Turgowia: sady, klasztorne hotele i relaks nad Jeziorem Bodeńskim

16 czerwca 2026
turgowia

Zastanawialiście się kiedyś, gdzie Szwajcarzy spędzają leniwe, weekendowe popołudnia, z dala od górskich kurortów, za to z obłędnym widokiem na błękitną wodę i sady pełne owoców? Dziś zabieram Was w miejsce, które pachnie dojrzewającymi w słońcu jabłkami, zachwyca niespiesznym tempem i kryje w sobie perełki, o jakich wielu turystów nie ma pojęcia. Witajcie w Turgowii (po niem. Thurgau, ze stolicą we Frauenfeld) – malowniczym kantonie rozpościerającym się nad brzegiem Jeziora Bodeńskiego, często nazywanym „sadem Szwajcarii”, „krainą cydru” czy „cydrowymi Indiami” ze względu na dość egzotyczny i inny charakter od pozostalej części kraju (dosł. „Mostindien”). Przygotujcie się na dawkę pięknych krajobrazów, świetnego jedzenia i niezwykłych miejsc z historią!

kartause ittingen

Klasztorny spokój i design – gdzie spać w Turgowii?

Turgowia potrafi zachwycić swoimi obiektami noclegowymi, które nierzadko są mistrzowskim połączeniem wielowiekowej historii i szwajcarskiego, nowoczesnego minimalizmu. Dwa miejsca, które zdecydowanie warto wpisać na swoją listę, to hotele urządzone w dawnych zabudowaniach klasztornych. Trzeci z kolei to nowoczesny glamping z widokiem.

Kartause Ittingen

To nie jest zwykły hotel – to miejsce łączy muzeum nowoczesne, sklep z naturalnymi produktami wytwarzanymi na miejscu, restaurację, muzeum pokazujące życie mnichów przed wiekami, ogród, winnicę i wreszcie hotel odznaczony trzecim, najwyższym poziomem w programie Swisstainable. I to wszystko mieści się w dawnym klasztorze kartuzów.

Kurhaus Ittingen urzeka od pierwszych chwil. Spacerując po przepięknych ogrodach, w których rośnie ponad 1000 krzewów różanych, można poczuć, jak z każdym krokiem człowiek się relaksuje. Pokoje są ascetyczne, ale niesamowicie stylowe – króluje tu surowe drewno i beton, a z okien roztacza się widok na dawną klauzurę (zamkniętą część klasztoru, niedostępną na osób z zewnątrz).

kartause ittingen

Koniecznie zajrzeć trzeba do wspaniałej restauracji w starym młynie, która bazuje na produktach z własnego, przyklasztornego gospodarstwa. To jest kwintesencja idei „od pola do stołu”! Niemal wszystkie produkty hołdują zasadzie „0 km”, czyli zostały zebrane w najbliższej okolicy. Jeśli coś nie jest robione na miejscu, pochodzi od sąsiadów. Menu zmienia się wraz z porami roku i tym, co aktualnie dojrzewa w ogrodzie.

kartause ittingen

Byłam zachwycona tym miejscem. Wisienką na torcie były ogólnodostępne napoje w hallu, jak i menu poduszkowe – spałam tu jak dziecko. Nieprawdopodobne miejsce. Napiszę Wam o nim więcej w oddzielnym wpisie, bo zrobiło na mnie ogromne wrażenie.

See and Park Feldbach Hotel

Jeśli marzy Wam się poranna kawa z widokiem na Jezioro Bodeńskie, See and Park Feldbach Hotel w urokliwym miasteczku Steckborn będzie strzałem w dziesiątkę. Ten obiekt również powstał w historycznych, trzynastowiecznych murach, ale jego sercem jest fenomenalny, rozległy park z bezpośrednim zejściem do jeziora.

feldbach hotel

Cudowna, przeszklona restauracja KUNOS (odnowiona na sezon 2026) serwuje dania, które zachwycają zarówno smakiem, ale są też bardzo estetyczne. Wieczorny spacer wzdłuż brzegu to magiczne doświadczenie. Przepiękny jest też ogród różany, jak i marina znajdująca się tuż obok hotelu. O ile restauracja została już odnowiona, to pokoje będą przechodziły rewitalizację od przyszłego roku. Hotel bowiem chce dołączyć do programu Swisstainable.

feldbach hotel

Noc pod gwiazdami

Turgowia we współpracy z lokalnym gospodarstwem oferuje też unikalną możliwość spania pod gwiazdami w „bubble hotel”. Kilka kroków od Altnau na farmie w Feierlenhof można spędzić noc w pełnowymiarowym łóżku w pokoju… w luksusowym przezroczystym namiocie. Prawdziwy glamping! Rano śniadanie można dostać do łóżka lub zjeść je na dworze z widokiem na Jezioro Bodeńskie pośród sadów jabłkowych. Dodatkowo można wypożyczyć rower elektryczny i zwiedzić okolicę w przyjemny sposób.

Jabłkowy szlak i spacer w chmurach

Będąc w Turgowii, grzechem byłoby nie zanurzyć się w jej naturalnych i lokalnych atrakcjach.

