Jak urządzić kuchnię?

20 lutego 2013
jak urządzić kuchnię
Wokół tematu urządzania kuchni chodziłam od dobrego tygodnia. Zastanawiałam się jak ugryźć tego posta w taki sposób, by sprzedać Wam kilka wskazówek i rad, które przy urządzaniu własnej kuchni uważałam za szczególnie przydatne. Zestaw reguł zebrałam bazując na własnym doświadczeniu w urządzaniu  trzech kuchni na przestrzeni kilku lat. Mam nadzieję, że dla tych, przed którymi stoi to wyzwanie moje porady okażą się pomocne.

jak urządzić kuchnię
Jedna z wizualizacji mojej kuchni
Po przeczytaniu setek gazet o urządzaniu wnętrz, przejrzeniu masy kuchennych magazynów, folderów firm produkujących kuchnie i in. miałam taki mętlik w głowie, że zupełnie nie wiedziałam od czego zacząć kiedy przyszedł czas na zaprojektowanie zabudowy kuchennej. Wiedziałam tylko, że chciałabym, by moja kuchnia była biała, jak większa część mojego mieszkania. Po poradę udałam się aż do trzech projektantów, którzy miałam wrażenie, wciskali mi takie materiały i typu wykończeń, by rachunek za kuchnię wyniósł jak najwięcej.
jak urządzić kuchnię
Wydruk z programu do projektowania kuchni – rzut na jedną ze ścian
Projektantów nie bardzo interesowało to, że nie będę używała maszynki do mielenia odpadów (za bagatela 2,5 tys zł), ani to, że nie chcę mieć zimnego, kamiennego blatu. Wciskali mi na siłę marmur lub konglomerat, bo blatu w drewnie nie mieli w swojej ofercie, a za blat z konglomeratu przyszłoby mi zapłacić jakieś 15 tys. zł!
Skończyło się na tym, że projekt kuchni stworzyłam sama. Zrobiłam go w jednym z programów, który był dodatkiem do jakiejś gazety (wiem, że można takie programy ściągnąć za darmo także z internetu). Trochę czasu to zajęło, ale dzięki temu mogłam wybrać się do znajomego stolarza z gotowymi rysunkami i poprosić o wycenę mojej kuchni. Pewnie nie zaskoczy Was fakt, że za meble zapłaciłam mniej niż połowę kwoty, jaką zostawiłabym w warszawskich salonach kuchennych… a jakość wykonania wcale nie odbiegała od tej „salonowej”.
jak urządzić kuchnię
Wydruk z programu do projektowania kuchni – rzut na jedną ze ścian
Ale do rzeczy, cały proces zajął dość dużo czasu, bo koncepcję kilkakrotnie modyfikowałam. Jednak ogólnie ujmując projektowanie kuchni można zamknąć w kilku podstawowych punktach:

1. Duża liczba szafek i przestrzeni do przechowywania

Podczas wybierania kuchni musicie zadać sobie pytanie ile garnków, talerzy, kubków i szklanek macie i jak dużo miejsca na nie potrzebujecie. Osobiście nie wyobrażam sobie nie mieć wiszących szafek, choć wiem, że współczesne trendy często dążą do wyeliminowania ich z kuchni i zastąpienia lekkimi, przeszklonymi półkami etc. Mam sześć wiszących, kwadratowych szafek i gdybym miała tylko miejsce na ścianie, to i sześć kolejnych pewnie bym zagospodarowała 🙂
Trzeba bowiem pamiętać, że część szafek dolnych tak naprawdę nie nadaje się do przechowania, bo np. jedną szafkę zajmuje kosz, inną zmywarka, jeszcze inną może zająć piekarnik etc. Z całego rzędu dolnych szafek raptem może się okazać, że zostanie połowa na kuchenne drobiazgi.
jak urządzić kuchnię
Jedna z wizualizacji mojej kuchni

2. Właściwe poukładanie rzeczy na półkach

Przy planowaniu rozmieszczenia szafek należy pamiętać o tym, by np. szafka z talerzami i szklankami była w miarę możliwości niedaleko zmywarki, tak, by każdorazowe wyjmowanie umytych rzeczy i układanie ich w szafce było wygodne.

3. Szuflady – kuchenne zbawienie

Niektóry projektanci nie chcieli zaprojektować szafki z szufladami, inni projektowali wyłącznie szafki z dwiema-trzema, głębokimi szufladami. Nie mogłam pojąć jak to się dzieje! Oczywiście tłumaczyli się ograniczeniami związanymi np. z blatem, układem mojej kuchni itd. Im dłużej ich słuchałam tym bardziej miałam dość. Dodam, że byłam w trzech, bardzo znanych i renomowanych salonach kuchennych… Ostatecznie zaprojektowałam sobie jeden słupek z czterema szufladami: jedna jest na sztućce, druga na przyprawy, a dwie pozostałe na kuchenne akcesoria, które ledwo mi się w nich już mieszczą 😉

jak urządzić kuchnię

4. Przegródki na przyprawy, sztućce i akcesoria

Zastanówcie się gdzie i w jaki sposób przechowujecie przyprawy. Czy trzymacie wszystkie w słoiczkach, czy w saszetkach? Jak dużo ich macie i używacie? Pomyślcie ile macie sztućców i innych kuchennych drobnych akcesoriów.

