Tang Hotpot – chińskie gorące kociołki w Wilanowie

12 lutego 2018

tang hotpot

Tang Hotpot to otwarta niedawno chińska restauracja mająca w ofercie jedzenie z kociołków. Koncepcja zbliżona jest to tego, czego możemy doświadczyć będąc w Chinach, Korei czy Japonii, czyli samodzielnego gotowania przy stole. W tym przypadku do dyspozycji mamy kuchnię indukcją i kociołek z bulionem, w którym zanurzamy składniki. W Japonii czy Korei często spotkać można wbudowane w stół płyty lub grille. W Szwajcarii zaś spotkamy podobną koncepcję – winne fondue (gotujemy mięso w gorącym winie w kociołku stojącym nad podgrzewaczem). Zasady panujące w takich miejscach są proste: zamawiacie w większości surowe dodatki i gotujecie je samodzielnie, doprawiając wedle uznania, sami więc stajecie się w dużej mierze kucharzami.

tang hotpot

Wystrój Tang Hotpot jest prosty. Na ścianach dominuje drewno i chińskie postacie. Oświetlenie stanowią bambusowe lampy, a całą salę wypełniają drewniane stoły o różnych wielkościach, począwszy od 2 do 8-osobowych. Przychodząc większą grupą warto zrobić rezerwację, by dla nikogo nie zabrakło kociołka.

tang hotpot

Pamiętam, że gdy po raz pierwszy kilka lat temu w Japonii trafiliśmy do miejsca, w którym gość de facto gotuje sobie sam. Śmialiśmy się, że to świetny pomysł na biznes. Praca kucharza ogranicza się bowiem do przygotowania półproduktów, a reszta już zależy od gości. I dużo w tym prawdy! Cała zabawa w przypadku Tang Hotpot polega na wybraniu bulionów, w których będziemy gotować poszczególne składniki oraz skomponowaniu sosu i zamówieniu składników.

W Tang Hot Pot do wyboru mamy aż 4 różne buliony: z kości, z grzybami, z pomidorami oraz ostry. Wszystkie są po 10 zł, z wyjątkiem ostrego, który kosztuje 20 zł. Można też poprosić o wersję pół na pół i przedzielony kociołek z dwoma różnymi bulionami. Tak właśnie zrobiliśmy: wzięłam zestawienie ostrego i pomidorowego, a Monsieur ostrego i bulionu na kościach.

tang hotpot

I powiem Wam jedno: bulion ostry jest najostrzejszą rzeczą, jaką jadłam w polskich restauracjach kiedykolwiek! Nie na darmo jest oznaczony w karcie czterema papryczkami. Nie jest to jednak problem, gdy zupy w zasadzie nie jemy, a jedynie gotujemy w niej składniki. Ostrość w tym przypadku wynika z grubej warstwy oleju z papryczkami chili. Bulion ten daje zanurzanym w nim składnikom niezłego kopa. Jeśli jednak boicie się palącej ostrości, to na szczęście składniki, już po ugotowaniu, macza się w sosie np. na bazie orzeszków arachidowych. Sos zresztą można komponować sobie samodzielnie, więc może być bardzo łagodny. Obsługa chętnie pomaga i doradza. Płacimy 5 zł i możemy podchodzić do stanowiska ze składnikami do sosów dowolną liczbę razy.

tang hotpot

Tak wyglądały nasze sosy po przygotowaniu. Mój był łagodniejszy, a Monsieur tradycyjnie nie poskąpił dodatkowej porcji chili.

tang hotpot

Na wstępie dostaliśmy sałatkę kimchi, surówkę z czerwonej kapusty i prażone karmelizowane orzeszki.

Zamówione przez nas składniki ledwo zmieściły się na naszym stole. Dobrze, że obok ustawione są małe szafeczki z półkami, które ratują sytuację.

Co wybraliśmy? Krojony korzeń lotosa (7 zł), krewetki (12 zł) oraz skórę z tofu (6 zł).

Poza tym na naszym stole obowiązkowo znalazła się kapusta bok choy (9 zł).

…a także wołowina (10 zł)…

…bataty (6 zł)…

…i boczek (8 zł). Obsługa zasugerowała bowiem, że po 3-4 składniki na osobę są ilością wystarczającą. Dlatego też zamówiliśmy w sumie 7 talerzyków, z czego odrobina boczku i tak została, bo już nie daliśmy rady.

Podczas jedzenia mieliśmy sporo zabawy, a nasza uczta trwała niemal 2 godziny! W między czasie obsługa podchodziła i dolewała buliony do garnuszków.

Spośród innych składników wegetariańskich zamówić można: sałatę, kapustę pekińską, ziemniaki, grzyby enoki, pieczarki, boczniaki, wodorosty, grzyby mun, kukurydzę, choy sum, wosk gurda czy chińską rukolę. Do wyboru jest też tofu, mrożone tofu, ptysie z tofu czy suszony ser sojowy. Do dyspozycji pozostaje także spory wybór mięs: baranina, mielonka, kiełbaski, kurczak, flaki wołowe, kulki wołowe, owoce morza, kulki rybne, rybne tofu, paluszki krabowe, kalmary czy klopsy krewetkowe. Wszystkie składniki przygotowywane są na miejscu.

Do rachunku dołączane są ciasteczka z wróżbą 🙂

Tang Hotpot – podsumowanie:

To świetne miejsce na niecodzienny obiad lub kolację. Pomysł sprawdzi się zwłaszcza w gronie znajomych, bo najfajniej jest zamówić sporo różnych składników i się nimi dzielić. Dodam, że obsługa nie mówi po polsku, więc warto się przygotować, że komunikacja będzie się odbywać po angielsku lub, jak kto woli, po chińsku 😉

Do przeczytania!

E.

Rachunek

Podobne wpisy

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Tutaj możesz dodać zdjęcie do komentarza

Tang Hotpot
Moja ocena [1]: 4.5
Rodzaj kuchni: chińska
Przedział‚ cenowy: ok. 50 zł
Franciszka Klimczaka 15/U9, Warszawa
Zobacz na Mapach Google
@MadameEdith on Instagram