fbpx

Willa Ogrodników – nowe miejsce w Ogrodach Ulricha

29 listopada 2023
willa ogrodników

Willa Ogrodników to restauracja, która otworzyła się w październiku w Ogrodach Ulricha. Zajmuje całą willę, w której mieszkała rodzina Ulrichów – ogrodników zajmujących się uprawami egzotycznych roślin w wielkich szklarniach, jakie były tu zlokalizowane. Było to unikalne miejsce w całej Polsce. Od czasów wojny willa stała pusta, więc wielkie szczęście, że ktoś w końcu przywrócił życie w tym pięknym budynku. Został on gruntownie odremontowany, a wnętrza restauracji zachwycają. Można się poczuć jak na egzotycznych wakacjach i to nie tylko za sprawą menu, ale i wystroju.

Willę Ogrodników odwiedziliśmy w weekend i od razu nadmienię, że w wolne dni trzeba mieć rezerwację, by nie obejść się smakiem. Podobnie jak w przypadku opisywanego niedawno Wegeguru część rachunku pokryła restauracja w ramach zaproszenia prasowego, a my zapłaciliśmy resztę wraz z napiwkiem dla wspaniałej i bardzo kompetentnej obsługi. Bynajmniej nie piszę tej recenzji przez grzeczność, nikomu też nic nie obiecałam, ale powiem Wam szczerze, że podobało nam się tak bardzo, że chciałabym się z Wami podzielić tym adresem. Zjecie tam pyszne dania, a jedzenie ze szczyptą egzotyki w zimowe i późnojesienne dni smakuje jeszcze lepiej.

Willa Ogrodników – wystrój:

Wystrój jest naturalny: dominuje drewno i kolory ziemi. Jest też dużo roślin, włączając nawet słynne ananasy, które dziś rosną w doniczkach w wersji mini, a kilkadziesiąt lat temu rosły w szklarniach po sąsiedzku. Do tego piękne malunki na ścianach. To sprawia, że od razu poczułam się tu dobrze, bo w domu, jak wiecie, też mamy dużo egzotycznych roślin.

Menu

Karta jest dość krótka, dzieli się na dania małe i duże. Jest też sezonowa wkładka z czterema daniami. Polskie smaki mieszają się z egzotyką w postaci tuńczyka czy importowanych owoców.

Zaczęliśmy od czekadełka w postaci hiszpańskich oliwek, które dostaje się od restauracji.

Na przystawkę M. wybrał tatara z tuńczyka z mango i kolendrą (47 zł). Okazał się strzałem w 10. Doskonała propozycja. Idealny rozmiar, wspaniały, orzeźwiający smak. Chrupki, które przełamują konsystencję. Ślicznie wygląda i równie dobrze smakuje. Zamówiłabym go w ciemno po raz kolejny. Uważam, że perfekcyjnie pasuje do tego miejsca.

Willa Ogrodników - tatar z tuńczyka

Ja z kolei postawiłam na zupę rybną (35 zł) z żabnicą, krewetkami i małżami. Coś pysznego! Lekko ostre nuty bardzo fajnie podkreślały smaki, jakie znalazły się w zupie, bo prócz morskich stworzeń znalazło się w niej też sporo warzyw. Świetna propozycja, a do tego podawana z pyszną bagietką z szafranowym aioli.

Willa Ogrodników - zupa rybna

Na danie główne zamówiliśmy kaczkę, która występuje w sezonowym menu, sałatkę oraz hiszpańskiego podpłomyka „coca” z warzywami.

Konfitowane kacze udo (63 zł) rozpływało się w ustach, zostało przygotowane dosłownie z punkt. Obok niego na talerzu spoczęły bardzo udane dodatki: mus z pieczonej dyni z rokitnikiem oraz karmelizowane warzywa brukselka, topinambur, kolorowe marchewki. Do tego sos z suszonej śliwki z wanilią. Absolutnie przepyszna propozycja. Te smaki bardzo przyjemnie ze sobą współgrały. Powiedziałabym, że to kwintesencja dobrej polskiej jesiennej kuchni. Zabrałabym na tę kaczkę znajomych z zagranicy, gdyby odwiedzili mnie właśnie teraz.

Willa Ogrodników - konfitowane kacze udo

Sałatka z winegretem (19 zł) z kolei była fajna opcją, by zjeść coś dodatkowego zielonego do obiadu.

Zastrzeżenie mam tylko do hiszpańskiego podpłomyka (47 zł). Wybraliśmy wersję wege z pieczonymi warzywami, pastą z papryki i orzechów, straciatellą i migdałami. I choć był smaczny oraz aromatyczny, to czosnku było w nim zdecydowanie za dużo. Ciasto było pierwszorzędne, ale drugim razem wybrałabym z wersję rybną z tapenadą z oliwek, bo ta pasta z papryki jednak nie jest dla mnie.

Willa Ogrodników - coca

Desery

Fondant czekoladowy (26 zł) może nie jest moim ulubionym deserem, ale spróbowałam kawałek od Monsieur i muszę przyznać, że był doskonały. Z dużą ilością sosu malinowego i lodami waniliowymi bardzo mi smakował. Dorównuje mojemu przepisowi, z którego korzysta co najmniej kilka polskich restauracji 🙂 Porcja w sam raz.

Willa Ogrodników - fondant czekoladowy

Ja z kolei wybrałam crème brûlée (23 zł) z suszoną śliwką, który był bardzo przyjemny. Gruba warstwa skarmelizowanego cukru, duża ilość owoców na dnie, bardzo fajny i nieprzesłodzony deser z dużą ilością wanilii. Pycha!

Crème brûlée

Piliśmy tu lemoniady: arbuzową i ananasową (po 17 zł). Były bardzo intensywne, egzotyczne, pełne smaku, choć dla nas nieco zbyt słodkie. Za to kawa idealnie wpisała się w mój profil smakowy.

Willa Ogrodników – podsumowanie:

To piękny i przestronny lokal. Warto tu zajrzeć, bo jedzenie jest doskonałe. To miejsce na rodzinny obiad, większe okazje, na spotkanie w gronie znajomych. Myślę, że na wiosnę będzie jeszcze piękniej, gdy ruszy ogródek.

Do przeczytania!

E.

Willa Ogrodników

Jak oceniasz ten wpis?

Kliknij gwiazdkę, aby ocenić!

Średnia ocena 4.1 / 5. Liczba głosów: 11

Jak dotąd brak głosów! Bądź pierwszą osobą, która oceni ten post.

Podobne wpisy

Komentarze

Jedna odpowiedź do “Willa Ogrodników – nowe miejsce w Ogrodach Ulricha”

  1. ClaudiaMorningstar pisze:

    Te kacze udo wygląda wybornie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Tutaj możesz dodać zdjęcie do komentarza

Willa Ogrodników
Moja ocena [1]: 4.5
Rodzaj kuchni: międzynarodowa
Przedział‚ cenowy: do 70 zł
Ogrody Ulricha - Górczewska 124, Warszawa
Zobacz na Mapach Google
@MadameEdith on Instagram