Ja mam całą szufladę przypraw. Niektóre przechowuję w małych słoiczkach, pozostałe w torebkach, czy jeszcze innych opakowaniach. By wprowadzić ład do mojej ziołowej szuflady zakupiłam na stoisku kuchennych w ikei listwy, które można zamontować wewnątrz szuflad i które pilnują, by rzeczy pomiędzy nimi ułożone się nie przesuwały. Bardzo tanie i praktyczne rozwiązanie!

Wkładka na sztućce to oczywiście standard, ale zastanówcie się jakiej szerokości szuflad potrzebujecie, bo mogą być wąskie lub bardzo szerokie.

5. Zlewozmywak i zmywarka

Powinny być obok siebie, by można było opłukać naczynia przed włożeniem do zmywarki. A w kwestii funkcjonalności, to trzeba się zastanowić jaki zlew i jakiej szerokości (45 czy 60 cm?) zmywarka będzie odpowiednia dla nas.
To już trzecie mieszkanie, w którym mam jednokomorowy zlewozmywak z ociekaczem. W zupełności mi wystarcza. Ba, starczał nawet gdy miałam zbyt małą kuchnię, by mieć w niej zmywarkę. Taki zlew nakazuje mieć zawsze porządek i trzyma nas w ryzach. Wielokrotnie spotkałam się z sytuacją, w której mając dwie komory ludzie popadają w przyzwyczajenie, że jedna komora służy jako ociekacz, albo jako skład z brudnymi naczyniami.
To oczywiście kwestia indywidualna, ale decydując się na dwie komory musimy zdawać sobie sprawę, że zabiorą one dodatkowe miejsce w szafce na dole.

6. Dobre zawiasy

W obecnych czasach jest wiele firm (głównie niemieckich), które robią fantastyczne zawiasy i elementy zatrzaskowe, a także ciche, samodomykające się prowadnice do szuflad. Poszukajcie takich rozwiązań, nie warto na nie żałować pieniędzy tym bardziej, że ceny tych elementów są od pewnego czasu bardzo przystępne.

 

7. Magic corner, cargo i inne ukryte schowki

Zwykle w kuchni mamy jakiś kąt, który trudno jest wykorzystać. Czasami projektanci wpadają na „genialny” pomysł zrobienia narożnego zlewu (nie polecam, to bardzo niewygodne rozwiązanie i z pozoru tylko oszczędza miejsce w kuchni). Dużo lepiej taką szafkę wypełnić jakimś inteligentnym rozwiązaniem np. koszami na garnki, który wyjeżdża niemal na środek kuchni. To tzw. „magic corner”. Występuje w wielu odmianach. Niestety jego wadą jest cena, ale można poszukać i kupić go w internecie za połowę ceny, jaką podadzą nam w studiu projektowym i umówić się ze stolarzem, że go nam zamontuje.
Innym fajnym rozwiązaniem są kosze cargo. Mogę być nawet bardzo wąziutkie – taki jak widzicie na zdjęciu, zajmuje jedynie 15 cm, a przechowuję w nim oleje, różne rodzaje mąk i sosów do kawy.
W mojej kuchni okazało się, że jedna szafka albo będzie bardzo głęboka i trudno będzie do niej sięgnąć, albo będzie otwierała się do zewnątrz, pod blatem. Taki „magiczny” schowek, którego nie widać, a teraz służy za świetne miejsce do trzymania alkoholi. Otwiera się przez delikatne naciśnięcie powierzchni szafki.

8. Zabudowa AGD

To jakie AGD wybierzemy to temat na odrębny post. Chcę się tu skupić na formie, w jaką opakujemy nasz sprzęt. Czy to będzie „słupek”, w który wmontujemy piekarnik i mikrofalówkę? A może wybierzemy tradycyjne usytuowanie piekarnika pod płytą grzewczą? Na takie pytania trzeba sobie odpowiedzieć zanim przystąpimy do projektowania naszego wnętrza.

W dzisiejszych czasach możemy wybrać także kolor naszego sprzętu AGD, bo poza tradycyjnym czarnym są dostępne także białe urządzenia, z czego skwapliwie skorzystałam przy urządzaniu białej kuchni.

Wydruk z programu do projektowania kuchni – rzut na ścianę ze „słupkiem”

9. Porządny blat

Jak już wspomniałam wyżej ostatniego szlifu kuchni nadaje blat. To on zwraca szczególną uwagę. Jako, że mam kuchnię otwartą na pokój dzienny i przy blacie mogę spokojnie siedzieć na hokerach i spożywać posiłki [a także fotografować 😉 ], zależało mi na tym, by blat był ciepły w dotyku. Tego nie gwarantowały mi takie materiały jak marmur, czy wszelkie konglomeraty w stylu „Corian’a”. Dlatego mój wybór padł na gruby, dębowy blat. Przy jego tworzeniu wielką pomocą okazał się Tata Monsieur, który w ciągu miesiąca położył na naszym blacie kilkanaście warstw lakieru.
Pamiętajcie, że każdy blat jest robiony pod konkretną kuchnię i jest wymierzany dopiero w momencie jak już wszystkie meble stoją na miejscu. Przynajmniej tak powinno być. Chodzi o to, by jak najdokładniej go spasować z meblami, ścianami, czy podłogą. Dlatego zwykle na blat czeka się około 3 tygodni.

