fbpx

Hotele na Azorach – gdzie się zatrzymać?

13 maja 2024

W kolejnych tygodniach opiszę Wam pięć azorskich wysp. Ale zanim to nastąpi chcę Wam pokazać w jak różnych hotelach można tam nocować. Baza hotelowa przez ostatnich 10 lat bardzo się poprawiła. I choć nadal nie na każdej wyspie wybór jest bardzo szeroki, to można znaleźć noclegi różnej klasy w bardzo przystępnych cenach, jak i w doskonałych lokalizacjach. Hotele na Azorach oferują często wiele więcej, niż tylko sam nocleg, sami zobaczcie!

Podczas kwietniowego wyjazdy nocowaliśmy w pięciu różnych obiektach. W każdym spędziliśmy po 2-3 noce i w miarę możliwości korzystaliśmy z dodatkowych atrakcji jak basen, sauna, restauracja czy kuchnia itd. Dodatkowo odwiedziliśmy kilka wspaniałych obiektów, w których jedliśmy obiad lub kolację. Na Azorach jest z czego wybierać i to nie tylko na największej wyspie Sao Miguel.

Hotele na Azorach – gdzie spać?

Na Azorach jest wiele opcji: możecie szukać kwater przez AirBnb lub Hoteli przez Booking.com. My korzystaliśmy głównie z Booking, bo oferty były w większości przypadków lepsze niż przy robieniu rezerwacji bezpośrednio na stronie hotelu. Na przykład: było bezpłatne odwołanie lub możliwość płatności dopiero na miejscu lub też o kilka euro niższa cena. Zawsze warto porównać.

Z kwater nie korzystaliśmy, bo w większości były mało ciekawe, choć jeśli chcecie mieć naprawdę tanie noclegi, to nigdzie nie będzie tak dobrych cen, jak u lokalsów w domu. Ceny w hotelach w kwietniu też nie były wysokie – średnio płaciliśmy 300-400 złotych za nocleg ze śniadaniem dla 2 osób. Z wyjątkiem jednego hostelu, spaliśmy w hotelach 4* i w jednym 3*. Najbardziej zróżnicowane hotele są oczywiście w Ponta Delgada i tam jest największy wybór hoteli, hosteli i pensjonatów. Im wyspa mniej uczęszczana i odległa, tym wybór jest mniejszy, a ceny wyższe.

Przykładowo: za hostel bez śniadania w Madalenie na Pico zapłaciliśmy więcej niż za pokój executive w Ponta Delgada z super śniadaniem, parkingiem i dostępem do strefy spa w cenie. A i tak na Pico była to jedna z lepszych cen w stosunku do jakości.

Hotel The Lince Azores

Miasto: Ponta Delgada na wyspie Sao Miguel

Hotel The Lince Azores jest nowym obiektem. 10 lat temu w tej okolicy nic nie było poza polami. A to tylko parę minut od targu i ścisłego centrum. Hotel jest bardzo przyjemny, jest w nim dużo zieleni. Mieliśmy pokój na najwyższym piętrze, do którego w pakiecie mieliśmy bezpłatne miejsce parkingowe. Był przestronny i fajnie urządzony, z drewnianymi stolikami, minibarem z azorskimi produktami i dużą łazienką.

Śniadania były bardzo smaczne i urozmaicone: z owocami, warzywami, przeróżnymi bułeczkami, wędlinami, azorskimi jogurtami i serami itd. Duży plus za spory basen na poziomie -1, który latem jest częściowo odkryty. Przy basenie znajdują się też sauny.

Widok z pokoju może być na ścisłe centrum i ocean lub w stronę Sao Roque i ocean.

Dookoła hotelu można też bez problemu zaparkować samochód, co jest ważne, gdy chcecie pozwiedzać wyspę na własnych warunkach. Hotele w samym centrum nie gwarantują takiego luksusu. Minusem jest brak balkonu w pokoju.

Grand Hotel Açores Atlântico

Miasto: Ponta Delgada na wyspie Sao Miguel

Grand Hotel Açores Atlântico to drugi obiekt w Ponta Delgada, na który chcę zwrócić Waszą uwagę. Spędziliśmy w nim 8 dni 10 lat temu i w 2024 także w nim nocowaliśmy. Już przed laty bardzo dobry, ale od tego czasu przeszedł gruntowny remont i stał się własnością sieci Bensaude Hotels. Ma świetną lokalizację, ale dość mały parking na poziomie „0”. Hotel mieści się przy głównej promenadzie, więc z parkowaniem poza parkingiem podziemnym może być problem (można co prawda korzystać z podziemnego parkingu w marinie, ale to spory wydatek). Niestety z rana i popołudniami okoliczne uliczki są zakorkowane, co też trzeba wziąć pod uwagę.

