Ogród w słoiku – las zamknięty w szkle

19 kwietnia 2017

ogród w słoiku

Od ponad dwóch lat mam w swoim mieszkaniu ogród w słoiku. Gdy tylko pojawiał się na jakimś zdjęciu na Fb lub Instagramie od razu dostawałam o niego wiele pytań. Dlatego postanowiłam przybliżyć Wam ten temat i pokazać w jak prosty sposób można samodzielnie taki ogród stworzyć. Dwa tygodnie temu brałam udział w warsztatach florystycznych z budowania ogrodów, więc postaram się przybliżyć Wam temat jak najdokładniej, mając głowę pełną świeżych informacji.

 

Pierwszy swój las zamknięty w szkle kupiłam na Targach Rzeczy Ładnych lub na Święcie Kwiatów, już nawet nie pamiętam. Wiem jednak, że nabyłam go od poznańskiej pracowni „Kwiaty i Miut” prowadzonej przez sympatycznych chłopaków – Łukasza i Radka. Opowiedzieli mi na początku jak obchodzić się z moim nabytkiem, a także służyli radą, gdy spanikowana dzwoniłam do Poznania z pytaniem co mam zrobić z bandą pajączków, które jakimś cudem wykluły się w moim słoju i opanowały całą biosferę. Na początku bardzo przeżywałam każdy nowy rodzaj nowego życia pojawiający się pod szkłem. Bacznie obserwowałam wzrost paproci, a Monsieur od czasu do czasu czyścił ścianki naczynia od wewnątrz. Świat w słoiku okazał się rzeczą absolutnie pochłaniającą. Piłam poranną kawę i wpatrywałam się w życie rozgrywające się pod kloszem. Obserwowaliśmy go każdego dnia i patrzyliśmy jak się zmienia. Nasza, z początku mała paprotka, teraz już powoli wymaga przycinania, bo tak urosła!

Ogród w słoiku

Kiedy tylko trafiłam na warsztaty z tworzenia takich słoików byłam przeszczęśliwa, bo oto właśnie nadarzyła się okazja do dowiedzenia się czegoś więcej o świecie w szkle. Ku mojemu zaskoczeniu okazało się, że zbudowanie takiej biosfery nie jest wcale rzeczą trudną. Powiem Wam nawet, że planuję zrobić kilka takich słoików i rozdać je przyjaciołom, do czego i Was namawiam. Zobaczcie jak w prosty sposób zrobić taką niezwykłą, samowystarczalną biosferę we własnym domu.

Ogród w słoiku – składniki:

  • słoik z pokrywką ok. 1-2 l lub większy
  • świeża ziemia kwiatowa
  • piasek lub żwirek akwarystyczny
  • aktywowany węgiel drzewny (do kupienia w aptece lub w sklepach akwarystycznych)
  • 2-3 małe roślinki – np. paprocie, bluszcz itp.
  • mech (do kupienia w kwiaciarni lub na giełdzie kwiatowej – pamiętajcie, że mech jest pod ochroną i nie można go wynosić z lasu)
  • woda
  • małe kamienie
  • kawałki kory lub małe gałązki

Ogród w słoiku – krok po kroku:

Słoik wyparzamy lub wstawiamy na kwadrans do gorącego piekarnika. Wycieramy do sucha.


Na dno słoika wsypujemy ok. 2 cm piasku lub drobnego żwirku. Na wierzchu rozsypujemy cienką warstwę aktywnego węgla – jest on odpowiedzialny za filtrowanie wody w naszym ekosystemie. To nieodzowny element, bo to tak jakby filtr w akwarium – bez niego rośliny zaczną się psuć i gnić.

Ogród w słoiku
Na węgiel wsypujemy min. 5 cm świeżej ziemi. Delikatnie ubijamy.

Ogród w słoiku
Robimy zagłębienia dla roślin. Sadzimy małe sadzonki, podsypujemy ziemię wokół korzeni i ubijamy ją palcami lub łyżką.

Ogród w słoiku
Na ziemi układamy kawałki mchu. Możemy użyć także małych kamieni do ozdoby lub kawałków kory. Trzeba jednak pamiętać, że z czasem kora zostanie rozłożona przez ekosystem, a kamienie obrośnie mech.

Ogród w słoiku
Wlewamy do środka ok. 10 ml wody (wlewamy ją po kropelce, najlepiej pipetą, równomiernie po całym słoiku). Słoik zakręcamy lub przykrywamy szczelnie szklaną pokrywką.

Ogród w słoiku

Słoik stawiamy w widnym miejscu, najlepiej w półcieniu, nigdy na bezpośrednim słońcu, które może spalić nasze rośliny. W ciągu 1-2 tygodni od zamknięcia na ściankach powinna pojawić się lekka para wodna. To znak, że wszystko działa dobrze. Jeśli się nie pojawi, należy dolać 2 ml wody i poczekać kilka dni. Jeśli ilość pary wodnej jest zbyt duża, wówczas wystarczy otworzyć słoik na kilka godzin (max. na całą noc, ale najlepiej na 2h).