Zaprojektujcie go tak, by pozwalał na swobodną pracę w kuchni. Trzeba pamiętać, że przestrzeń robocza blatu drastycznie skurczy się, gdy postawimy na nim ekspres do kawy, toster, czy inne drobne urządzenia, a także kuchenne akcesoria.

10. Co na ścianie?

Jeśli na ścianie nie mamy tradycyjnych kafelków, to możemy pomyśleć o tapecie, fototapecie, obłożeniu ścian korkiem, czy kamieniem. Szczególnie w przypadku okolicy kuchni polecam zabezpieczenie powierzchni szybą z hartowanego szkła, gdyż wtedy nasza ściana ma szansę pozostać długo czysta. Gorący tłuszcz skwierczący z patelni może dosłownie wypalić dziurę w tapecie, a chlapiący sos pomidorowy może wniknąć głęboko w kamień – lepiej się zabezpieczyć przez takimi „niespodziankami”.
Jak urządzić kuchnię
Pamiętajcie także, że jeśli macie kuchnię w kształcie litery U, jak u mnie, to odległość pomiędzy szafkami stojącymi pod ścianą, a tymi, które tworzą „barek” powinna wynosić co najmniej 120 cm – taki dystans gwarantuje, że w kuchni swobodnie będą mogły przebywać dwie osoby.
E.
Jak urządzić kuchnię
Podobne wpisy

Komentarze

71 odpowiedzi na “Jak urządzić kuchnię?”

  1. Wiewióra pisze:

    🙂 fajny post! sama wiem jak wiele wysiłku potrzeba by miec nowa kuchnię bez ogromnych wydatków. U nas też pomógł program do projektowania a szafki złozylismy sami korzystając z gotowych modułów. U nas problemem był fakt, że kuchnia w całosci jest pod skosem i pół okrągłym sufitem więc nie może być żadnych szafek wiszących.
    Pozdrawiam cieplutko.

  2. Super post. 🙂 ostatnio też intensywnie myślę nad tematem 'kuchnia moich marzeń ma kilku metrach kwadratowych'. korzystałam z projektowania wnętrz Ikei, ale fakt – można poszukac tez innych programów. 🙂

  3. Karmel-itka. pisze:

    niestety, ja mieszkam w malutkim mieszkanku, gdzie kuchenka.. przypomina skrytkę.
    ale jakoś sobie radzę :]

  4. Marzena pisze:

    Moja kuchnia również jest 3 i tym razem mam ją zaprojektowaną idealnie pod siebie – spiżarka (moje marzenie), dół w głębokich szufladach i wyjeżdżanych systemach narożnych, no i szyby na ścianach z ulubionymi przepisami, wszystko zalaminowane na zewnątrz, nie ma mazajek na nich, bardzo łatwo utrzymać w czystości. No i bardzo dobry wyciąg, żeby nie roznosiły się zapachy smażonych placków czy ryb:-)
    Piękny masz blat Edith, tego Ci zazdroszczę:-)
    Pozdrawiam serdecznie:-)

  5. majka pisze:

    Ciekawe i praktyczne porady Edith 🙂 Ja sama jestem wlasnie juz po zaprojektowaniu i zamowieniu kuchni do naszego nowego domu na wsi. Tez sie troche pomeczylam ze sprzedawcami az wreszcie trafilismy na takiego, ktory zaprojektowala kuchnie tak, jak chcialam (profesjonalista w kazdym calu) i dal nam dobra cene. Wybralam tzw. "Landhausstil" (czyli kuchnia w wiejskim stylu). Kremowe przecierane fronty, bardzo duzy bialy dwukomorowy zlew (jak w amerykanskich filmach:), duzo szafek, drewniany blat. W kuchni bedzie tez duzo swiatla (duze okno balkonowe i male nad zlewem). Na srodku oczywiscie stary stol i krzesla. Jedyne czego nie udalo mi sie zrealizowac to taki piekarnik w typowym wiejskim stylu, cos jak "Aga" firmy Falcon (ceny powalajace…). Juz sie nie moge doczekac, kiedy ta kuchnia wreszcie pojawi sie w moim domu (na razie jestesmy na etapie budowy). Uwazam, ze takie specjalne listwy do oddzielania przypraw czy pojemniki do szuflad na sztuccie sa swietnym pomyslem. Swietne sa tez takie specjalne ograniczniki, ktore zapobiegaja przesuwaniu sie talerzy. No i oczywiscie cargo…tez swietny pomysl.

    Pozdrowienia 🙂

    • Madame Edith pisze:

      Majko,

      będziesz miała piękną kuchnię! Gdybym miała dom na wsi też kuchnię zrobiłabym w wiejskim stylu z takim dużym, ceramicznym zlewozmywakiem. No i drewniany blat – dla mnie podstawa 🙂
      Nie mam szuflad na talerze, ale masz racje – takie ograniczniki na nie są fajnym i bardzo praktycznym rozwiązaniem.

      Z pozdrowieniami,
      E.

