Piernik staropolski dojrzewający (II)

1 grudnia 2014
Piernik staropolski dojrzewający
Ciasto na piernik staropolski dojrzewający powinno być przygotowywane jeszcze w listopadzie, ale dla spóźnialskich mam dobrą wiadomość: macie ostatni dzwonek na zrobienie tego najwspanialszego z polskich pierników – możecie go jeszcze nastawić do 6-go grudnia. Jeśli ciasto na piernik staropolski przygotujecie na Mikołajki, poleży przez całe dwa tygodnie, a w przedświąteczny weekend będziecie mogli wypiec blaty i je przełożyć. Będzie równie smaczne jak piernik „urodzony” w listopadzie. Zobaczcie jak to zrobić!

Piernik staropolski dojrzewający – składniki:

/na 2-4 pierniki w zależności od tego jak pokroicie ciasto o wymiarach ok. 30 x 36 cm/
Piernik staropolski dojrzewający

Polewa czekoladowa – składniki:

/na ok. 2 pierniki/

  • 200 g ciemnej czekolady – najlepiej min. 60-70% kakao
  • 50 g masła
  • 50 g śmietany kremówki

Piernik staropolski dojrzewający – pieczenie:

Dojrzałe ciasto (zrobione wg przepisu: „Piernik staropolski dojrzewający„) wyciągamy z lodówki i zostawiamy na kilka godzin, by się ogrzało. Inaczej będzie je bardzo rozwałkować (zawiera dużo masła, które w niskiej temperaturze jest twarde). Następnie dzielimy je na 3 części.
Każdą część rozwałkowujemy na placek ok. 5 mm grubości. Osobiście robię to przy użyciu dwóch arkuszy papieru do pieczenia, gdyż moje ciasto zawiera bakalie (m.in. śliwki), które się przyklejają do wałka. Wałkowanie między arkuszami eliminuje też konieczność podsypywania mąką.

W trakcie wałkowania staramy się uzyskać kształt zbliżony do równego prostokąta (ok. 30 x 36 cm). Piernik układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia.

Każdy blat pieczemy ok. 15 minut, do „suchego patyczka” w temperaturze 160 stopni C z termoobiegiem lub 170-180 bez tej funkcji.

Piernik staropolski dojrzewający
Po upieczeniu piernik jest bardzo puszysty i mięciutki.
Piernik staropolski dojrzewający

Blaty należy zostawić do całkowitego wystudzenia.

Piernik staropolski dojrzewający

Następnie można smarować je konfiturą i przekładać.

Piernik staropolski dojrzewający
Piernik staropolski dojrzewający
Piernik staropolski dojrzewający

Według mnie piernik będzie lepiej trzymał formę jeśli dociążymy go solidną książką na 24h.

Po tym czasie możemy podzielić do na 3-4 części.

Piernik staropolski dojrzewający

Warto też odciąć brzegi, by ładniej się prezentował.

Piernik staropolski dojrzewający

Polewa czekoladowa – przepis:

W garnku rozpuszczamy masło, kremówkę wraz z pokruszoną na drobne kawałki czekoladą.

polewa czekoladowa
polewa czekoladowa

Kiedy polewa czekoladowa nieco ostygnie smarujemy nią pierniki.

Piernik staropolski dojrzewający
Piernik staropolski dojrzewający
Piernik staropolski dojrzewający

Wierzch ciasta posypujemy pokrojonymi orzechami włoskimi (można też użyć całych orzechów). Zostawiamy do całkowitego zastygnięcia na 1-2 godziny (można włożyć do lodówki, by proces przyspieszyć).

Piernik staropolski dojrzewający

Piernik staropolski dojrzewający – podanie:

Piernik staropolski ma głęboki smak i wspaniałe aromaty. Uwielbiam wersję z bakaliami w cieście, choć jest nieco trudniejsza do przygotowania (zdarza się, że kawałek orzecha się zapada i wtedy w tym miejscu robi się małe zagłębienie) i wałkowania.

Piernik staropolski dojrzewający

Według mnie smak tego ciasta to kwintesencja świąt, a jego przygotowanie naprawdę nie jest skomplikowane tym bardziej, że włożony wysiłek rozkładamy na kilka dni i nie trzeba wszystkiego robić na raz.