Za to jest stąd wszędzie blisko: baseny naturalne są dosłownie naprzeciwko, tak samo port, z którego wypływa się na poszukiwania wielorybów.

Hotel niegdyś 4*, obecnie ma już 5* i wygląda znakomicie. Jeśli potrzebujecie być w centrum Ponta Delgada i mieć wszędzie bardzo blisko, to jest to znakomity wybór. Pokoje po renowacji są bardzo przytulne i eleganckie. Zapewniam Was, że widok z pokojów od strony morza zapamiętacie na długo. Poprzednim razem mieliśmy pokój na 4 piętrze z widokiem na marinę. Teraz dostaliśmy pokój z bocznym widokiem na kościół i port.

Śniadania są tu bardzo urozmaicone: jest pieczywo bezglutenowe w kilku rodzajach, dużo serów, wędlin, owoców, jajka w kilku odsłonach, a nawet gotowe dania. Na ladzie znaleźć można też wybór azorskich ciast i produktów mlecznych. Kawa czy soki podaje do stolika obsługa.

Basen został także odnowiony i jest całkiem spory jak na hotelowe standardy. Spędziliśmy na nim godzinę i byliśmy zupełnie sami, więc raczej nie można powiedzieć, że jest w nim ciasno. W strefie przy basenie znajdziecie też siłownię. Za noc (ze śniadaniem) rezerwowaną „last minute” zapłaciliśmy 170 EUR, ale z wyprzedzeniem można było zapłacić ok. 130 EUR.

Hotel Do Colegio

Miasto: Ponta Delgada, w sercu starej części

Hotel Do Colegio ma przepiękne, ogromne pokoje urządzone w klasycznym stylu (mieliśmy pokój superior z balkonem, ale standardowe są tylko trochę mniejsze). Pokoje mają chyba ze 4 metry wysokości, co potęguje efekt przestronności. W nowocześnie urządzonej łazience znajdowała się wanna, jak i prysznic, a do tego aromatyczne kosmetyki o zapachu kwiatu pomarańczy i werbeny – coś wspaniałego!

Do tego super wygodne łóżko i stylowe przestrzenie wspólne. Jest tu też otwarty basen, ale woda była trochę zbyt zimna na kąpiel.

Największy minus to śniadania: i choć kawa przelewowa była pierwszorzędna, to wybór elementów na śniadaniu był dość ubogi jak na obiekt 4*. The Lince, który jest także klasyfikowany jako 4*, bił go na głowę.

Hotel ma własny parking, z którego jest jednak dość trudno skorzystać, bo trzeba prosić recepcjonistkę/recepcjonistę, by poszli i go otworzyli. To samo, jak się chce wyjechać. Dodatkowo zjeżdża się windą samochodową, co nas trochę przerażało. Ale dookoła jest sporo bezpłatnych miejsc, więc z parkowaniem nie ma większego problemu.

Lokalizacja jest rewelacyjna. Pod bramę „Portas da Cidade” idzie się może ze 3 minuty. Fantastycznie było mieszkać w starym centrum Ponta Delgada, dlatego ten obiekt też bardzo Wam polecam. Ma urok butikowego hotelu.

Octant Hotels Furnas

Miasto: Furnas na wyspie Sao Miguel

Octant to sieć hoteli, które spotkacie na kilku azorskich wyspach. To obiekty bardziej butikowe. Octant Hotel Furnas ma własne baseny z gorącymi źródłami, jest pięknie położony i ma doskonałą restaurację. W lobby jest też piękny bar, a nawet sklep z azorskimi, designerskimi upominkami.

Zatrzymaliśmy się tu na obiad w restauracji i powiem Wam, że spędziliśmy wspaniałe popołudnie. Aż nie chciało się stąd wyjść! Za dwa rybne dania główne, wodę, kieliszek wina i deser (potrójnie bananowe ciasto z lodami bananowymi) zapłaciliśmy 60 EUR.

W 2024 roku trafiliśmy tu na „snack menu”, czyli lżejsze dania serwowane między obiadem i kolacją. Zjedliśmy świetną pizzę z tuńczykiem, ananasem i kolendrą, sałatkę z pomarańczą oraz zupę kukurydzianą. Deser (ciasto dyniowe z lodami) też był znakomity. To miejsce można odwiedzać w ciemno.