  6. Kasia pisze:

    Ja też musiałam się zmierzyć z tym tematem. Na szczęście z mamą architektem było nieco prościej. Kuchnia niewielka, więc i niewiele się zmieściło. Początkowo nie było z tym problemem, bo nie gotowałam dużo i nie prowadziłam bloga, ale z czasem zaczęłam obrastać w mnóstwo talerzyków, szmatek etc. i teraz każdy zakup muszę trzy razy przemyśleć i wiedzieć gdzie go będę przechowywać.
    I jestem zadowolona z mojego narożnego zlewu wraz z ogromną szafką – był to wybór z przymusu, ale nie wiem czy gdybym wybrała odwrotnie to byłoby lepiej 😉

    • Madame Edith pisze:

      Kasiu,

      to fakt, wszystko zależy od kuchni. W mojej poprzedniej narożny zlew się zupełnie nie sprawdzał i go wymieniłam na zwykły. Dobrze mieć w rodzinie architekta, który pomoże i doradzi, bo niestety z projektantami z salonów mam bardzo złe doświadczenia, pomimo tego, że widać było, że znają się na tym, co robią.

      A kwestia przechowywania wszystkich gadżetów do zdjęć to już zupełnie inny temat – ostatnio całą dużą półkę w szafie przeznaczyłam na takie akcesoria 🙂

      Serdeczności,
      E.

  7. Świetny tekst Edith! Wszystkie ważne wskazówki zebrane w jednym poście.

    Co do wlasnych doświadczeń, to już 3 lata w nowej kuchni. A właściwie kuchnio-jadalni bo wywaliliśmy ścianę. Z dwóch ciemnych klitek powstały 32 m jasności. Kuchnia planowana przez nas, rozrysowana i przemyślana. Białe szafy, czarne kamienne blaty. Prostota i funkcjonalność przede wszystkim. Naszym marzeniem była wyspa z płytą grzewczą, masą szuflad i mini zlewem do bieżącego płukania. Okazuje się że to ostatnie wcale nie takie przydatne. Życie weryfikuje wszystko:))
    miłego dnia!

  8. Przyjemnie było popatrzec na realne rozwiązania w Twojej kuchni:) Czy jesteś z zawodu architektem? Myślę, że dośc trudno zrobic samodzielnie projekt kuchni (to godne podziwu:), uwzględniając wszystkie "konieczności", nawet jak ma się odpowiedni program…? Pozdrawiam serdecznie, Ewa

    • Madame Edith pisze:

      Ewa,

      nie, absolutnie nie jestem z zawodu architektem, choć kiedyś ten zawód był moim marzeniem, ale wylądowałam na uczelni ekonomicznej. Trochę z przymusu, a trochę z własnej ciekawości się dokształciłam w zakresie projektowania – stąd przeglądanie całymi miesiącami wielu albumów i magazynów i dekorowaniu wnętrz i urządzaniu kuchni.

      Zależało mi bowiem na tym, by zrobić kuchnię funkcjonalną, z dobrych jakościowo materiałów, ale jednocześnie by nie wydać na nią więcej niż potrzeba. Dlatego wzięłam sprawy we własne ręce, bo inaczej tak jak napisałam wyżej, zapłaciłabym dwa razy więcej za wszystko, a jako ekonomistka nie lubię przepłacać 😉

      Pozdrawiam ciepło,
      E.

  9. Melka pisze:

    Edith, akurat zajmuję się projektowaniem wnętrz i muszę przyznać, że zrobiłaś świetna robotę. Bardzo przydatne porady dla osób urzadzajacych kuchnię. Wiesz, sama mam dosyć "projektantów", którzy wciskaja to co najdroższe a niekoniecznie przydatne. Zdarzyło mi się pracować w takiej firmie gdzie chodziło tylko o nabijanie jak największych kwot. Dla mnie mija się to z celem. No ale to kwestie indywidualne i nie każdy zwraca uwagę na to co do niego mówi klient. Cieszę się, że udało Ci się stowrzyć kuchnię dostosowana do twoich potrzeb. Ja też mam masę szafek choć nie jest to teraz "trendy" 😉 przesyłam ciepłe pozdrowienia

    • Madame Edith pisze:

      Melko,
      jest mi niezwykle miło czytać Twój komentarz. Cieszę się, że Ty – jako Fachowiec – stwierdzasz, że nie napisałam tu żadnych głupot 🙂

      Serdeczności,
      E.

  10. Asia pisze:

    Świetny post Edith! Bardzo przydatny. Sama jeździłam po różnych firmach projektowych i albo były to kosmiczne wyceny lub w jednym miejscu usłyszałam,że mojej kuchni nie da się zaprojektować,bo ma nietypowy kształt.A czy byłaby możliwość zamieszczenia zdjęcia, jak wygląda Twoja kuchnia w rzeczywistości(takiego jak rzut projektu)?

  11. Asia pisze:

    Super:)Dzięki serdeczne. Może będzie to jakąś inspiracją. W ogóle te posty, które zamieszczasz o sprzętach, gadżetach, wystroju kuchni są bardzo ciekawe i przydatne.Fajne uzupełnienie przepisów i podróży. Widać,że wkładasz w swój blog mnóstwo pracy i zaangażowania:)

    • Madame Edith pisze:

      Asiu,
      gotowe! Dodałam dwa zdjęcia. Nie widać na nich całości, bo mój obiektyw niestety nie obejmie całej mojej kuchni tak, żeby ją pokazać jak na powyższych projektach. Ale chyba widać jak mniej więcej wyszła 🙂

      Dziękuję bardzo za Twój komentarz i serdecznie pozdrawiam,
      E.

