fbpx

Robot sprzątający Dreame L10 Pro: jak zmienił nasze życie?

30 września 2021

Gdy 4 lata temu urodził się nasz pierwszy syn, Monsieur wpadł na pomysł, by ułatwić sobie codzienną pielęgnację powierzchni płaskich w naszym domu i zamówił pierwszy odkurzacz autonomiczny marki Xiaomi. Pisałam Wam o nim we wpisie o prezentach na Dzień Mamy. Tamten sprzęt sprowadzaliśmy ze znajomymi prosto z Chin, bo wtedy nie był dostępny w polskich sklepach. Teraz jest jednak inaczej i nasz nowy, znacznie mocniejszy robot Xiaomi Dreame L10 Pro mamy już z polskiej dystrybucji.

Dostaliśmy ten model od producenta do testów, co nie ma wpływu na naszą ocenę zawartą w tym wpisie. Poprzedni model kupiliśmy za własne pieniądze i opisaliśmy go z własnej inicjatywy, bo to był prawdziwy “game changer”, jak to modnie mówi dzisiejsza młodzież. Dotychczasowy sprzęt będzie teraz służył moim rodzicom, bo wciąż ma sprawny akumulator i działa bez zarzutu.

Marka Dreame (pełna nazwa Dreametech) należy do koncernu Xiaomi i produkuje odkurzacze zarówno pod nazwą Dreame, jak i Xiaomi – te, które możecie kupić w salonach firmowych Mi Store. To tyle słowem wstępu, byście wiedzieli dlaczego czasami ten model jest opisywany jako Xiaomi Dreame L10 PRO, a innym razem po prostu jako Dreame L10 PRO.

dreame l10 pro

Dreame L10 Pro sprząta nasze mieszkanie każdego dnia (powierzchnia sprzątania to ok. 45 m2 – nie wliczają się tu powierzchnie pod meblami, WC, bidetem, prysznicem, łóżkami czy toaletą, pod które robot nie może wjechać), zajmuje mu to trzy kwadranse, a my wtedy możemy być w pracy czy na spacerze. To co robimy, to opróżnianie pojemnika, zmiana ściereczki myjącej (mopa) i gotowe! Od 4 lat dzięki temu sprzętowi mamy zawsze super czysto, a po podłodze nie latają “koty”, włosy, kurz itd. Dzieci mogą spokojnie bawić się na czystej podłodze, a Monsieur nie musi biegać co rusz z tradycyjnym odkurzaczem. Ten sprzęt oszczędza tak dużo czasu i wysiłku, że aż trudno to sobie wyobrazić. Mój przyjaciel mówi, że u nas można jeść z podłogi… i tak faktycznie jest 😉

dreame l10 pro

Specyfikacja

Dreame L10 Pro to jeden z najnowszych (miał premierę w maju 2021 r.), najmocniejszych robotów sprzątających na rynku (o ile nie najmocniejszy) i przy okazji jeden z tańszych, bo można go obecnie kupić za ok. 1500 zł. W pudełku znajduje się robot, stacja dokująca z kablem, pojemnik na wodę wraz z mopem z mikrofibry.

Specyfikacja Dreame L10 Pro:

  • Moc ssania: 4000 Pa
  • Moc urządzenia: 42 W
  • Pojemność akumulatora: 5200 mAh
  • Czas pracy: do 2,5 h
  • Czas ładowania: 4-5 h
  • Głośność pracy: max. 65 dB
  • Wysokość: 9,7 cm
  • Pojemność zbiornika na kurz: 570 ml
  • Pojemność zbiornika na wodę: 270 ml

Robot jest w kolorze czarnym, co dla nas jest chyba jego największą wadą, bo przyzwyczailiśmy się do białego. Na czarnym sprzęcie też bardziej widać kurz. Robot jest jednak świetnie wykonany, a plastiki są wysokiej jakości. Dreame L10 Pro dzięki czujnikom nie uderza w przeszkody, jest bardzo delikatny dla mebli, a kółka nie rysują podłogi. Jest też bardzo cichy na każdym z biegów. Jak go uruchomiliśmy po raz pierwszy, to byliśmy zaskoczeni: “czy on naprawdę już działa!?”

dreame l10 pro

Jakość sprzątania i mopowania

Dreame L10 Pro sprząta jak należy. Ustawiliśmy do na drugim poziomie ssania (z czterech dostępnych), choć sam automatycznie przełącza się na najwyższy bieg, gdy wyczuje dywan. Jeśli chodzi o jakość sprzątania, to nie można mu nic zarzucić – zbiera bez problemu piasek z przedpokoju, włosy czy kurz. Zwierząt nie mamy, więc nie powiem Wam jak radzi sobie z sierścią. Szczotka jest solidna – ma włosie, jak i wystające gumy. Łatwo się ją wyciąga, by ją wyczyścić. Co ważne: części zamienne też są tanie, więc bez problemu można będzie ją wymienić, gdy się zużyje.