Taki ekosystem jest samowystarczalny. Nie trzeba go podlewać, można co najwyżej przetrzeć od czasu do czasu ścianki. W naszym pierwszym słoju pojawiły się pajączki, które wyszły z mchu. Tworzyły mnóstwo pajęczyny, ale M. stopniowo się z nimi uporał za radą florystów. Jeśli zauważycie, że po pewnym czasie w słoiku jest coraz mniej wilgoci, wówczas można go podlać 2-5 ml wody. Taka ilość powinna wystarczyć raz do roku.

Obserwowanie biosfery w słoiku jest fascynujące i gorąco Wam polecam stworzenie takiego lasu w szkle we własnym domu.

Do przeczytania!

E.

P.S. Chciałabym aby blog był lepszy i by zmieniał się w kierunku, który będzie Wam odpowiadał, dlatego proszę Was o opinię na jego temat – kliknijcie proszę w rysunek, który prowadzi do krótkiej ankiety satysfakcji z korzystania z bloga (odpowiedzi są anonimowe, a wypełnienie ankiety nie zajmie Wam dłużej niż 2-5 minut):

podziel_sie_opinia

Podobne wpisy

Komentarze

11 odpowiedzi na “Ogród w słoiku – las zamknięty w szkle”

  1. iga napisał(a):

    Cudo. Zaraz zabieram się za ogródeczek. Pozdrawiam.

  2. WL napisał(a):

    Podążając śladem Twoich zielonych tematów wypatrzyłem w ogródku :))) zielone szparagi. Po użyciu tych tegorocznych szparagów (to warzywo krótkosezonowe), jako przekąski wykorzystam je tym razem również do dania według Twojego przepisu, którego podstawą jest de facto ogródeczek :). Po przeciwnej stronie szparagów dostrzegłem już tegoroczne zielone gruszki Packham – w pełni dojrzałe są one pyszne do jedzenia na surowo, a z nich twardych rarytasowy jest kompot gruszkowy z dodatkiem goździków i cynamonu.

    • Madame Edith napisał(a):

      Wow! Ale super! Mieć własne zielone szparagi to fantastyczna sprawa. Póki co upolowałam pęczek w sklepie przed Wielkanocą, ale niestety są hiszpańskie, a nie nasze polskie. Na te krajowe jeszcze moment trzeba poczekać.

      • WL napisał(a):

        Polskimi szparagami, których głównym odbiorcą są Niemcy można się również zajadać. Szparagi, to jak każde inne warzywo. Nie wiem dlaczego w Polsce zapotrzebowanie na to dobre warzywo do dużych nie należy. Być może szparagi z Polski silniej są promowane za granicą, niż w kraju macierzystym :). Uważam, iż łatwiej je gotować na parze (można je przekroić na połowę), niż tradycyjnie. Oczywiście szparagi smakują dobrze nie tylko z tuńczykiem, czy Anchois – jest na nie wiele sposobów :).

      • WL napisał(a):

        Wspomniałaś o szparagach hiszpańskich – dostępne są również szparagi włoskie i młode ziemniaczki z Egiptu (zgodnie z Twoją sugestią do Twojego szparagowego dania wybrałem ziemniaczki małe – jeśli chodzi o jajka to wyłamałem się 🙂 – zamiast 2 jajek kurzych zastosowalem 8 jajeczek przepiórczych, choć one z chowu klatkowego, ale te piękne małe pisanki zostały mi ze swiąt). Twoje szparagowe danie to uciecha nie tylko dla podniebienia, ale także dla oczu, bo to również piękny bukiet. To danie, to dla mnie inspiracja do dań na talerzu wysłanym całościowo także rożnymi rodzajami sałat doprawionymi dressingiem. Moja przygoda ze szparagami rozpoczęła się od sklepu internetowego z oliwami włoskimi, który to sklep po jakimś czasie po zakupie oliw przysłał e-mailem przepis na danie ze szparagami rozpoczynającego się wówczas nowego sezonu szparagowego.

  3. Marti napisał(a):

    Jestem zachwycona i zamierzam taki zrobić

  4. iga napisał(a):

    A jak uporać się z pajączkami?

    • Madame Edith napisał(a):

      My nic specjalnego nie robimy. Po prostu usuwamy pajęczynę ze ścianek. One nie są w żaden sposób groźne i nie zagrażają ekosystemowi w słoiku.

  5. gin napisał(a):

    Ciekawe 🙂
    Nigdy wcześniej takich nie widziałam 🙂

  6. Margot napisał(a):

    Szkoda, że w ankiecie nie ujęłaś ludzi, którzy trafili do Ciebie po raz pierwszy. Artykuł fajny, bardzo pomocny.

    • Madame Edith napisał(a):

      Margot,
      ankieta jest raczej skierowana do stałych bywalców. Osoby będące tu po raz pierwszy nie mogłyby odpowiedzieć na większość pytań, jakie mnie interesują np. o szatę graficzną czy ulubione rodzaje wpisów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Tutaj możesz dodać zdjęcie do komentarza

Ogród w słoiku – las zamknięty w szkle


Od ponad dwóch lat mam w swoim mieszkaniu ogród w słoiku. Gdy tylko pojawiał się na jakimś zdjęciu na Fb lub Instagramie od razu dostawałam o [...]
@MadameEdith on Instagram