      P.S. Na górnych szafkach wciąż mam naklejoną folię, bo czeka mnie jeszcze wykańczanie sufitu i nie zrywając jej chcę w ten sposób zabezpieczyć lakierowane drzwiczki.

    • Asia pisze:

      Dziękuję:)Świetnie wyszła w rzeczywistości ta kuchnia, bardziej przytulnie niż na wizualizacji projektu.

    • Asia pisze:

      A mam pytanie jeszcze odnośnie użytkowania tego drewnianego blatu. Czy do wszystkiego trzeba używać podkładek, łatwo się rysuje?

    • Madame Edith pisze:

      Na szczęście nie rysuje się łatwo, bo wybrałam twarde drewno i dobry lakier z połyskiem, który jest dość twardy. Podkładek używam do garnków i z przyzwyczajenia pod talerze i kubki – takie z cienkiego korka. Reszta akcesoriów jak noże, czy mikser stoją normalnie na gołym blacie. Dzięki błyszczącemu wykończeniu łatwo je przesuwać po blacie podczas sprzątania. Blat używam już blisko 2 lata, a wygląda jak nowy, więc naprawdę przy dobrym zabezpieczeniu nie ma się o co martwić 😉

      Serdeczności,
      E.

  12. Justyna Bąk pisze:

    bardzo przydatne informacje, czeka mnie remont kuchni ale dopiero w przyszłym roku:)

  13. Świetny post!! Moja mama ma właśnie cargo i jest to świetna sprawa, choć trochę jest nie takie jak miało być – na napoje. Ze zlewu narożnego jest bardzo zadowolona, a mi niekoniecznie pasuje, bo strasznie się chlapie przy zmywaniu. Na szczęście u mnie w rodzinie mam zaufanego człowieka od tworzenia pięknych kuchni:)

  14. MartynCia ^^ pisze:

    bardzo przydatne rady 🙂 szczególnie pomysł na organizację przypraw w szufladzie mi sie podoba.

  15. Bardzo życiowe i praktyczne rady – na to właśnie czekałam:)

    Mam pytanie co do drewnianego blatu. Strasznie mi się taki blat podoba, ale słyszałam, że trzeba specjalnie o niego dbać (co jakiś czas szlifować papierem ściernym i zapuszczać impregnatem). Jestem ciekawa jak Twój blat sprawdza się w praktyce i czy te kilkanaście warstw lakieru (wyrazy uznania dla Taty Monsieur:) ) na tyle dobrze go zabezpiecza, że nie musisz się obawiać o jego uszkodzenie?

    • Madame Edith pisze:

      Chocolatespoon,

      tak!
      Kilkanaście warstw lakieru załatwia sprawę, choć przyznam, że lakierowanie trwało ponad miesiąc, ale było warto (po nałożeniu każdej z warstw, blat musiał wyschnąć i trzeba go było lekko przetrzeć papierem ściernym i tak kilkanaście razy).
      Teraz nie mam żadnego problemu gdy coś mi się wyleje. Po prostu ścieram i już. Bardzo się bałam blatu olejowanego, bo w niego, pomimo impregnacji olejem, wszystko wnika jak w gąbkę i znać każdy mokry kubek/kieliszek postawiony nawet na sekundę na blacie. Dlatego takie blaty trzeba impregnować i przecierać papierem ściernym, bo po prostu zostają na nich ślady, a lakierowany blat sprawdza się świetnie. Myślę, że łączy wszystkie najlepsze cechy blatu drewnianego z blatami z tworzyw sztucznych. To bardzo wygodne rozwiązanie, ale trzeba pamiętać, by użyć lakieru, który może mieć kontakt z żywnością.

      Serdecznie Cię pozdrawiam,
      E.

    • Wielkie dzięki! Teraz już nie boję się drewnianych blatów i w mojej nowej wymarzonej kuchni takowy zastosuję:)

      pozdrawiam!

  16. piękna kuchnia, ja swoją sama też zaprojektowałam, i jak już to zrobiłam, przysiadłam i zastanowiłam się z 10 razy nad rodzajem szafek, półek i szuflad. W głowie układam co gdzie dam i jak sobie to poukładam. Czekam na moją kuchnię. Myślę,że w połowie marca już namacalnie będę się nią cieszyć.

    Ja również wybrałam białą kuchnię, wydaje mi się,że całości nada ona świeżości i lekkości, podobnie jak Ty mam zlew z jedną komorą + 1/2 komory. W dobie zmywarki uważam,że tyle wystarczy, i faktycznie zmobilizuje do porządku.

