Blender

25 września 2012

Szukam nowego blendera i proszę Was o pomoc. Ogromnie podoba mi się ten ze zdjęcia, ale kosztuje małą fortunę, choć z pewnością Pan Kiciuś wcale by się nie obraził gdyby miał takie towarzystwo 🙂

Może macie go lub znacie opinie na jego temat. Nie jest tak popularny jak mikser planetarny tej marki, więc nie ma na jego temat tak wielu artykułów w internecie.

A może jesteście posiadaczami innych, solidnych blenderów, które moglibyście mi polecić? Electrolux, Kenwood, Bosch…?

Chciałabym blender kielichowy, bo ręczny mikser już posiadam. Zależy mi także na funkcji kruszenia lodu.

Będę Wam bardzo wdzięczna za radę. Mój leciwy, hiszpański blender niestety po 10 latach użytkowania popsuł się i nie mam możliwości robienia koktajli, które tak lubię.

Piszcie proszę jakie marki i modele polecacie. To nic pilnego, ale chciałabym go kupić przed najbliższą lub kolejną Gwiazdką 🙂

Życzę Wam miłego dnia,
E.

Zdjęcie pochodzi ze strony: http://brain.pan.e-merchant.com/

Podobne wpisy

Komentarze

25 odpowiedzi na “Blender”

  1. smaki życia pisze:

    Oj to trochę czasu do Gwiazdki jeszcze jest… rozumiem ze chcesz mieć kilka opcji

    • Madame Edith pisze:

      Moja Droga,

      Jak najbardziej! To zakup na wiele lat, więc chcę go dobrze przemyśleć. Już zaczęłam na niego zbierać, więc do Gwiazki powinnam mieć już pełną świnkę skarbonkę 😉

      Serdeczne pozdrowienia,
      E.

  2. Marzena pisze:

    W tej kwestii nie pomogę, bo mam akurat blender jako dodatek do miksera. Zresztą jest mało reprezentacyjny więc nie polecę, choć z drugiej strony taki rozwiązanie jest dosć wygodne, bo wyciągam tylko w razie potrzeby. A ten wybrany przez Ciebie to istne cudo:-)

  3. Małgosia pisze:

    No to ja się zgłaszam na ochotnika, bo i owszem posiadam, choć mam jeszcze ten poprzedni, starszy model, z ładniejszym (subiektywnie, zupełnie nie obiektywnie) kielichem. No ale to tylko kosmetyka. No i model czerwony, tak jak kiciusia, ale to też kosmetyka. 🙂
    A przechodząc do rzeczy:
    blender jest ok. – nie narzekam, ale bez szczególnych achów i ochów. Po prostu zwykły sprzęt, który ładnie się prezentuje w kuchni. W moim odczuciu zbyt drogi na polskim rynku – w końcu nie robi nic innego, czego nie potrafiłyby inne, tańsze sprzęty. Ale fakt, ma też zalety (poza tym, że się dobrze prezentuje) – jest dość ciężki (no, nie tak jak kiciuś, ale jednak swoją wagę ma), nie lata więc po blacie podczas pracy. Szklany kielich moim zdaniem, to strzał w dziesiątkę – zawsze wygląda porządnie, prawie jak nówka – po prostu szkło nie rysuje się tak jak kielichy plastikowe (to mnie okropnie denerwowało w poprzednich moich sprzętach). No i szkło jest naprawdę grube, więc nie nie ma obawy, że tak łatwo się stłucze.
    A! bardzo przyjemnie myje się poszczególne części (brak wkurzających zakamarków o trudnym dostępie). Co prawda i tak najczęściej wkładam do zmywarki, ale jeśli z jakiegoś powodu muszę umyć go ręcznie – to idzie naprawdę sprawnie.
    Natomiast jeśli idzie o samą pracę – to działa zwyczajnie. 🙂 Mój model jest dość głośny – czyli pewnie jak większość tego typu sprzętów. Miksuje… po prostu miksuje i już. Raczej bez problemu, chociaż od czasu do czasu zdarzyło się, że jakaś truskaweczka w całości zawieruszyła się w koktajlu (może za krótko miksowałam, a może nie…, nie wiem) . Całkiem porządnie miesza ciasto naleśnikowe. Lodu niestety nie kruszę, więc nie umiem się wypowiedzieć.
    No i to chyba na tyle. Sprzęt jak sprzęt. Nie kocham go aż tak, jak kiciusia. 😀