Myślę, że to doskonałe miejsce na wypoczynek z dala od zgiełku miasta. Można tu przyjechać np. na dwie noce i potraktować to miejsce też jako punkt wypadowy do zwiedzania wschodniej części wyspy. Mam w planach, by tak zrobić przy kolejnej okazji, bo bardzo chętnie tu wrócę. Atmosfera na 5+.

Hotel Neat Avenida

Miasto: Ponta Delgada na wyspie Sao Miguel

W hotelu Neat Avenida w Ponta Delgada mieszkaliśmy przypadkiem, bo z powodu zmienionego lotu. Obiekt ma 3* i znakomitą lokalizację – bardzo blisko Azores Atlantico, choć nawet bliżej do ścisłego centrum. Pokoje są całkiem spore, łazienki całkiem czyste. I choć czuć, że nie jest to obiekt pierwszej świeżości, to cena jest bardzo atrakcyjna w porównaniu do wielu innych obiektów. Hotel oferuje też śniadania – niestety nie skorzystaliśmy, bo o piątej musieliśmy być już na lotnisku. Jeśli szukacie obiektu w świetnej lokalizacji, w przyzwoitym standardzie, a jednocześnie za nieduże pieniądze, to będzie to dobry wybór.

Hotel Colombo

Miasto: Vila do Porto – stolica wyspy Santa Maria

My zatrzymaliśmy się w Hotelu Colombo. To największy obiekt na wyspie. Pokoje mają świetny widok na jedną czwartą wyspy, hotel bowiem znajduje się na wzniesieniu nad stolicą Vila do Porto. Wystrój jest starszy, ale łazienki bardzo czyste, a pokoje duże. Nie jest to obiekt pierwszej świeżości, ale jak na bazę noclegową w zupełności wystarcza. Ma też super ceny!

Śniadania były dość podstawowe jak na obiekt 4*, ale była świetna kawa przelewowa, smaczne ciasto, wędlina, żółty i biały ser, jajecznica (z normalnych jajek a nie z proszku), dobrze doprawione duszone pieczarki czy parówki. Plus oczywiście kilka rodzajów pieczywa, jogurty czy świeże owoce. Hotel posiada duży basen, więc latem można korzystać z kąpieli nie tylko słonecznych.

Inne hotele na Santa Marii

Na Santa Marii działają jeszcze dwa inne hotele: Santa Maria i Charming Blue. Ten ostatni jest najnowszy, liczy jednak tylko 15 pokoi, przez to często ma wyższe ceny. Jedliśmy w nim raz kolację i jedzenie było znakomite, a wystrój bardzo przyjemny -dość nowoczesny, ale z lokalnymi akcentami. Na patio znajduje się mały basen.

Apartamentos do Farol

Miasto: Santa Cruz das Flores – stolica Flores

Na Flores działają tylko dwa hotele: Ocidental 2* (trzeba pisać maila bezpośrednio do hotelu, by dowiedzieć się, jaka jest cena w danym okresie – obiekt nie ma systemu rezerwacji, nie ma go też na Bookingu) oraz Inatel Flores Hotel 3*. Oba znajdują się w stolicy wyspy, czyli Santa Cruz das Flores. Ceny już w kwietniu były kosmicznie wysokie – jak za obiekty 5* na Sao Miguel.

Uznaliśmy więc, że lepszym rozwiązaniem będzie wynajem apartamentu. Wybraliśmy Apartamentos do Farol. Polecam ten obiekt za widok na ocean, jak i lokalizację – blisko portu lotniczego, sklepów i restauracji. W domu, który mieści się w starym porcie znajdziecie dwa apartamenty. Nam trafił się „B”, czyli większy, z kuchnią, łazienką, salonem i sypialnią.

Warunki był bardzo w porządku. Kuchnia była w pełni wyposażona, a łazienka czysta. Jedynym mankamentem była duża wilgoć. Na szczęście można było korzystać z osuszacza, który chodził prawie bez przerwy, gdy byliśmy w środku.

Właścicielka zostawiła nam nawet lokalne przekąski: ciasteczka, konfiturę, pastylki do ekspresu do kawy, mleko itd.

Hotel do Canal

Miasto: Horta na wyspie Faial

Hotel do Canal to znakomity obiekt utrzymany w duchu kolonialnym. Należy, podobnie jak Açores Atlântico, do grupy Bensaude Hotels. Moim zdaniem te hotele to takie azorskie pewniaki, choć znajdziecie je też w Lizbonie. W Hotel do Canal wszystkie meble są bardzo stylowe, a w lobby wisi miniatura samolotu, który niegdyś używany był do lotów nad Atlantykiem.