    A na oknie w kuchni, planuję mieć dużo donic ze świeżymi ziołami ;))

  17. Fajnie napisany post. Mamy podobnie urządzoną kuchnie, ty białą a ja kolor drewna, na punkcie blatu, też mam fiola, też drewniany, nie lakierowany. Daje raz na jakiś czas specjalny płyn, tak od 14 lat, nie zniszczony, wystarczy używać podstawki. Teraz jestem w trakcie budowy domu, ale kuchnia już jest w głowie, będzie murowana z wyspą, moje marzenie. Już w czasie budowy wydaje mi się mała, ale w porównaniu do tej jest duża. Też nie korzystałam z rad architektów, wystarczy parę gazet i trochę wyobraźni 🙂

  18. Monika pisze:

    Świetny post 🙂 Sama niedługo będę projektować swoją kuchnię, dlatego chłonę wszelkie tego typu informacje. U mnie też będą białe fronty 🙂 Miło popatrzeć na Twoje dzieło 🙂
    Pozdrawiam

  19. Bardzo mi się podoba Twoja kuchnia 🙂 Moja jest pierwsza własna – średnio funkcjonalnie wyszła; ale na przestrzeni 2,5 na 1,5 metra, nie ma cudów;) Poszaleję przy następnej okazji:)

  20. Anna pisze:

    Piękną kuchnię stworzylaś, zupełnie inny styl od mojej, ale pięknie:) Też mam kosz cargo i jestem z nigo mega zadowolona. Zastanawiałam się też na umieszczeniu w szafce rogowej "magic corner", ale cieszę się, że tego nie zrobiłam. Jednak na zwykłych półkach można więcej poupychać. Zastosowałam więc zawias otwierający się na 135 stopni i teraz mam swietny dostęp do wsztstkiego:)

    • Madame Edith pisze:

      Anno,
      i to jest kolejny super pomysł!
      Ja w kącie mam magic corner, który bardzo lubię, bo ma kwadratowe półki, przez co jest niemal tak pojemy jak zwykła półka. Ale jednak wiadomo,że półka wraz z odpowiednim zawiasem byłaby i tak zdecydowanie tańszym rozwiązaniem, przy czym wcale nie mniej praktycznym.

      Pozdrawiam ciepło,
      E.

  21. Pola pisze:

    Miałam "przyjemność" współpracować z projektantami warszawskimi w sprawie "kuchni, w której się nie gotuje wcale ale ma być designerska i tylko tyle". Dużo czasu zajęło znależienie projektantki, która zrozumiała, że istnieją ludzie, którzy nie gotują (nie mówię tu o sobie 😉 ) i rzeczywiście zaprojektowała kuchnię według zaleceń. Ale cena za kuchnię była grubo ponad 50 000PLN! tu opcja "stolarz spod Warszawy" sprawdził się wyśmienicie, bo koszt kuchni wyszedł 5000 PLN 🙂
    pozdrawiam!

  22. Lena pisze:

    Witaj Edith,
    Masz pięknie i funkcjonalnie urządzoną kuchnię. Nowocześnie, ale bardzo ciepło i domowo. Widzę, że mamy część podobnych rozwiązań:)

    Pozdrawiam,
    Lena

  23. Świetny post – bardzo mi się przyda, bo właśnie powoli zabieram się za urządzanie nowej kuchni 🙂 Też bardzo chciałabym drewniany blat, więc wszystkie wskazówki na ten temat od razu zapisuję, a dodatkowo spodobały mi się kosze kargo i wszystkie magiczne schowki 🙂
    Dzięki za rady i pozdrawiam!! 🙂

  24. andzinkas pisze:

    średnio raz na miesiąc odwiedzam Twojego bloga, a wtedy nie ma mnie dla nikogo. Każdy jeden przepis, rada, ostrzeżenie, pomysł, rozwiązanie jest genialne, inspirujące i niesłychanie przydatne! Czytam, analizuję, próbuję sił w kuchni 🙂
    Dziękuję po stokroć za motywację !!

    Gdyby nie nagminny brak czasu, zaglądałabym do Ciebie codziennie, albo i częściej.

    Pozdrawiam bardzo, bardzo serdecznie!
    Ania

  25. Niciutka pisze:

    Bardzo przydatny post i piękna kuchnia! W niedalekiej przyszłości czeka mnie urządzanie własnej, więc Twoje sugestie tym bardziej mi się przydadzą.
    Pozdrawiam 🙂

  26. Michalina pisze:

    Moim marzeniem jest wielka, otwarta i przestronna kuchnia. Planujemy z mężem budowę domu, więc moje marzenie ma szansę się spełnić w niedalekiej przyszłości. Uwielbiam gotować, spędzam w kuchni mnóstwo czasu, dlatego będzie to moje królestwo. Jak na razie kupuję tony magazynów i szukam inspiracji. Mam jeszcze trochę czasu, ale to fajna zabawa. Kolor ścian będzie fioletowy a meble białe. Myślałam również nad fototapetą. Jeszcze tylko nie mam pomysłu, co miałaby przedstawiać.

  27. Ciarko.pl pisze:

    Bardzo przydatny wpis. Praktyczna aranżacja kuchni odgrywa ogromną rolę w jej późniejszym użytkowaniu, dlatego warto dobrze przemyśleć rozmieszczenie każdej z reczy.

  28. Anonimowy pisze:

    Cudowna kuchnia i bardzo podobno do mojej przyszłej – meble mam prawie takie same, blat również chcę drewniany plus taki barek. Nie odnalazłam informacji skąd są te płyty szklane na ścianę, mogłabyś napisać? 🙂 Pozdrawiam, Dagmara

    • Madame Edith pisze:

      Dagmaro,
      to są tafle hartowanego szkła robione na wymiar – zamawiałam u lokalnego szklarza. Teraz każdy szklarz świadczy takie usługi. Ale pamiętaj szkło do kuchni musi być hartowane (niestety jest sporo droższe od zwykłego), bo inaczej przy gotowaniu byle sosu jak kropla wystrzeli z patelni i trafi na szybę, to ona popęka.