    • Madame Edith pisze:

      Małgosiu,

      bardzo Ci dziękuję za tak rzetelny opis! Lubię Kiciusia właśnie za to, że jest ciężki i dobrze, że blender również swoje waży. Dzięki temu nigdzie nie ucieknie. A szklany kielich musi się cudnie sprawować!
      Jak uzbieram i nie znajdę nic lepszego, a pewnie nie znajdę, to kupię sobie na Święta właśnie Kiciusia Bis 🙂

      Raz jeszcze ogromnie dziękuję za Twój komentarz!
      Z serdecznymi pozdrowieniami,
      E.

  4. Bon Appetit! pisze:

    Edith!
    Nie wiem czy pomogę, ale mogę wtrącić moje co nieco 🙂 Ja posiadam już dobre 2 lata Philipsa,wyglada tak: http://www.euro.com.pl/miksery-kielichowe/philips-hr-2094.bhtml?from=nokaut&utm_source=nokaut.pl&utm_medium=cpc&utm_campaign=2012-09&utm_content=206234#nclid=9c7634479ff153f8bdb48b32cde59dac
    Nie wiem, czy to dokladnie ten model, ale dałabym głowę uciąć, że tak. Nie bardzo mam jak teraz sprawdzić instrukcję, żeby potwierdzić. Ale do rzeczy! Sprzęt sprawdza się idealnie przede wszystkim do koktajli, do kruszenia lodu, a wygląda w kuchni pięknie i estetycznie. Strasznie głośny nie jest, w porównaniu do Boscha, którego słyszałam u koleżanki 😀 Wkomponował się w wystrój, stoi na blacie, bo koktajle robię bardzo często, te bezalkoholowe i nie tylko 😉 Ja osobiście bardzo polecam! Ale to kwestia wyboru, gustu i zasobności portfela. Myślę, że w dzisiejszych czasach sprzęty i tak mają swoją określoną trwałość, bez względu na ich ceny. Po prostu i tak zbyt szybko się psują!

    • Madame Edith pisze:

      Agatko,

      ten też mi się podoba. Wygląda solidnie i masz rację obecnie nie można oczekiwać, że sprzęt będzie z nami na zawsze. Liczę się z tym, ale jednocześnie mam nadzieję, że jednak mój egzemplarz (cokolwiek wybiorę) starczy na kolejną dekadę 🙂

      Serdeczności,
      E.

    • Lena pisze:

      Również mam robot kuchenny Philipsa (dokładnie taki: http://www.philips.pl/c/Przygotowywanie-jedzenia/pure-essentials-collection-1000-w-niewielki-2-w-1-misa-3.4-l-hr7774_90/prd/), ale nie jestem do końca z niego zadowolona. Niby ma dużą moc, ale ostatnio nie radzi sobie z mieszaniem masy jajecznej! Blender rozdrabnia bardzo kiepsko, więc w zasadzie go nie używam. Wolę już stosować końcówkę do siekania w dużej misie.

      Niestety nawet wydanie dużych pieniędzy nie gwarantuje długotrwałości – przerabiałam to już z komputerami i telefonami komórkowymi. W okresie gwarancji jest ok, a potem wszystko się psuje:(

      Mam nadzieję, że Twój przyszły blender będzie Ci służył długo:)

      Pozdrawiam,
      Lena

  5. Mam blender Kenwood Ellipsis i bardzo sobie chwalę, choć mógłby się łatwiej myć w okolicach widełek – no ale to chyba w każdym stanowi mały problem 😉 Jest bardzo stabilny, solidny i świetnie wykonany. Już go chyba nie ma w sprzedaży, ale zdarza się na Allegro. Mój jest właśnie z aukcji egzemplarza powystawowego za niecałe 200zł, przyszła nówka świeżynka 🙂

    • Madame Edith pisze:

      Agnieszko,

      faktycznie, w wielu sklepach wyświetla się jako "produkt archiwalny" lub "niedostępny". Podoba mi się jego design, no i cena podobna do opisanego wyżej Philipsa – czyli nieco poniżej 400 zł. Zazdroszczę, że upolowałaś go za połowę kwoty 🙂

      Dziękuję za dołączenie do "blenderowej" dyskusji.