Najfajniejsze jest jednak to, że odkurzacz dzięki licznym czujnikom i radarowi bezbłędnie omija przeszkody. Nie rysuje mebli, nie wpada na nie, nie ociera się o nie. Nie wjeżdża na dziecięce zabawki rozsypane na dywanie.

Zmywanie podłóg / mopowanie to funkcja, z której relatywnie rzadko, bo w przeciwieństwie do okurzania nie jest aż tak dokładna jak zmywanie ręczne. Dla wyjaśnienia: robot jest super dokładny i objeżdża całą zadaną powierzchnię, ale nacisk mopa jest na tyle delikatny, że nie domyje jakichś większych zabrudzeń. Jest to natomiast fajna opcja, gdy chcemy dodatkowo zebrać kurz z podłogi czy małe nieczystości. Wtedy warto ją uruchomić i to od razu na podwójny przejazd, bo daje świetne efekty. Super jest to, że można regulować poziom wypływu wody, więc takie mopowanie można uruchomić także na drewnianej podłodze, jaką posiadamy. I to bez ryzyka, że deski się rozeschną. Przyznam, że tego się trochę obawialiśmy. Na szczęście nasze obawy były bezpodstawne.

Aby użyć mopa wystarczy napełnić dodatkowy płaski pojemnik o pojemności 270 ml oraz przymocować zwilżoną ściereczkę z mikrofibry (mopa) i zainstalować cały element na spodzie robota.

Aplikacja i sterowanie za pomocą aplikacji Xiaomi Home (Mi Home)

Z tej aplikacji korzystamy już od dawna, bo mamy kilka urządzeń Xiaomi. Konfiguracja jest bardzo szybka. Można podglądać sprzątniętą powierzchnię i czas pracy, jak i naładowanie baterii. Można też ustawić wirtualną ścianę lub wybrać pomieszczenie, które ma zostać posprzątane lub wybrać ręcznie strefę.

Dzięki aplikacji możemy zmieniać moc ssania, ilość używanej wody podczas mopowania czy dezaktywować funkcję zwiększania mocy na dywanach może być dezaktywowana. Urządzenie może mieć też wyinaczony harmonogram sprzątania np. gdy jesteśmy w pracy. Może nam też przypominać o konieczności wyczyszczenia mopa. Dzięki aplikacji robotem można też sterować ręcznie, można go znaleźć, jeśli się zagubi (będzie wydawał dźwięki). Aplikacja ma wiele funkcji, które dobrze działają. Nie ma się czego przyczepić.

Czy warto kupić Dreame L10 Pro?

Dreame L10 Pro to robot, który zaoszczędzi Wam dużo pracy i czasu, a sprząta przy tym elegancko. Będzie świetnym wyborem, zwłaszcza że kosztuje ok. 1500 zł, o ile nie nastawiacie się bardzo na mycie podłóg. Filtr HEPA to w zasadzie standard wśród tego typu urządzeń, ale fajnie, że jest i do tego można go łatwo wymyć czy wymienić po ok. 150 h użytkowania. Odkurzacz jest bardzo łatwy w eksploatacji. Pojemnik na kurz jest spory, znacznie większy od naszego poprzedniego, przez co możemy go teraz opróżniać co dwa dni, a nie każdego dnia, jak to miało miejsce wcześniej. Do tego niedrogie części zamiennie, ładny design – czego chcieć więcej?! Zdecydowanie spełnił nasze oczekiwania i możemy go z czystym sumieniem polecić. Dodam jeszcze, że dzieci go uwielbiają, bo jest wielką atrakcją zarówno dla starszego, jak i młodszego synka 🙂

Od 4 lat nie wyobrażamy sobie już życia bez robota sprzątającego. To największy domowy pomocnik!

Zalety:

  • bardzo duża moc ssania
  • do 2,5 h pracy bez przerwy na jednym ładowaniu
  • cichy i szybki
  • estetyczny wygląd
  • łatwa konfiguracja poprzez aplikację Mi Home
  • mnogość czujników dzięki którym omija przeszkody, nie obija się o meble
  • niska cena

Wady:

  • funkcja mopowania mogłaby działać lepiej
  • na chwilę obecną nie komunikuje się w języku polskim, ale nasz język ma być dodany w ciągu miesiąca
  • na naszym rynku występuje w kolorze czarnym, można go kupić na AliExpress w bieli, ale jest droższy

Do przeczytania!

E.

P.S. Wpis powstał we współpracy z marką Dreame.

Podobne wpisy

Komentarze

2 odpowiedzi na “Robot sprzątający Dreame L10 Pro: jak zmienił nasze życie?”

  1. Julia pisze:

    Też mam , ale inny model. Wszystkim mamom polecam! 🙂

  2. Kriss pisze:

    Dzięki za polecenie, jestem właśnie na etapie zmiany robota.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Tutaj możesz dodać zdjęcie do komentarza

Robot sprzątający Dreame L10 Pro: jak zmienił nasze życie?


Gdy 4 lata temu urodził się nasz pierwszy syn, Monsieur wpadł na pomysł, by ułatwić sobie codzienną pielęgnację powierzchni płaskich w naszym [...]
@MadameEdith on Instagram