      Serdecznie pozdrawiam,
      E.

  29. Anonimowy pisze:

    Piękna kuchnia! Moja będzie w podobnym stylu, ale, aż do przeczytania tego wpisu, nie miałam pomysłu na przestrzeń nad blatem:) Pod tym szkłem jest tapeta? Mogę prosić o namiary gdzie ją dostać? Pozdrawiam!

    • Madame Edith pisze:

      Droga Czytelniczko,
      Tak, pod szkłem jest tapeta. Kupowałam ją ok. 4 lat temu w Obi. Niestety nazwy nie pamiętam, ale to chyba wciąż dość popularny motyw, więc podejrzewam, że może być dostępna 🙂

      Serdecznie pozdrawiam,
      E.

    • Anonimowy pisze:

      Bardzo dziękuję, mam nadzieję, że ją jeszcze dostanę:) Pozdrawiam jeszcze raz i wracam do przeglądania Pani bloga:)

      Paula

  30. Anonimowy pisze:

    Właśnie się zorientowałam, że nie podpisałam się we wcześniejszym poście z prośbą o szczegóły dotyczące przestrzeni nad blatem, więc dopisuję teraz: Paula 🙂

  31. Anonimowy pisze:

    witaj, jak Ci się użytkuje drewniany blat? Marzę o takim w swojej kuchni, natomiast projektanci z salonów mebli kuchennych odradzają go i zniechęcają 🙁

    • Madame Edith pisze:

      Bardzo dobrze i to już pond 3 lata. Jednak pewnie to dlatego, że blat był pokryty 21 warstwami lakieru, który jest bardzo trwały. Blatu olejowanego się bałam, bo jest trudny wg mnie w utrzymaniu jeśli się dużo gotuje i przy tym chlapie na wszystkie strony.

  32. Anonimowy pisze:

    Droga Edith,
    mi również bardzo podoba się Twój pomysł na przestrzeń między blatem a szafkami. Powiedz tylko, czy tapeta jest przyklejona bezpośrednio do ściany? Czy jest jakiś odstęp między tapetą a szkłem? No i jak z użytkowaniem? Nie dostaje się tam żaden kurz i brud?
    Pozdrawiam. Sonia

    • Madame Edith pisze:

      Droga Soniu,
      tak, tapetę przykleiliśmy do ściany. Szkło jest nałożone bezpośrednio na nią, a górna i dolna warstwa została przyklejona do tapety elastycznym klejem (te fragmenty są schowane pod listewką przy blacie i pod okapem, więc tego nie widać). Generalnie jestem bardzo zadowolona z tego rozwiązania. Kurz nie wpada do środka.

      Do tej pory (użytkuję swoją kuchnię już prawie 4 lata) jakimś cudem wleciała pod szybę 1 malutka muszka i już tam została… Myślę, że to wszystko w dużej mierze kwestia szklarza i tego, czy dobrze weźmie wymiary pod szybę. Warto mieć też w tym miejscu naprawdę proste ściany, bo szyba się do krzywej nie dostosuje i wtedy może być większa szpara i więcej owadów może szukać tam szczęścia 😉

      Pozdrawiam serdecznie,
      E.

  33. Anonimowy pisze:

    W kuchni fajnie sprawdzają się takie szklane pustaki: http://nomos.com.pl/ Przestrzeń wydaje się znacznie większa, a i design jest bardzo przyjazny dla oka.

  34. Anonimowy pisze:

    A jak mam takie pytanko,odnosnie sąsiedztwa piekarnika w zabudowie i lodówki,,Chyba tak jest u Ciebie? Czy nie ma zadnych przeciwskazan??Moja Mama za glowe się lapie,a ja już widziałam wiele projektów z takim polaczeniem…i bardzo by mi to pasowalo w naszej kuchni..

    • Madame Edith pisze:

      W moim przypadku oba sprzęty stoją daleko od siebie – lodówka na ścianie po prawej stronie, a piekarnik na wprost. Wydaje mi się, że Twoja mama ma rację: ani to rozwiązanie nie jest praktyczne, ani też nie służy urządzeniom – mimo wszystko nowoczesne piekarniki także się dość mocno nagrzewają i oddają ciepło. Sama bym nie zaryzykowała. No, chyba że ktoś w ogóle nie piecze i piekarnik stanowi tylko ozdobę kuchni 😉

      Z pozdrowieniami,
      E.

  35. Mariusz pisze:

    Fajne są te szuflady wysokie, ale wąskie, jest gdzie wstawić olej, a nawet płatki dla dzieci, sam się do nich przekonałem, choć nie ukrywam ceny prowadnic są dla tych szuflad dość spore…

  36. Marcin pisze:

    Ważne umiejscowienie rzeczy jest bardzo ważne. Bardzo podobają Mi się te pojemniki na żywność.

  37. Kornelia pisze:

    Kuchnia jak marzenie, świetne szuflady i sprzęt w zabudowie. Ktoś miał dobry pomysł i świetnie go zrealizował 🙂 Kuchnia wydaje sie być mała, ale też i wszystko jest na swoim miejscu

  38. Pati pisze:

    Drewno jest świetne, ociepla kuchnię, uwielbiam kolor biały meble nie muszą być gładkie nowoczesne mi się podoba jeszcze styl prowansalski.

