Świąteczne jarmarki

26 grudnia 2013
jarmark świąteczny
Chyba nic tak dobrze nie oddaje ducha i wspaniałej świątecznej atmosfery jak jarmarki. W tym roku, dokładnie miesiąc temu, popijałam grzańca na wiedeńskich ulicach. Już wtedy można było tam chłonąć aurę związaną z Bożym Narodzeniem, gdyż jarmarki w stolicy Austii działają już od połowy listopada. W tym czasie wiedeńskie place i ulice oszałamiają liczbą światełek. Zapachy świątecznych wypieków i przede wszystkim gorącego ponczu oraz grzanego wina wprowadzają wszystkich w wyjątkowy nastrój.


Najsłynniejszym jarmarkiem jest oczywiście ten pod Ratuszem – Plac Rathausplatz zamienia się w migoczącą tysiącami kolorowych światełek bajkową krainę. Jest tu podobno ponad 150 stoisk, na których można kupić prezenty świąteczne, ozdoby choinkowe, słodycze i ciepłe napoje. Drzewa otaczające park toną w morzu migoczących lampek. To niesamowite miejsce, ale niestety również bardzo licznie odwiedzane przez wiedeńczyków, przez co wieczorami bywa mocno zatłoczone.
jarmark świąteczny

 

jarmark świąteczny

 

jarmark świąteczny

 

jarmark świąteczny

 

jarmark świąteczny

 

jarmark świąteczny

 

jarmark świąteczny

 

jarmark świąteczny

 

jarmark świąteczny

 

jarmark świąteczny

 

jarmark świąteczny

 

jarmark świąteczny

 

jarmark świąteczny

 

jarmark świąteczny

 

jarmark świąteczny

 

jarmark świąteczny

 

jarmark świąteczny

 

jarmark świąteczny

 

jarmark świąteczny

 

jarmark świąteczny

 

jarmark świąteczny

 

jarmark świąteczny

 

jarmark świąteczny

 

jarmark świąteczny

 

jarmark świąteczny
Tylko kilka kroków dalej leży wioska świąteczna na placu Marii Teresy pomiędzy dwoma bliźniaczymi muzeami – Historii Sztuki i Historii Naturalnej. Tu w czasie Adwentu usatawianych jest tu ponad 70 stoisk, które oferują tradycyjne wyroby rękodzielnicze i oryginalne pomysły na prezenty.
jarmark świąteczny

 

jarmark świąteczny

 

jarmark świąteczny
Jarmark Adwentowy na placu Freyung (przy opisywanej przeze mnie restauracji „Orlando di Castello„) w śródmieściu ma długą tradycję. Już w 1772 roku odbywał się tu jarmark świąteczny, a dzisiaj można tu zaopatrzeć się w rękodzieło, szklane dekoracje, ozdoby choinkowe, wędliny i ceramikę. Jak na prawdziwy jarmark przystało przy jego wejściu znajdziemy stoisko z pieczonymi kasztanami.
jarmark świąteczny

 

jarmark świąteczny

 

 

jarmark świąteczny

 

jarmark świąteczny

 

jarmark świąteczny

 

jarmark świąteczny

 

jarmark świąteczny

 

jarmark świąteczny

 

jarmark świąteczny

 

jarmark świąteczny

 

jarmark świąteczny

 

jarmark świąteczny

 

jarmark świąteczny

 

jarmark świąteczny

 

jarmark świąteczny

 

jarmark świąteczny

 

 

jarmark świąteczny

 

jarmark świąteczny

 

jarmark świąteczny

 

jarmark świąteczny

 

jarmark świąteczny

 

jarmark świąteczny
Popularny jest także jarmark pod zamkiem Schönbrunn. Zaraz po Bożym Narodzeniu zamienia się w Jarmark Noworoczny. Dużo chętnych przyciąga także ten pod zamkiem Belvedere. Świąteczne stoiska spotkamy również przy placu Karlsplatz, na głównych handlowych ulicach Wiednia – Mariahilfer i Karntner oraz na Naschmarkt.
jarmark świąteczny
Stoisko z grzenym winem przy ul. Karntner
jarmark świąteczny
ul. Graben
jarmark świąteczny
Stoisko z grzenym winem przy ul. Karntner
Naschmarkt
Naschmarkt
W 2013 po raz pierwszy zorganizowano Jarmark Bożonarodzeniowy przy placu Stephansplatz. Był mały, bo liczył zaledwie 26 stoisk, ale wystawcy zostali tak dobrani, by ich produkty odzwierciedlały najwyższą jakość i austracką tradycję.
jarmark świąteczny
jarmark świąteczny
Jarmark przy Stephansplatz widziany z Onyx-Bar, o którym pisałam we wpisie „Wiedeńskie kawiarnie
Od dawna moim marzeniem było doświadczenie na własnej skórze wiedeńskiego świątecznego jarmarku – miejsca z prawdziwą historią. Jestem ogromnie szczęśliwa, że w tym roku to się udało i zobaczyłam ich aż tak wiele.
Pozostając w świątecznej atmosferze życzę Wam udanego drugiego dnia Świąt!
E.
jarmarki świąteczne
Podobne wpisy

Komentarze

14 odpowiedzi na “Świąteczne jarmarki”

  1. Oj nie wiem, czy te tłumy na jarmarku pod Ratuszem to Wiedeńczycy. 🙂 Koleżanka mieszkająca w Wiedniu wspominała, że mieszkańcy tego miasta właśnie Rathausplatz omijają jak mogą z uwagi na ilość szturmujących ten jarmark turystów. Na Twoich zdjęciach ta ilość ludzi jeszcze nie jest tak widoczna, ja połowy z tych stoisk nie widziałam (na Rathausplatz, bo jarmarki w innych miejscach były "luźniejsze"), bo nie potrafiłam się do nich docisnąć, a nawet po bułkę z wurstem trzeba było czekać 20 minut w kolejce. Niemniej, wspomnienia są bardzo pozytywne. :))

    Wesołych Świąt!

