fbpx

Flora Point – świąteczna kraina dla małych i dużych

21 grudnia 2021
flora point

Zwykle nie piszę o sklepach, ale dla tego muszę zrobić wyjątek. Skoro do restauracji od kilku miesięcy właściwie nie chodzę, to przynajmniej odwiedzam miejsca na świeżym powietrzu. A takim jest w dużej części Flora Point. Wizyta w tym miejscu trochę przypomina ekscytację, którą często czuję w lokalach gastronomicznych. I traktuję ten post jako właśnie opis takiego doświadczenia. Nie jest to też wpis sponsorowany, od lat robię tam zakupy. Sklep ten odkryłam 6 lat temu, bo sąsiaduje z siedzibą KitchenAid, do której przywoziłam akurat mikser do naprawy. Zaszłam i przepadłam! To tak na prawdę centrum z roślinami, które przez Bożym Narodzeniem i Wielkanocą zmienia się w bajkowy świat. I co roku są tu inne dekoracje, więc nie ma nudy. To taki mały Disneyland na obrzeżach Warszawy, do którego nie trzeba kupować biletów. Zarówno mali, jak i więksi będą zachwyceni, gwarantuję. Zobaczcie jakie to piękne miejsce!

Co roku inny klimat…

W ubiegłym roku sklep udekorowany był w stylu narciarskiego kurortu w stylu Zermatt lub St. Moritz. Były narty, a nawet prawdziwa, oldscholowa kolejka górska! W tym roku dekoracje są nieco bardziej zachowawcze, ale też robią wrażenie. Fajne jest to, że powierzchnię z zaaranżowaną świąteczną wioską w tym roku powiększono. W ubiegłym sporą przestrzeń zajmowały choinki na sprzedaż. Teraz tę część przeniesiono do innej lokalizacji.

Coś do zjedzenia

Oprócz pięknych dekoracji, kwiaciarni, mnóstwa bibelotów, znajdziecie tu także dwa bary z zimowymi przekąskami i napojami jak bombardino czy gorąca czekolada. Jeden znajduje się na zewnątrz, z drugi w środku. Niestety cena bombardino w tym roku poszybowała do poziomu 25 zł za porcję. W ubiegłym płaciliśmy 13 zł na początku sezonu, jakoś w listopadzie. Gdy byliśmy tam drugi raz, bliżej Bożego Narodzenia, skoczyła na 18 zł. W tym roku jeszcze poszła do góry i to prawie o 100% … czyli o tyle co nasze meble kuchenne w 10 miesięcy! To samo z gorącą czekoladą – rok temu za 10 zł mieliśmy kubek z bitą śmietaną, a dziś 12 zł kosztuje porcja bez śmietany… Z rzeczy do jedzenia znajdziecie tu pajdę chleba ze smalcem i ogórkiem, pierogi, zimowe zupy. Taki klasyki, ale nigdy tu nie jadłam, więc nie mogę Wam napisać czy warto.

Co można tu kupić i czy warto?

Poza tym przez cały rok kupicie tu egzotyczne rośliny i piękne donice. Ale uprzedzam: znacznie taniej jest na Broniszach, ale tam trudniej się kupuje i szuka tego, co chce się kupić. Tu wszystko jest od ręki, ładnie wyeksponowane. Dlatego uważam, że warto tu przyjechać po mnóstwo inspiracji, jak również fajne dodatki, które trudno w takiej ilości znaleźć gdzie indziej.

flora point

Kiedy przyjechać?

W okresie zimowym nie przyjeżdżajcie tu tylko w weekendy, bo jest oblężenie. Nawet w dni powszednie parking jest pełen. Jednak do południa jeszcze można znaleźć miejsce, więc jeśli macie dzień wolny, to warto się wybrać. Klimat jest iście świąteczny, bajkowy, a wybór dziadków do orzechów przyprawia o zawrót głowy lub … gęsią skórkę (mnie raczej o to drugie, bo za nimi nie przepadam).

W każdym razie dzieci na widok śpiewających reniferów czy misia polarnego są oszołomione. Jest tu też sporo atrakcji wewnątrz. Jest wielka kolejka, która przejeżdża przez zimowe miasteczko. Wielka kula śnieżna z miasteczkiem w środku. Jest też zimowe wesołe miasteczko, w którym też wszystko się rusza. A wielkie dziadki grają na bębenkach itd. Zdecydowanie jest na czym zawiesić oko.

Można się poczuć jak dziecko. Jeśli nie znacie tego miejsca, to warto się wybrać. Magia świąt gwarantowana!

Do przeczytania!

E.

Dokładny adres: Flora Point, Mrówcza 212, 04-697 Warszawa

flora point

Tak było przed Wielkanocą w 2021 roku:

A tu jeszcze wystrój zimowej wioski z 2020 roku:

Podobne wpisy

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Tutaj możesz dodać zdjęcie do komentarza

Flora Point – świąteczna kraina dla małych i dużych


Zwykle nie piszę o sklepach, ale dla tego muszę zrobić wyjątek. Skoro do restauracji od kilku miesięcy właściwie nie chodzę, to przynajmniej [...]
@MadameEdith on Instagram