Molo w Altnau: czy wiecie, że znajduje się tu najdłuższe molo nad Jeziorem Bodeńskim? Wychodzi w głąb wody na aż 270 metrów! Spacer po nim daje niesamowite złudzenie, jakbyśmy szli prosto w chmury. To fantastyczny punkt widokowy, idealny na pamiątkowe zdjęcia.

Altnauer Apfelweg (Jabłkowy Szlak w Altnau): skoro Turgowia jabłkami stoi, trzeba wybrać się na tematyczny spacer. Altnauer Apfelweg to urokliwa trasa piesza poprowadzona prosto przez lokalne sady i urocze wioski z pięknymi zabudowaniami. Co ciekawe: w każdym szwajcarskim kantonie jest nieco inna zabudowa. W Turgowii domy są często kolorowe, w oknach są szprosy, a dachy są spadziste.

Ścieżka jest edukacyjna: po drodze mijamy tablice informacyjne (i urocze instalacje w kształcie jabłek czy gruszek), z których można dowiedzieć się wszystkiego o uprawie tych owoców, a w sezonie po prostu napawać się zapachem dojrzewających zbiorów. Można pobrać przepis za pomocą kodu QR, a także dowiedzieć się różnych ciekawostek dot. lokalnych owoców. Na mijanych po drodze farmach można kupić produkty w samoobsługowych punktach (pamiętajcie o gotówce!) – są to m.in. soki, cydr, przetwory, sery czy wypieki.

Szwajcarskie tradycje: Fabryka Rausch

Zupełnie inną, ale równie fascynującą wizytówką regionu, jest historyczna fabryka firmy Rausch w Kreuzlingen. To prawdziwa gratka dla miłośników naturalnych kosmetyków. Marka, założona w 1890 roku przez mistrza fryzjerskiego Josefa Wilhelma Rauscha (który, uwaga, był wynalazcą szamponu w płynie!), do dziś produkuje swoje legendarne szampony i toniki na bazie szwajcarskich ziół. Niektóre z nich można podziwiać w ogrodzie obok fabryki, ale są one głównie do ozdoby, bo fabryka zużywa dużo więcej ekstraktów, niż sama mogłaby wyprodukować.

Miałam okazję zrobić własnoręcznie szampon do włosów w laboratorium Rausch. Podobnie jak i w gotowaniu, tak i w robieniu szamponu, niezwykle ważne jest postępowanie zgodnie z przepisem, krok po kroku. Szkoda, że fabryka jest na tyle mała, że nie oferuje szamponowych warsztatów dla wszystkich chętnych. To byłaby ogromna atrakcja. Niemniej szampony tej marki znajdziecie w każdym Coopie w Szwajcarii, jak i w wielu innych krajach. Są znakomite, pięknie pachną i są bardzo wydajne. Kupiłam kilka produktów do domu i już wiem, że będę po nie wracać (w Polsce można je kupić online). Spacerując po urokliwym i bardzo zielonym Kreuzlingen warto pamiętać, że to właśnie tutaj, w Turgowii, wymyślony został szampon w płynie.

Podsumowanie

Turgowia to region, który uczy, jak celebrować małe przyjemności w trybie slow. Znajdziecie tu wszystko, co potrzebne do idealnego, przedłużonego weekendu: pyszną kuchnię bazującą na lokalnych produktach, ciszę historycznych murów zabytkowego Kurhaus Ittingen, uspokajający szum fal nad Jeziorem Bodeńskim i zapierające dech w piersiach widoki z molo w Altnau. To taki zakątek Szwajcarii, który może nie krzyczy z pierwszych stron przewodników, ale gdy już tam traficie, całkowicie kradnie serce. Zdecydowanie warto wpisać Turgowię na swoją mapę podróży! Planuję tu wrócić jeszcze w te wakacje.

I jeszcze dla przypomnienia: więcej o Szwajcarii przeczytacie w moim e-booku „Szwajcaria”, który możecie pobrać za darmo na mojej stronie (autopromocja).

Do przeczytania!

E.

P.S. Kanton Thurgau odwiedziłam na zaproszenie Switzerland Tourism.

ittingen kartause
turgowia
turgowia
turgowia

Jak oceniasz ten wpis?

Kliknij gwiazdkę, aby ocenić!

Średnia ocena 5 / 5. Liczba głosów: 5

Jak dotąd brak głosów! Bądź pierwszą osobą, która oceni ten post.

Podobne wpisy

Komentarze

2 odpowiedzi do “Turgowia: sady, klasztorne hotele i relaks nad Jeziorem Bodeńskim”

  1. w. pisze:

    Oby więcej takich miejsc w sieci.Nieczęsto zdarza mi się wrócić do początku tekstu po przeczytaniu całości – tu wróciłem. Treść dobrze wyważona – nie za dużo, nie za mało. Są miejsca w sieci, gdzie się wraca – myślę, że właśnie tu znalazłem kolejne.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Tutaj możesz dodać zdjęcie do komentarza

Turgowia: sady, klasztorne hotele i relaks nad Jeziorem Bodeńskim


Zastanawialiście się kiedyś, gdzie Szwajcarzy spędzają leniwe, weekendowe popołudnia, z dala od górskich kurortów, za to z obłędnym widokiem na [...]
@MadameEdith on Instagram