    • Madame Edith pisze:

      Haha, faktycznie to mogli być turyści 🙂 Choć muszę przyznać, że w Wiedniu nie odczuwa się ich tak bardzo jak w innych stolicach. Jedyne co mi się rzuciło w oczy to autokary z Japończykami. Myślę, że zima jednak nieco odstrasza i hamuje zapędy do zwiedzania. Pod koniec listopada kolejek do straganów w zasadzie nie było i wszystko można było kupić od ręki (nawet w weekend). Podejrzewam, że im bliżej do Świąt tym atmosfera na jarmarkach robi się bardziej gęsta, bo wszyscy szukają prezentów 🙂

      Wesołych Świąt!
      E.

    • Oj, turystów czuje się we Wiedniu i to bardzo. Zwłaszcza latem i w okolicy Świąt 🙂
      Kiermasze są przez nich oblegane, a prym w tym wiedzie właśnie ten pod Ratuszem. Trudno go jednak nie odwiedzić, mimo tłoku, bo jest chyba najbardziej urokliwy ze wszystkich. Przynajmniej dla mnie.

      Pozdrawiam z prawie wiosennego Wiednia.

      PS. Edith fotka z Kolumną Morową i żyrandolem to Graben nie Kärtner

    • Madame Edith pisze:

      Bardzo dziękuję! Zawsze mi się mylą te dwie ulice…
      W takim razie chyba miałam dużo szczęścia, bo turyście pod koniec listopada nie byli zbytnio widoczni. Poprzednim razem w Wiedniu byłam w kwietniu i też nie odnotowałam męczących tłumów. Z tego wynika, że warto omijać okres świąteczny i wakacyjny 🙂

      Serdecznie pozdrawiam z wyjątkowo ciepłej o tej porze roku Warszawy (dziś +7 st.C),
      E.

    • Przyjedź wczesną jesienią gdy liście zmieniają kolor no i wszędzie pełno kasztanów. Wiedeń jest wtedy chyba najpiękniejszy. Święta faktycznie dobrze omijać, ale nie zobaczyć jarmarków toż to byłby grzech 🙂
      Nie wiem czy byłaś już w "kanapkodajniach" Trzesniewskiego. Jeżeli nie to polecam, to taki typowo wiedeński punkt, a pasty kanapkowe mają przepyszne.

  2. Kasia pisze:

    Nas również tym roku oczarowały wiedeńskie jarmarki. Najbardziej nam się podobał ten w Schonbrunn, za to na placu ratuszowym nas trochę przeraził – za dużo wszystkiego było. Bardzo fajne było to, że były też takie mniejsze jarmarki (czy po prostu budki) porozstawiane po Wiedniu np. przy Wien Mitte, tam próbowaliśmy hot-dogów z wurstem 😉 Za to na Stephansplatz zjedliśmy zupę czosnkową i gulaszową z chleba. Same zupy były pyszne, za to chleb mocno napompowany 😉
    Przeżycie jedyne w swoim rodzaju, chociaż podobno Wrocław i Kraków też są piękne grudniową porą.

  3. Wow ile się tam dzieje 🙂 Piękne zdjęcia, uwielbiam takie jarmarki, niestety w PL nigdy tego nie doświadczyłam 🙁

  4. Karmel-itka. pisze:

    tego roku nie byłam w Wiedniu, lecz w Dreźnie na jarmarku. Urzekły mnie nie towary, ale budki, na których dachach były przecudowne dekoracje :] nie lubię tych tłumów, chociaż atmosfera jarmarków jest dosc przyjemna. ale ilość ludzi odstrasza.

    PS: cudne zdjęcia!

  5. Fuerto pisze:

    Cudowna wycieczka- dziękuje.
    Stoiska bajeczne

  6. Anonimowy pisze:

    A czy w jarmarku mozna odnalezc Betlejem, czy mozna odnalezc prawdziwy sens Swiat Bozego Narodzenia? Jesli tak to super, ale jesli nie…to szkoda, gdyby prowadzily w innym kierunku. Pieknych Swiat! Basia:-)

  7. Marzena pisze:

    A ja byłam na jarmarkach w Berlinie i było bardzo podobnie:-)

  8. Gosia pisze:

    Cudowności, aż zazdroszczę 😉

  9. Travellerka pisze:

    Boskie zdjęcia! Zawieszki: ciastek, choinka i konik na biegunach mnie urzekły!!! Pięknie 🙂

  10. Anonimowy pisze:

    A ja polecam jarmark we Wrocławiu! 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Tutaj możesz dodać zdjęcie do komentarza

Świąteczne jarmarki


Chyba nic tak dobrze nie oddaje ducha i wspaniałej świątecznej atmosfery jak jarmarki. W tym roku, dokładnie miesiąc temu, popijałam grzańca na [...]
@MadameEdith on Instagram