Zjeść Beskidy: miejsca, gdzie dobrze karmią i gdzie warto jeść

17 czerwca 2018

Beskidy gdzie warto jeść

Chwilę przez majówką odwiedziliśmy Beskid Śląski i Żywiecki. Obiecałam Wam wtedy, że podzielę się adresami, w których udało nam się co nieco przekąsić w trakcie zwiedzania. Oto i pełna ich lista. Myślę, że z żadnego z tych miejsc nie wyjdziecie głodni.

 

Beskid Śląski i Żywiecki – gdzie warto jeść?

Koliba pod Czarcim Kopytem

Adres: Równica 23, 43-450 Ustroń

Wybaczcie zdjęcia, ale w Kolibie jest strasznie ciemno. Jak na diabelski dom przystało 😉 Wystrój naprawdę przykuwa uwagę i jest mocną stroną tego lokalu. Oczywiście mam na myśli część restauracyjną, a nie tę z ogniskiem czy szybką – barową przy wejściu.

Beskidy gdzie warto jeść

Próbowaliśmy tu kwaśnicy, rosołu, pierogów z mięsem, placków z gulaszem, zestawu surówek i klusek śląskich z sosem i kurczakiem z grilla. Każde z dań było bez zarzutu. Do tego świetne surówki, a ich zestaw wystarczył nam na 4 osoby.

Złoty Groń

Adres: Istebna 1628, 43-470 Istebna

Będąc w Istebnej i Koniakowie zobaczyliśmy wielkie billboardy z reklamą tego miejsca. Szybko sprawdziłam menu na stronie i już wjeżdżaliśmy na szczyt wzniesienia, na którym usytuowany jest hotel i restauracja o tej samej nazwie. Zaraz obok znajduje się duży parking oraz wyciąg narciarski. Generalnie wszystko jest tu bardzo nowe, świeże i zadbane. Krótko mówiąc jest na bogato.

W restauracji na szczęście nie wyciągną od Was ostatnich pieniędzy, bo ceny są bardzo przystępne, a porcje nie do przejedzenia.

 

Świetna kwaśnica, bardzo poprawny rosół z kluseczkami, chrupiące placki po zbójnicku, śląska kapusta z modrą kapustą, pstrąg z łowiska w Wiśle Czarnem wg przepisu Remigiusza Rączki to tylko mała część menu. Wyszliśmy stąd objedzeni do granic przyzwoitości, ale nie żałowaliśmy ani kęsa. Wszystko było pyszne!

Rachunek

Szpilka

Adres: Rynek 29, 43-300 Bielsko-Biała

Do Szpilki trafiliśmy przypadkiem spacerując po Rynku. Był to najbardziej oblegany lokal tamtego popołudnia i stwierdziliśmy, że kierując się starą zasadą, że jada się tam, gdzie są ludzie, z pewnością nie wyjdziemy na tym źle. I nie wyszliśmy. Szpilka co prawda oferuje menu raczej mało oryginalne, ale wszystko jest estetycznie podane, a sosy do mięs pierwsza klasa. We trójkę z mamą zamówiliśmy różne burgery, a tata zdecydował się na żeberka. Mięsa zrobione były w punkt, do tego fajne dodatki jak pieczone frytki z warzyw i domowe frytki z ziemniaków ze skórką. Do tego przyjemne sałatki ze świeżymi, cytrusowymi sosami.

Rachunek

Cukiernie „U Janeczki”

Lokalizacje: 1 Maja 57 i 1 Maja 9, Wisła oraz Daszyńskiego 12 w Ustroniu

Smaczne ciastka, w tym słynne na całą Wisłę „Ciastko Mistrza” z podobizną skoczka narciarskiego zrobioną z czekolady i śmieszną flagą „uwaga, skoczek!”. To tak naprawdę W-Z’tka przekładana bitą śmietaną o smaku ajerkoniaku.

Bacówka w Koniakowie

Adres: Droga Wojewódzka 943, 43-474 Koniaków

Tu od marca do czerwca kupicie tu oryginalne owcze oscypki. Są doskonałe, świeże i super smaczne! Można wybierać spośród bardziej i mniej uwędzonych. Warto kupić większe na wynos, a na miejscu zjeść po malutkim.

