Tiramisu – oryginalny włoski przepis

6 marca 2017

tiramisu

Kilka dobrych lat temu pokazywałam Wam nieco oszukany przepis na tiramisu bez jajek. Przyznam, że przez dłuższy czas miałam pewne opory, by dodawać surowe jajka do jakichkolwiek potraw. W pewnym momencie to się jednak zmieniło, gdy zrozumiałam, że kupując jajka ze sprawdzonego źródła nic mi nie zagraża. Tiramisu robione na jajkach, według oryginalnej włoskiej receptury, to najlepsza wersja tego deseru, jaką kiedykolwiek przygotowałam. Masa jest lekka, bardzo puszysta i okrutnie smaczna. Po zjedzeniu pucharka ma się od razu ochotę na kolejny i tylko resztki zdrowego rozsądku podpowiadają, że wypadałoby jednak, przynajmniej tego dnia, poprzestać na jednej porcji.

 

Tym razem bazowałam na przepisie z książki „The Silver Spoon”, która uważana jest za „biblię” włoskiej kuchni. Od siebie dodałam jedynie amaretto oraz zmniejszyłam ilość cukru. Deser i tak wychodzi słodki, jak na tiramisu przystało i myślę, że trudno byłoby go zjeść, gdybym dała tyle cukru, ile sugerowała oryginalna receptura (1 i 1/4 szklanki).

Tiramisu – składniki:

/na 6 porcji/

  • 2 białka + szczypta soli
  • 4 żółtka
  • 90 g cukru
  • 500 g mascarpone
  • 3/4 szklanki mocnej, gorzkiej kawy
  • 30 ml amaretto
  • 150 g włoskich biszkoptów
  • ciemne kakao bez cukru

tiramisu

Tiramisu – przepis:

W mikserze ubijamy dwa białka ze szczyptą soli.

W drugiej misie ubijamy 4 żółtka z 90 g cukru. Masa powinna być żółta i puszysta. Gdy jest gotowa, dodajemy do niej stopniowo całe mascarpone.

Na koniec, mieszając na małych obrotach, dodajemy stopniowo ubite wcześniej białka.

Tiramisu

Do pucharków (lub blaszki 20 x 20 cm) nakładamy biszkopty. Polewamy je obficie kawą zmieszaną z amaretto.

Nakładamy masę.

Posypujemy obficie kakao. Powtarzamy czynności aż pucharki się wypełnią – robimy 2 lub 3 warstwy. Tiramisu wkładamy do lodówki na minimum 3-6 godzin.

Tiramisu – podanie:

Tiramisu przed podaniem posypujemy obficie kakao.

Tiramisu - składniki:

Tiramisu podajemy natychmiast, gdyż powinno być dobrze schłodzone

Najlepiej smakuje po 1, a nawet po 2 dniach spędzonych w lodówce, gdy wszystkie smaki i aromaty się dobrze przegryzły.

Tiramisu sugeruję zjeść w ciągu 2 dniach od przygotowania.

Opcjonalnie można je nałożyć do słoiczków i zabrać ze sobą do pracy lub szkoły.

Smacznego!

E.

Tiramisu

W sesji wykorzystałam:

szklanki, kieliszki i łyżeczki – Zara Home

sitko do kakao – no name

słoik na kakao – Ikea

ściereczka – NAP

Podobne wpisy

Komentarze

16 odpowiedzi na “Tiramisu – oryginalny włoski przepis”

  1. Justyna napisał(a):

    Witaj, obserwuję Twój blog już od jakiegoś czasu, bardzo lubię wpisy z Twoich podróży, chociaż to tiramisu wygląda wspaniale. Sama jestem blogerką i niedługo chciałabym wystartować z nowym projektem, powiązanym również częściowo z moim blogiem. Szczegółami chętnie się podzielę za 2-3 miesiące. Dlatego mam ogromną prośbę: czy zdradzisz mi jaki jest Twój ulubiony kolor i czy dominuje on w Twojej kuchni oraz jaki jest Twój ulubiony kształt? Oczywiście jeżeli Twoi czytelnicy mają ochotę podzielić się taką informacją, chętnie poczytam 🙂 pozdrawiam Justyna Pielech

    • Madame Edith napisał(a):

      Justyno,
      w mojej kuchni dominuje biel, ale nie jest to mój ulubiony kolor, gdyż jest nim szary i róż. Po prostu białe kuchnie najbardziej mi się podobają.
      Jeśli chodzi zaś o kształty, to lubię kule 🙂
      Serdecznie pozdrawiam i czekam na wyniki badań,
      E.

  2. Anna napisał(a):

    Madame Edith,
    Czesto korzystam z Twoich przepisow,ostanio robila placuszki bananowo maslankowe ale przyznam szczerze mieszkalam 7lat w Italy i pierwsze slysze zeby w oryginalnym przepisie wystepowaly bialka?!

