Ogórki kiszone

6 sierpnia 2015
ogórki kiszone

Ogórki kiszone muszą znaleźć się w piwnicy każdego szanującego się kuchcika. To dzięki nim zrobimy najlepszą zupę ogórkową, która rozgrzeje nas jesienią, jak i zimą. Bez kilku słoików kiszonych sezon na przetwory nie może zostać zaliczony do udanych!

Kiedy byłam mała wyjadałam ogórki jeden za drugim. Z biegiem czasu moje upodobania skierowały się ku korniszonom, a latem ku ogórkom małosolnym (po prostu lubię kiedy ogórki są chrupiące). Kiszone jednak są niezastąpione właśnie do zupy lub kanapek z domowym pasztetem robionym w grudniu, na Boże Narodzenie.

Ahh, powiało zimą, a przecież za oknem mamy ponad 35 stopni w cieniu! Dlatego też namawiam Was gorąco (hmmm, chociaż nie wiem czy to najwłaściwsze słowo w tych okolicznościach przyrody…) zróbcie je wieczorową porą, gdy temperatura się obniży. Kilka słoików wystarczy by przetrwać do następnego lata i by mieć naturalny zastrzyk witamin zawsze pod ręką.

Ogórki kiszone – składniki:

/na 4 słoiki po 0,9 litra i jeden 1,5 litra/

  • 3 kg ogórków
  • 3,5 l wody
  • 3,5 łyżki soli
  • 5 kawałków chrzanu
  • koper
  • 10 ząbków czosnku
  • opcjonalnie: liście porzeczki, chrzanu lub dębu

 

Ogórki kiszone – przepis:

Słoiki dokładnie myjemy. Wkładamy do nich umyty i pocięty na mniejsze kawałki koper.

Korzenie chrzanu myjemy, obieramy i kroimy wzdłuż na 2-4 części w zależności od grubości. Wkładamy do słoików wraz z czosnkiem (po 2 ząbki na słoik).

Na samym końcu wkładamy umyte ogórki. Powinny być ułożone bardzo ciasno.
Do słoika 0,9 litra zmieściło się 7 sztuk.

W dużym garnku gotujemy 3,5 l wody wraz z 3,5 łyżkami soli. Wrzącą miksturą zalewamy ogórki. Zakręcamy czystymi i suchymi zakrętkami. Zostawiamy do ostygnięcia. Nie odwracamy!

 

Ogórki kiszone – podsumowanie:

Ogórki trzymamy w domu 1-2 dni. W tym czasie woda w nich zacznie mętnieć, a one same zmienią kolor. Po tym czasie wynosimy je do piwnicy i zostawiamy na min. 2-3 miesiące w ciemnym, chłodnym i suchym miejscu.

ogórki kiszone

Smacznego!
E.

ogórki kiszone
Podobne wpisy

Komentarze

16 odpowiedzi na “Ogórki kiszone”

  1. Bardzo lubię kiszone, tak jak z resztą pisałem o tym w poprzednim wpisie. Należy przestrzegać zasad przechowywania. W przeciwnym razie ogórki mogą się nie udać.

  2. Sollet pisze:

    Wczoraj zrobiłam: kiszone, konserwowe i chili:) Później dołożę jeszcze curry.

  3. uwielbiam, to smak lata (choć zmodyfikowany) zamknięty w słoiku. robiąc ogórki kiszone, na słoika wkładam jeszcze kawałeczek razowego chleba – powoduje, że po otwarciu ogórki są kruche i chrupiące 🙂

  4. Vela pisze:

    Piękne zdjęcia. 🙂 Bardzo lubię taki dodatek w formie kiszonych ogórków do obiadu. 🙂

  5. *Nataleczka* pisze:

    I takie z pajdą chleba i smalczykiem mniam 🙂

  6. Angelika K. pisze:

    Przepis podobny do mojego. A zdjęcia przepiękne!!

  7. Ania S pisze:

    Cudne zdjęcia !! Sprawiają, że chetnie bym zjadła takiego ogórka choć za nimi nie przepadam :p Ze słoiczkowych wolę konserwowe (i tylko te robimy w domu), a najbardziej to lubię surowe 😉

  8. Asia Hadzik pisze:

    Kisząc ogórki przyglądałam się mamie i babci. Któregoś lata mama pojechała do sanatorium, a że był sezon ogórkowy na działce to musiałam się nimi zajać. Co prawda robiłam "na oko", ale wszyscy byli zachwyceni;)

  9. Lech pisze:

    Ten rok chyba nie jest zbyt ogórkowy …. Zrobiłem małosolne ( przyprawy: chrzan, czosnek, koper, gorczyca). Surowa zimna woda i sól do ogórków ( łyżka na litr wody).
    Niestety nie wyszły. Smak jest sztuczny, chemiczny, z dziwnym p[osmakiem.
    Nie wiem, może kupiłem jakieś pryskane świństwo.
    Chyba wszystko pójdzie na śmietnik. Szkoda.

    • Madame Edith pisze:

      Myślę, że to kwestia ogórków. W tym sezonie małosolne robiłam chyba z 5-6 razy i zawsze były super, a w cieplejsze dni były gotowe już w ciągu pierwszej doby! Raz tylko były puste w środku, co mnie osobiście bardzo denerwuje. Jednak przy kolejnej okazji kupiłam ponownie u sprawdzonego sprzedawcy i były znowu chrupiące.

  10. Nigdy nie kisiłam ogórków 🙂

  11. dominika pisze:

    a jaką sól dajesz?
    bo ja się kilka lat temu zraziłam, ale postawiłam spróbować w tym roku, mam nadzieję, że wyjdą chrupiące i "musujące" 🙂

  12. Mags pisze:

    Wczoraj zrobiłam moje pierwsze kiszone. Martwię się jednak czy wyjdą,bo po całej nocy wody w zamkniętych wekach jakimś cudem ubyło i ogórki na górze,którymi dopełniałam słoiki nie są całe zanurzone w wodzie 🙁 Z małosolnymi nigdy mi się to nie zdarzyło. Teraz przez kilka miesięcy będę się stresować-wyjdą czy nie wyjdą?

    • Madame Edith pisze:

      Mags,
      nic się nie martw. Ogórki wchłaniają wodę i pęcznieją – to normalne, że wody tak jakby „ubywa” ze słoika 🙂
      Swoją drogą, masz piękne słoiki! Bardzo lubię słoje typu „weck”, ale osobiście używam je raczej do bieżących potrzeb – trzymam w nich granolę, płatki czy konfiturę robioną na świeżo, do szybkiego spożycia, bo nie mam ich aż tyle, by pomieściły moje wszystkie przetwory.
      Serdeczności!
      E.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Tutaj możesz dodać zdjęcie do komentarza

Ogórki kiszone

Czas przygotwania:

@MadameEdith on Instagram