Kawiarnia i naleśnikarnia „Delicje”

Adres: 3 Maja 11, 43-450 Ustroń

Naleśników tu co prawda nie jedliśmy, za to próbowaliśmy bardzo smacznych lodów, lemoniady i kaw na zimno. Na wynos zaś wzięliśmy kilka doskonałych ciastek. Miejsce zdecydowanie godne polecenia, zwłaszcza, że zabrała nas do niego rodowita ustronianka – Anna-Maria prowadząca bloga Kucharnia.

 

Pijalnia Czekolady Mount Blanc

Adres: 1 Maja 66C, 43-460 Wisła

Mount Blanc to sieciówka, ale mają kilka doskonałych rodzajów pralin i smaczną kawę. Jeśli w Wiśle nabierzecie ochoty na kawę, gorącą lub zimną czekoladę czy też praliny, to z pewnością dobry adres.

Jeśli macie swoje sprawdzone adresy, to obowiązkowo podajcie je w komentarzach. My z kolei obiecujemy, że podczas kolejnej wizyty w regionie odwiedzimy nowe miejsca i dopiszemy je do listy.

Do przeczytania!

E.

Podobne wpisy

Komentarze

12 odpowiedzi na “Zjeść Beskidy: miejsca, gdzie dobrze karmią i gdzie warto jeść”

  1. Ewa pisze:

    Ciekawa kuchnia, widzę, że pobrzmiewają w niej smaki Śląska (zestaw z modrą kapustą), ale też wpływy Austro-Węgier, co widać po repertuarze cukierni U Janeczki, ale też w sposobie podawania kawy na srebrnej tacce – np. w Austrii tylko tak jest podawana w każdej kawiarni, a przynajmniej w tych, które miałam okazję odwiedzić.

  2. Skaje pisze:

    Byłam w Mount Blanc w Wiśle, dobrze wspominam 🙂
    I w samej Wiśle – Ondraszkowa Izba, jadłam tam nie dość, że pyszną zupę czosnkową, to najlepszą kwaśnicę – plus i ciekawostka, że była zabielana, co mi bardzo przypadło do gustu, a za „normalna” kwaśnicą nie przepadam 😉

  3. Michał Gabrylewicz pisze:

    nigdy, nie dostałm kawy na srebrnej tacce u Janeczki w Ustroniu, nigdy.

  4. Anonim pisze:

    To wielka szkoda, że nie spróbowaliście naleśników. Nigdy nie jadłam lepszych i zawsze będąc w Ustroniu idę do Delicji.

    • Madame Edith pisze:

      Następnym razem! Albo obiad na Równicy albo Delicja – trudno zmieścić jedzenie z obu tych miejsc na raz, bo w obu karmią solidnie 😉

  5. Agu pisze:

    Bardzo dziękuję za ten wpis ❤️
    Na pewno sprawdzimy rekomendowane przez Ciebie miejsca.

  6. Magda pisze:

    Dla mnie wygrywa restauracja Pod Borem w Ochabach. 20 km od Ustronia 😁

  7. Monika pisze:

    Znam większość miejsc, które opisujesz:) i w większości się zgodzę. Na chwilę obecną Szpilka jest w Bielsku lokalem najbardziej na czasie- słynna także poza Bielskiem.

    Jedyne co bardzo mnie zdziwiło to kluski śląskie z grillowanym filetem i ( chyba?) sosem słodko- kwaśnym? ( tak mi to wygląda na zdjęciu). Jako rodowita ślązaczko- góralka nigdy w życiu nie spotkałam się z czymś takim, i dziwie się że sławne Czarcie Kopyto ma coś takiego w menu ;P Naleśnikarnia w Ustroniu także mnie nie urzekła. ( aczkolwiek jadłam tam tylko naleśniki wytrawne jakieś 9 lat temu więc od tego czasu sporo mogło się zmienić).

    Cieszę się, że podobają Ci się moje rejony:) Ja osobiście uwielbiam tą część Polski – jest masa rzeczy do zobaczenia i spróbowania ! Jeśli jeszcze kiedyś zechcesz odwiedzić Podbeskidzie to chętnie pomogę:)

    Pozdrawiam Monika

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Tutaj możesz dodać zdjęcie do komentarza

Zjeść Beskidy: miejsca, gdzie dobrze karmią i gdzie warto jeść


Chwilę przez majówką odwiedziliśmy Beskid Śląski i Żywiecki. Obiecałam Wam wtedy, że podzielę się adresami, w których udało nam się co nieco [...]
@MadameEdith on Instagram