Piernik staropolski dojrzewający

Przygotowane pierniki (bez polewy) wystarczy zwinąć w papier do pieczenia i szmatkę, by mogły długo leżeć (bez problemu wytrzymają do miesiąca). Cały czas będą świeże i smaczne. Piernik z polewą na bazie kremówki i masła trzymam w lodówce owinięty w papier lub w temperaturze pokojowej – wówczas zjadamy je w ciągu 1-2 dni.

Smacznego!
E.

Piernik staropolski dojrzewający
Podobne wpisy

Komentarze

43 odpowiedzi na “Piernik staropolski dojrzewający (II)”

  1. Justyna Żak napisał(a):

    bardzo lubię pierniki dojrzewające, są najlepsze na święta:) moje już od jakiegoś czasu czekają już na święta w wersji surowej na razie hehe:) w tym tygodniu będę musiała je upiec:)

  2. T napisał(a):

    Lubię pierniki. Takie właśnie jak pokazujesz z czekoladą. Dodaję też powidła śliwkowe a na górę wędrują właśnie bakalie – orzechy i rodzynki. Mam dziś już 1 grudnia. Więc automatycznie klimat świąt zaczynam czuć 🙂 Pozdrawiam Edith.

  3. Ania_S napisał(a):

    Nigdy jeszcze nie jadłam piernika dojrzewającego. W tym roku miałam nawet upiec, ale jakoś tak nie mogłam się zebrać 🙁 Twój wygląda bajecznie i pewnie tak samo smakuje 🙂 Pozdrawiam

  4. Milu napisał(a):

    Moje ciasto jeszcze leżakuje, za jakieś 2 tygodnie zabiorę się za pieczenie.
    Patrząc na Twój piernik, już nie mogę doczekać się swojego 🙂

  5. Wiewióra napisał(a):

    mój nadal dojrzewa 🙂 już nie mogę doczekać efektu końcowego na Święta 🙂

  6. Aurora napisał(a):

    Ufff… czyli w tym roku zdążdę 😀

  7. Marta Więcław napisał(a):

    no i zarażona robieniem piernika 🙂 uwielbiam do Ciebie "wpadać" po kulinarne inspiracje 🙂

  8. Anonimowy napisał(a):

    Przepiękne zdjęcia….. Zawsze 🙂
    No i oczywiście inspirujące przepisy.
    Buziaki wielkie za te wszystkie pyszności.
    Cedra.

  9. Anonimowy napisał(a):

    Piernik kusi mnie od kilku tygodni, to musi być spora satysfakcja jeść własnoręcznie zrobione ciasto świąteczne, kiedy dookoła tyle "podrób" 🙂 Chętnie bym go zrobiła, ale mam problem z chłodnym miejscem w którym mógłby stać… W lodówce się nie zmieści, zamiast chłodnej piwnicy dysponuję jedynie komórką lokatorską, a tam w tej chwili panuje temperatura rzędu 16 stopni. Obawiam się, że to zdecydowanie za ciepło ? Pozdrawiam, Joanna.

    • Madame Edith napisał(a):

      Joanno,
      Myślę, że do 10 stopni C byłoby ok, ale 16 to faktycznie trochę sporo. Samo ciasto nie zajmuje dużo miejsca, jeśli masz np. miskę sałatkową to też będzie super do przechowania go przez 2 tygodnie 🙂

      Serdecznie pozdrawiam,
      E.

  10. Anonimowy napisał(a):

    Witaj. Moje ciasto już leżakuje w lodówce, ale mam pytanie dotyczące konfitury. Robisz sama czy kupujesz? Szukałam przepisu na blogu i znalazłam tylko ten z mirabelkami. Sama mam mnóstwo zamrożonych śliwek i zastanawiam się, czy mogę wykorzystać tamten przepis z moimi mrożonymi ? Przy okazji chciałam napisać, że odkryłam Cię przez przypadek kilka miesięcy temu i już zostałam. Wszystkie przepisy, które wykonałam wyszły przepysznie. Rodzina i znajomi też są zachwyceni, wysyłam im przepisy i razem sobie pieczemy 🙂 Uwielbia też Twoje posty o podróżach, są bardzo interesujące . Pozdrawiam, Monika.

    • Madame Edith napisał(a):

      Moniko,
      ogromnie dziękuję za tak miłe słowa! Bardzo się cieszę, że przepisy, które pokazuję Ci odpowiadają 🙂
      W tym roku do swojego piernika użyłam powideł sklepowych, ale oczywiście jeśli masz zamrożone węgierki, to możesz z nich przygotować własną wg proporcji z przepisu na konfiturę mirabelkową. Będzie z pewnością smaczniejsza, niż taka ze sklepu 🙂

      Przesyłam serdeczne pozdrowienia,
      E.

