:/ Bylam tam pare razy i z roku na rok coraz gorzej:( Nigdy już tam nie pójdę! Krem i the Cool Cat bardzo polecam:)

  7. Ewelka napisał(a):

    Pięknie to wszystko wygląda! 🙂 Mieszkam na Zgody więc najczęściej bywam w Piance i polecam ją z całego serca! 🙂 Śniadania tam są jedne z lepszych jakie jadłam w różnych, warszawskich restauracjach. Moim nr 1 jest śniadanie francuskie. Koniecznie się tam wybierzcie:)

  8. Irma napisał(a):

    Aż zgłodniałam patrząc na te wszystkie „pyszne” zdjęcia 🙁 Osobiście często śniadania jadam w Bistro Wiejska – mam akurat po drodze do pracy. Smacznie tam jest. Przypominają mi się wakacje u babci jak chodziliśmy do kurnika rano bo świeże jajka i babcia robiła nam pyszną jajecznicę 😀

  9. misia napisał(a):

    Mmmmm, pycha 🙂 Wprawdzie nie śniadaniowo, ale bardziej obiadowo lub lunchowo jest w moim ulubionym pubie – Bubbles. Specjalizują się wprawdzie w szampanach, ale jedzenie mają po prostu obłędne, ich tatar z pomidora to po prostu poezja 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Tutaj możesz dodać zdjęcie do komentarza

Śniadania w Warszawie
Moja ocena [1]: 5
Rodzaj kuchni: śniadaniowa
Przedział‚ cenowy: do 40 zł
różne, Warszawa
Zobacz na Mapach Google
@MadameEdith on Instagram