      Pozdrawiam serdecznie,
      E.

  6. miła57 pisze:

    Nie mogłaś trafić lepiej…

    Dokonując odpowiedniego wybory musisz zastanowić się jaki cel chcesz osiągnąć.
    Pracowałam kiedyś na tanich blenderach ale różnie się to kończyło.
    KitchenAida używam regularnie od trzech lat. Mimo, że jest drogi to zakup na lata. Mam wiele argumentów by przekonać Cię do zakupu właśnie tego modelu.
    Ale to raczej na priva jest…

    Pozdrawiam serdecznie

  7. Anonimowy pisze:

    uroda takich przyborników kuchennych jest ważna ALE moc silnika powinna być ważniejsza bo to nie jest broszka tylko maszyna… KitchenAid ma 550W …mój następny blender to będzie GASTROBCK…może nie taki urokliwy ale ma moc 750W…
    pozdrowienia i serdeczności
    magdalena

    • Anonimowy pisze:

      zapomniałam o dodatkowym plusie…kosztuje niecałe 100€…
      magdalena

    • miła57 pisze:

      Co do mocy się nie zgodzę bo nie zawsze się to przekłada.
      Dobrym przykładem jest mikser KitchenAid. Ma tylko 300W a zagniata najtwardsze ciasta makaronowe. Każdy wie że ze wszystkim sobie radzi.
      Moc nie jest wcale ważniejsza…

    • Anonimowy pisze:

      tak ale tu mówimy o blenderze…jednak jeśli chodzi o kitchenaid o której ty piszesz to nie zamienię jej na nic innego…
      magdalena

    • Madame Edith pisze:

      Magdaleno,

      Gastroback faktycznie wygląda solidnie. Bardzo Ci dziękuję, że podałaś tę markę. Prawdę mówiąc nigdy się z nią nie spotkałam. Widzę, że mam dużo do nadrobienia, jak najszybciej muszę się doszkolić z zakresu blenderów:)

      Serdeczne pozdrowienia,
      E.

    • Anonimowy pisze:

      znam i jeden i drugi blender…moim zdaniem blender kitchenaid jest przereklamowany…czego o mikserze absolutnie nie można powiedzieć…jest po prostu genialny i ze wszystkim daje sobie radę…
      pozdrowienia i miłego dnia 🙂
      magdalena

  8. ja też potrzebuję kupić, będę więc podglądać wątek;) pozdrawiam!

  9. aleglodomorek pisze:

    Niestety nie pomogę, sama posiadam blender ręczny, który jako dodatek ma pojemnik. Ten który prezentujesz, widziałam w kilku programach telewizyjnych na kuchni+ i bardzo mi się spodobał, wolę jednak nawet nie znać jego ceny 🙂 Pozdrawiam!

  10. Też nie pomogę, ale ten wygląda bosko 🙂

  11. Tomek gotuje pisze:

    Marzy mi się kiedyś posiadać całą kolekcję sprzętów KitchenAid 🙂 Niestety też nic nie doradzę, bo blender mam razem z całym robotem i niestety nie jest on wart polecenia. Poza tym rzadko używam blendera z kielichem jako takiego, częściej przydaje mi się blender z nożami i tarkami i tu marzy mi się właśnie KitchenAid.

  12. lekki brzusio pisze:

    ja marzę o kupnie tych dwóch w zestawie. Ale jeszcze musze byc cierpliwa 😀

  13. Magda pisze:

    Blender wygląda bardzo ładnie. Jak przeczytałam Twój post, to przypomniało mi się, że od dwóch miesięcy nieśmiało przymierzam się do myślenia o zakupie czegoś na kształt Pana Kiciusia 🙂 Pozdrawiam

  14. monika jall pisze:

    i jak mam Ci nie zazdroscic dziecinstwa? xD

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Tutaj możesz dodać zdjęcie do komentarza

Blender


Szukam nowego blendera i proszę Was o pomoc. Ogromnie podoba mi się ten ze zdjęcia, ale kosztuje małą fortunę, choć z pewnością Pan Kiciuś wcale [...]
@MadameEdith on Instagram