  11. bullf napisał(a):

    Witam 🙂 Zbliża się czas pieczenia piernika i mam pytanie, ponieważ nigdy go jeszcze nie robiłam-czy jeżeli zechcę na dużej blaszce piec np.po 2 małe placki wycięte od keksówki to one mi się nie zleją ze sobą? Nie powstanie jeden placek? Nie chciałabym piec dużych placków przekładać i dopiero rozcinać piernik, wolałabym upiec już w takim formacie jaki planuję mieć piernik i nie wiem czy to ciasto na to pozwoli. Pozdrawiam 🙂 Paulina

  12. Smakowisko napisał(a):

    Pisze Pani , że przygotowane pierniki (bez polewy) wystarczy zwinąć w papier do pieczenia i szmatkę, by mogły długo leżeć (bez problemu wytrzymają do miesiąca).

    Czy taki piernik trzeba trzymać w lodówce czy w temp. pokojowej może leżeć????

    • Madame Edith napisał(a):

      Jeśli jest nieoblany polewą, to może leżeć zarówno w temp. pokojowej, jak i lodówce. Te oblane (polewą z kremówką i masłem) trzyman zawsze w lodówce lub zjadam w ciągu 2 dni.

  13. emigrantkauk napisał(a):

    Hmm, jakiś suchy wyszedł. Może go trochę nasączyć wodą z cytryną? Będę przekładać powidłami i kremem maślanym a na wierzch marcepan.

  14. emigrantkauk napisał(a):

    ups! jak po kilku dniach, to w święta się tylko popatrzymy 🙂

  15. Livka napisał(a):

    Witam
    Czy podczas dociążania piernika powinien on stać w lodówce czy może poza nią?

  16. Fifi napisał(a):

    Dzień dobry,
    nastawiłam ciasto na piernik 11 listopada. Tak się teraz zastanawiam, kiedy powinnam go upiec. Czy po upieczeniu powinien jeszcze odlezec czas jakis, czy od razu nadaje sie do konsumpcji?
    z gory dziekuje za podpowiedz!

    • Madame Edith napisał(a):

      Upiecz go na kilka dni przed Świętami (najlepiej do tygodnia), by po przełożeniu konfiturą warstwy ładnie się połączyły.

  17. Alicja napisał(a):

    Matko, w tym roku zaszalałam i przełożyłam malinami. Jestem ciekawa, co z tego wyjdzie 😛

  18. Maciek napisał(a):

    Na te Święta byłem odpowiedzialny za wszelkie wypieki, więc chciałem postawić na tradycyjne smaki. Piernik zrobił absolutną furorę, znikał w niebywałym tempie i został już na stałe wpisany do bożonarodzeniowego menu. I choć jest ledwo co po świętach to już nie mogę się doczekać, gdy będę mógł jeszcze raz go zrobić. Jedyna modyfikacja jaką wprowadziłem było przełożenie piernika dżemem z czarnej porzeczki zamiast powidłami śliwkowymi i mogę jak najbardziej polecić takie połączenie 😉
    Dziękuje bardzo Madame Edith i życzę wielu kulinarnych inspiracji w 2016 roku, zarówno samej autorce jak i wszystkim czytelnikom!

    • Madame Edith napisał(a):

      Maćku,
      ogromnie mi miło, że piernik się sprawdził. Znam osoby, które nastawiają kolejną porcję ciasta od razu po Świętach i robią go na Walentynki, bo tak tęsknią za tym smakiem i zapachem 🙂

      Bardzo dziękuję za życzenia. Tobie również życzę samych wspaniałości w 2016 roku!
      Serdecznie pozdrawiam
      E.

  19. Anna napisał(a):

    Madame,

    czyli po upieczeniu i przełożeniu powidłami odkładam go na ile, żeby stał się miękki? Bo rozumiem, że czekoladą polewamy jak zmięknie? Czy robimy to jeszcze przed odłożeniem do zmięknięcia? 🙂
    Pozdrawiam,
    Anna

    • Madame Edith napisał(a):

      Anno,
      Piernik polany czekoladą powinien być zjedzony w ciągu ok. 2 dni, więc robimy to na chwilę przed Świętami.