Hotel ma duży parking podziemny i doskonałą lokalizację – na końcu promenady w Horcie. Widoki z części pokojów oraz restauracji są wprost na wspaniały wulkan Pico, który przy okazji jest najwyższym szczytem Portugalii. Śniadania są bardzo dobre, a wybór jest szeroki. Podają tu świetną kawę przelewową.

Pokoje, choć nie są może najnowsze, to i tak są bardzo przyjemne. Na ostatnim piętrze można korzystać z jacuzzi, sauny i siłowni. Tak się złożyło, że spędzałam tu moje urodziny. Z tej okazji dostałam kartkę z życzeniami, ciasteczka i butelkę portugalskiego wina musującego, co było bardzo miłym gestem.

Porto Velho Boutique Hostel

Miasto: Madalena na wyspie Pico

Porto Velho Boutique Hostel to jedyny hostel w zestawieniu, ale jest świetny! I już Wam mówię, jak sytuacja z hotelami wygląda na Pico. Znajdziecie tam kilka bardzo drogich, butikowych hoteli – takich dosłownie z 4-5 pokojami. O jednym piszę zresztą poniżej. Wiążą się z wydatkiem średnio od 2 tysięcy za noc.

Jeśli jednak chcielibyście trochę tańszy nocleg, to wybór jest także ograniczony. W największym mieście Pico – Madalenie, działa jeden duży hotel w porcie, ale jego stylistyka nawiązuje do lat 80-tych, nie wygląda to zbyt dobrze, a w dodatku nie jest tani. Przez małą podaż, hotelarze windują ceny. Dlatego znaleźliśmy hostel Porto Velho, który jest nowiutki, nowoczesny i możecie w nim zarezerwować pokój jak w normalnym hotelu: z dużym łóżkiem, tylko dla 2 osób, z łazienką i pięknym widokiem na port. Jest taniej niż w hotelu, a warunki są znacznie lepsze!

Dodatkowo do dyspozycji jest wspólna kuchnia i salon. Obiekt jest bardzo czysty i przyjemny. Obok bez problemu można zaparkować, bo Madalena to nie jest mocno turystyczna miejscowość. Na piechotę w kilka minut można dojść do bardzo fajnej kawiarni Padaria Andrade, w której można razem z lokalsami napijecie się rano kawy i zjecie śniadanie na słodko lub na słono. W hostelu nie ma bowiem możliwości wykupienia posiłku. To w zasadzie jego największa wada. Ogromną jest za to widok z okna na port i wyspę Faial w oddali:

Azores Wine Company

Miasto: Madalena – Bandeiras na wyspie Pico

Jeśli lubicie wino, to na Azorach będziecie mieć, co robić! Azores Wine Company to jedna z największych firm produkujących wina w tym regionie. Na przedmieściach Madaleny, w Bandeiras, znajduje się winnica, jak i hotel i restauracja Azores Wine Company.

To miejsce jest zjawiskowe! Przyjechaliśmy tu na kolację, do której każdego wieczora zasiada tylko kilka osób. Wszyscy siedzą przy barze, który robi tu za „chef’s table”. Szef kuchni wraz ze swoim zastępcą przygotowują jedzenie na oczach gości i każdemu podają bez udziału kelnera. To wspaniałe doświadczenie! Kosztuje 50 EUR od osoby.

Kolację można zamówić z wine pairing’iem (płatny dodatkowo, jest wiele różnych opcji), stąd dobrym pomysłem jest zostanie tu na noc w jednym z pięciu pokoi. Ceny są wysokie, ale miłośnicy wina z pewnością docenią taką możliwość.

Materiały prasowe obiektu
Materiały prasowe obiektu
Materiały prasowe obiektu

Hotel São Jorge Garden

Miasto: Velas na wyspie São Jorge

Na São Jorge sytuacja z hotelami jest jeszcze gorsza niż na Pico. Wybór jest jeszcze mniejszy. Najwięcej jest kwater u lokalsów, które jakoś zupełnie do nas nie przemawiały. Zależało nam też na hotelowym śniadaniu, by można było zjeść i ruszać w drogę od rana.

Trafiliśmy na Hotel São Jorge Garden, który choć czasy świetności ma za sobą, to jest przyzwoitym obiektem z przepięknym widokiem. Balkon każdego pokoju wychodzi na piękny ogród z basenem, a także ocean i w oddali wyspę Pico. Przy obiekcie znajduje się duży bezpłatny parking, a do centrum Velas jest rzut beretem.