  39. renia pisze:

    Świetny wpis. Ja swego czasu też się najeździlam. Projekt kuchni zrobiłam sama, problemem była wysokość szafek. Te standardowe 90 cm są dla mnie/180cm wzrostu/ za niskie. Ile się nasluchalam ze się nie da 🙂 ze 30% drożej. .. w końcu udało się znaleźć firmę dla której nie było to problemem. Zrobili wysokie szafki nad zmywarka i pod wolnostojącą kuchenka/miałam z poprzedniego domu prawie nowa nie chciałam wyrzucac/ szuflady.

  40. Renia pisze:

    Piekna kuchnia,którą podziwiałam duzo wcześniej .A teraz zrodziło sie pytanie, bo czeka mnie
    remont .Moje pyt dotyczy blatów.Czy mogłabyś napisać jaki lakier był użyty do malowania blatów
    i czy blaty były czymś impregnowane przed pomalowaniem .Mam blaty drewniane ,z których schodzi lakier przy zlewie(wilgoć).Chciałabym je odnowić ale nie wiem czym.Będę wdzięczna za
    poradę.

    • Madame Edith pisze:

      Reniu,
      Niestety nie znam marki lakieru, wiem tylko tyle, że był to specjalny lakier mający atest do kontaktu z żywnością. Blat lakierował ś.p. Tata Monsieur i wiem tylko tyle, że trwało to długo, bo nałożył aż 21 warstw lakieru (każdą szlifował, wyrównywał itp. przed nałożeniem kolejnej).
      Serdeczne pozdrawiam
      E.

      • Renia pisze:

        Bardzo dziękuje za odpowiedż .Nie spodziewałam sie że tak szybko odpiszesz.Pozdrawiam.
        Stała czytelniczka bloga

  41. Karolina pisze:

    Dużo szafek super 🙂 tylko trzeba jeszcze ogarnąć się w tych szafkach i odkładać rzeczy na miejsce 🙂

  42. Ala pisze:

    Mała kuchnia, szczególnie ta w bloku jest dużym wyzwaniem dla każdego projektanta. Trzeba się sporo natrudzić aby była funkcjonalna, i wszystko co potrzebne w kuchnie się tam znalazło. Takie rozwiązania w szufladach czy szafki cargo. Ciekawy post, może bardzo ułatwić w trakcie projektowania swojej kuchni marzeń 🙂

  43. Den Braven pisze:

    Świetny post! Ważną decyzją przy urządzaniu kuchni jest też to, na jaką podłogę się zdecydujemy – panele czy płytki. Jeśli kuchnia jest połączona z salonem, w którym są panele, to położenie w niej płytek może w zgrabny sposób utworzyć umową granicę między pomieszczeniami.

  44. Ewella pisze:

    Jak najwięcej ukrytych schowków, szuflad i szafek – zgadzam się! Najbardziej popłaca to w kuchniach o małym metrażu lub bardziej zacienionych – co jest niestety domeną kuchni w blokach

  45. Iwona pisze:

    Dla mnie w kuchni zawsze jest mało miejsca, mimo że jest spora i dużo szafek, to jakoś nie umiem się pomieścić xd

  46. Barbara pisze:

    Świetny wpis. Dzięki za praktyczne porady 😉
    Od siebie polecam doczytać o trójkącie roboczym w kuchni przed rozpoczęciem przygody z urządzaniem. W dużym skrócie chodzi o to żeby wszystko było pod ręką i sprytnie zaplanowane. Mało osób w dalszym ciągu nie zwraca na to uwagi. Niby nic takiego, ale pomyślmy jak dużo czasu spędzamy w kuchni, może mieć to bardzo duże znaczenie.

  47. Tomek pisze:

    Bardzo ciekawy artykuł. Zwłaszcza dla osób, które remontują całe mieszkanie i mają zbyt wiele na głowie. Odnośnie ścian w kuchni możemy kogoś zainspirować, jak zmieniliśmy jedną kuchnię https://www.festfloor.pl/remont-kuchni-z-uzyciem-mikrocementu/ Pozdrawiam

  48. Bartymeusz pisze:

    Na prawdę macie dobry zmysł:) Ja wziąłem firmę XXX, którą polecił mi znajomy. Zrobili projekt zupełnie inny niż można spotkać w internecie. Większość mebli na indywidualne zamówienie, tapety niesamowite, lampy projektowane przez najlepszych światowych designerów. Pani Małgosia dobrała wszystko idealnie pod nas, czyli cały dom inspirowany muzyką… cudownie 🙂

  49. Pieknehistorie pisze:

    Porady z którymi każdy powinien się zapoznać. W pracy architekta wnętrz bardzo często widzę jak dużo ludzi ma problemy z zaprojektowaniem kuchni. Będę polecała poradnik

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Tutaj możesz dodać zdjęcie do komentarza

Jak urządzić kuchnię?


Wokół tematu urządzania kuchni chodziłam od dobrego tygodnia. Zastanawiałam się jak ugryźć tego posta w taki sposób, by sprzedać Wam kilka [...]
@MadameEdith on Instagram