      Sama piernik piekę i przekładam na tydzień przed podaniem i trzymam go owinięty papierem do pieczenia i pod obciążeniem aż do czasu oblania czekoladą.

  20. Natka123 napisał(a):

    Witam,
    mam pytanie odnośnie polewy – czy w oryginalnym przepisie jest ona wykonana z czekolady ?
    I jaka czekolada będzie najlepsza ??
    Pozdrawiam Natka

    • Madame Edith napisał(a):

      Natko,
      Polewa to mój pomysł. To moja ulubiona polewa czekoladowa, innej nie robię 🙂
      O ile dobrze pamiętam w oryginalnym przepisie była receptura na bazie kakao i tłuszczu.

  21. Ania napisał(a):

    Madame, czy myślisz, że ciasto można upiec w keksówce, bez wałkowania? Tzn. przelać je do dwóch- trzech foremek, upiec i dopiero wtedy przekroić i przełożyć. Wydaje mi się, że to o wiele mniej pracy. Zastanawiam się tylko ile dłużej wtedy piec. Robiłaś tak kiedyś może?

    • Madame Edith napisał(a):

      Aniu,
      nie polecam takiego rozwiązania i nigdy go nie próbowałam. Już ktoś się o to pytał w tym roku, bo wpadł na podobny pomysł 😉 Po prostu piernik jest ciężki i może spalić się z góry, a w środku zostać surowy.

  22. Klaudia napisał(a):

    Edith,

    Ile godzin wcześniej (mniej więcej) należy wystawić surowe ciasto z lodówki żeby się nadawało do dalszych prac? mam zamiar piec piernik dziś, ale zapomniałam go wystawić rano z lodówki i zastanawiam się czy zdążę z tym wszystkim po pracy.. 🙂

    pozdrawiam i życzę Wesołych Świąt! 🙂

  23. kasiamamafranka napisał(a):

    Jest i moj piernik!! Wyglada obłędnie ?Właśnie sie dociąża ☺️Ale uwaga, z racji tego ze z ciastem nie mogłam sobie poradzić, rozwalało sie a dodatkowo moj czteroletni pomocnik tak je rozwałkowal, ze z trzech placków wyszło na sześć!! ?I tym sposobem mamy wysoki piernik z duza ilością konfitury, mniammm!! I jeszcze na pierniczki wystarczyło ?Pozdrawiamy

  24. Natka napisał(a):

    Pierwszy raz w życiu robiłam taki piernik jest przepyszny – było kilka wpadek ale i tak warto było polecam i dziękuję za wspaniały przepis

  25. Kasia napisał(a):

    Moja rada dotycząca polewy.
    Widzę, że na zdjęciu polewa wygląda na lekko rozwarstwioną. To wina gorzkiej czekolady.
    Najlepiej używać deserowej lub mieszać gorzką z mleczną.
    Jeśli jednak polewa się rozwarstwi i tłuszcz będzie oddzielnie, to wystarczy dodać trochę cukru pudru, żeby pięknie wszystko się połączyło i polewa będzie gładka.
    Może nadmiernie wtedy zgęstnieć, ale wystarczy dodać trochę mleka lub śmietanki.

    Inna rada – do polewy dodaję odrobinę rozpuszczonej żelatyny, wtedy polewa jest błyszcząca, delikatnie elastyczna, wszelkie ozdoby ładnie się trzymają i nie odpadają od niej. Warunek – muszą być położone, jak polewa nie zastygła całkowicie.

    Przetestowane wielokrotnie 😉 polecam 😀

    Przykład na zdjęciu 😉

  26. Wiesia napisał(a):

    Madame,
    czy powidła pigwowe też tu się sprawdzą?
    Zrobiłam nalewkę z Twojego przepisu, odsączyłam sok, a owoce by się nie zmarnowały przerobiłam też wg Twojego przepisu (bomba!)

  27. Kasia napisał(a):

    Czy mogę upiec i przełożyć piernik już ok 10 grudnia? Potrzebuję 2 wersji – na 16 grudnia i na wigilię. Pytanie tylko czy jeżeli przełożę już 10 grudnia, to nic mu się nie stanie do wigilii? 🙂

    • Madame Edith napisał(a):

      Spokojnie wytrzyma. On jest świetny nawet po miesiącu. Tylko polewa musi być robiona na świeżo, jeśli używasz kremówki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Tutaj możesz dodać zdjęcie do komentarza

Piernik staropolski dojrzewający (II)

Czas przygotwania:

@MadameEdith on Instagram