Śniadania są całkiem urozmaicone, choć niestety był to jeden z dwóch hoteli, w których mieszkaliśmy i w którym nie było świeżych warzyw w bufecie. Mi zawsze tego brakuje.

Łazienka w pokoju jest świeżo po remoncie. W hotelu cały czas trwają prace i widać, że wszyscy się starają, by przywrócić mu bardziej nowoczesny wygląd. Odnawiane są łazienki, podłogi czy drzwi wejściowe po pokoi, ściany są odmalowane i ogólnie jest bardzo czysto. Tylko meble z drewniane boazerie na korytarzach zdradzają, że hotel ma swoje lata. Myślę, że na São Jorge trudno trafić będzie na lepszy obiekt. Niestety nie ma tu nowoczesnych hoteli i pewnie nie będzie, bo zagrożenie trzęsieniem ziemi jest wysokie i podejrzewam, że inwestorzy po prostu boją się budować nowe budynki.

Hotel Cruzeiro

Miasto: Angra do Heroismo na wyspie Terceira

Hotel Cruzeiro porównałabym do naszych hoteli sieci Puro. Jest stosunkowo nieduży, z bezpłatnym parkingiem dla gości, ma fajne śniadania (choć niestety też bez warzyw, za to jest dużo świeżych owoców). Motywem przewodnim tego obiektu są gęste lasy, jakie można spotkać na Terceirze. Korytarze są nawet nieco psychodeliczne, gdyż drzwi do pokojów prawie nie widać – licują się ze ścianami, na których goszczą leśne fototapety. W połączeniu z zielonym żarówiastym światłem i muzyką, daje to dość niecodzienny efekt.

Pokoje są ładnie wyposażone, nie za duże, nie za małe. Spędziliśmy tu ostatnie trzy dni na Terceirze i jeśli wrócimy, to zdecydowanie ten hotel będziemy rozważać, bo był naprawdę fajny.

Hotel Cruzeiro znajduje się przy zielonym skwerze, praktycznie kilka kroków od centrum. Jest stąd też blisko do obelisku Memória a D. Pedro IV i tym samym do górnego wejścia do ogrodu botanicznego. Łatwo tu dojechać i łatwo stąd wyjechać samochodem.

Bufet śniadaniowy nie jest bardzo szeroki, ale każdy znajdzie coś dla siebie. Są jajka, fasolka, kiełbaski, bardzo dobra kawa, owoce i kilka lokalnych ciast. Do tego oczywiście lokalne pieczywo, wędliny, sery i jogurty.

Meliá Lisboa Aeroporto

Miasto: Lizbona, bardzo blisko lotniska

Meliá Lisboa Aeroporto to hotel, z którego możecie skorzystać wracając do Polski. Lot z Azorów przez Lizbonę niejako wymusza nocleg w tym mieście. Jedyny bezpośredni lot do Warszawy z Lizbony TAP/LOT startuje ok. 6:45, a do tego czasu nie dolecicie tam z Azorów. Chyba że wybierzecie lot z Azorów do Lizbony koło 22:00 i spędzicie noc na lotnisku.

Hotel Melia jest rewelacyjny! Nie pamiętam, kiedy ostatnio jadłam tak pyszne hotelowe śniadanie. Tam było wszystko, a nawet więcej niż to, o co można prosić. Pokoje urządzone są w podróżniczym klimacie, do dyspozycji gości jest też całkiem spory basen wewnętrzny, jak i zewnętrzny, a także strefa spa. Aż żałowałam, że byliśmy w tym hotelu tak krótko. Bardzo dobrze wspominam ten obiekt.

Hotele na Azorach – podsumowanie:

Wszystkie wyżej opisane obiekty mogę Wam polecić, w żadnym nie mieliśmy większej wpadki, wszystko było zgodne z opisem.

Do przeczytania!

E.

Wpis zawiera linki afiliacyjne.

Jak oceniasz ten wpis?

Kliknij gwiazdkę, aby ocenić!

Średnia ocena 4 / 5. Liczba głosów: 4

Jak dotąd brak głosów! Bądź pierwszą osobą, która oceni ten post.

Podobne wpisy

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Tutaj możesz dodać zdjęcie do komentarza

Hotele na Azorach – gdzie się zatrzymać?


W kolejnych tygodniach opiszę Wam pięć azorskich wysp. Ale zanim to nastąpi chcę Wam pokazać w jak różnych hotelach można tam nocować. Baza [...]
@MadameEdith on Instagram