    • Madame Edith napisał(a):

      Anno, tak podaje „The Silver Spoon” – ufam tej książce bezgranicznie. Mam ją od lat i jeszcze nigdy się nie zawiodłam. Podejrzewam jednak, że każdy kucharz ma własny ulubiony przepis. Spotkałam się też z takimi, w których na 0,5 kg mascarpone było 6 żółtek. Mi wersja z białkami bardzo odpowiada, bo masa jest super puszysta.

  3. Kasiek napisał(a):

    Muszę powrócić do tego sposobu przygotowywania tiramisu! Przepiękne fotografie i nietrudny przepis bardzo mnie motywują, dziękuję! Obawiam się jedynie tego, czy masa będzie wystarczającą tęga 🙂

  4. zielenina napisał(a):

    Uwielbiam tiramisu, to mój ulubiony deser 🙂 Teresa Caponi-Borawska napisała kiedyś bardzo ciekawy felieton o tiramisu dla kuchni. Nie ma jedynie słusznego przepisu na ten deser. Powstał niedawno, w latach 70-tych i nie ma jakiś sztywnych wytycznych, które należy stosować, byle dobre było 😉 W Rzymie jadłam ostatnio przepyszne, w ogóle bez kawy (podejrzewam, że tez bez jajek), nasączone likierem pomarańczowym i było to chyba moje najlepsze tiramisu w życiu 😀

    • Madame Edith napisał(a):

      Też mi się wydaje, że nie ma jednego słusznego przepisu i każdy dom we Włoszech ma własną ulubioną recepturę. W mojej książce np. nie było w składnikach amaretto, a ja je dodałam, bo bardzo lubię jego delikatny aromat w tym deserze. Ale tak jak piszesz: z likierem pomarańczowym, czy też np. kawowym, może być równie doskonałe 🙂

  5. kaska napisał(a):

    edith powiedz kochana czy istnieje jakis sposob zastapienia czyms cukru? niestety z powodow zdrowotnych mam wykluczyc cukier 🙁 a bardzo chcialabym zrobic to tiramusu…

    • Madame Edith napisał(a):

      Ojej, niestety nic mi nie przychodzi do głowy. Cukier jest potrzebny do ubicia żółtek, więc nie można go zastąpić np. syropem z agawy czy ksylitolem, bo nie dadzą tego efektu puszystej, jasnożółtej masy. Ewentualnie może stewia w proszku wchodzi w grę, ale głowy nie dam sobie za nią uciąć, bo nie używałam. Do tej pory korzystałam tylko ze świeżych liści dodając je do lemoniady.

  6. ola napisał(a):

    robię bardzo podobne tiramisu,z tą tylko różnicą,że w moim przepisie nie ma białek – trochę mniej roboty 😉 no i zawsze używam po prostu okrągłej tortownicy,krojąc je później jak ciasto na kawałki.

  7. Zuza napisał(a):

    Witam!
    Mam pytanie co do sprzętu którego używasz najczęściej do robienia ciast i deserów na blogu z tego co widzę na zdjęciach to KitchenAid. Czy mogłabyś podać szczegóły tego robota kuchennego i czy dobrze się sprawdza ?

    • Madame Edith napisał(a):

      Zuza, mam model KitchenAid Artisan. Pisałam o nim tu: Pan Kiciuś

      Nie jest to jednak mój jedyny robot – do większych rzeczy używam Kenwood Titanium Chef XXL, bo jest silniejszy i ma większą misę.

  8. Przepyszne 🙂 Najlepsze było na drugi dzień, kiedy biszkopty faktycznie przeszły aromatem kawy. Po 4 godzinach wydawały mi się za suche i stwierdziłam, że za słabo je naponczowałam. Następnym razem, jeśli zaplanuję zjeść ten deser po kilu godzinach, to jeszcze mocniej nasączę biszkopty. Bo, że będzie następny raz, to nie mam wątpliwości 😉

  9. Edith napisał(a):

    Tiramisu obłędne. Najlepsze jakie zrobiłam choć nastepnym razem dodam ciut wiecej alkoholu 🙂

  10. Kasia napisał(a):

    Mi niestety masa wyszła strasznie rzadka 🙁 Nie mam pojęcia gdzie mogłam popełnić błąd, robiłam wszystko tak jak w Twoim przepisie. W smaku rewelacja, ale niestety nie dawało się do krojenia bo wszystko „pływało” 🙁

  11. Mery napisał(a):

    Jestem bezgranicznie zakochana w tym przepisie na tiramisu 😍😍😍 robiłam już kilka razy i człowiek nie może się oderwać od kubeczka! Dziękuję za takie receptury 😘😊😊😊😊

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Tutaj możesz dodać zdjęcie do komentarza

Tiramisu – oryginalny włoski przepis

Czas przygotwania:

@MadameEdith on Instagram