Scones

11 lipca 2013
scones

Scones, czyli angielskie śniadaniowe bułeczki. Popularne również podczas prawdziwych, tradycynych tea-time. Najlepiej z odrobiną marmolady i masła. Mi najbardziej smakują podawane na ciepło, niemal wprost z piekarnika. Wówczas masło szybko się na nich roztapia i wsiąka w mięciutką strukturę bułki.

W zależności od wykrojnika mogą być mniejsze lub nieco większe. Chyba lubię je właśnie w wersji mini, takiej na kęs, no dobra, może i na dwa 🙂

Zwykle mają pofalowane brzegi, ale występują też w kształcie sześciokątów. Można je robić w wersji klasycznej, którą dziś przedstawię, lub przygotować je na słodko dodając rodzynki. Występują też jako wytrawne bułeczki – z żółtym serem, przeważnie z cheddarem. W tej ostatniej odsłonie bardzo przypominają mi węgierskie „sajtos pogacsa”, po które będąc na Węgrzech biegnę do sklepu zaraz po przyjeździe.

A najlepsze jest to, że łącznie z czasem pieczenia robi się je 25 minut 🙂

Scones – składniki:

/na 13 sztuk o średnicy foremki 5,5 cm/
przepis na podstawie BBC Food

  • 230 g mąki + trochę do podsypania
  • 55 g masła
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 płaska łyżka cukru
  • 150 ml mleka
  • 1 jajko

Scones – przygotowanie:

Mąkę wraz z proszkiem i solą wsypujemy do miski lub dzieży miksera. Dodajemy masło. Mieszamy.
Ciągle mieszając dodajemy cukier…
… a następnie powoli mleko.
Ciasto przekładamy na stolnicę (u mnie w tej roli występuje silikonowa mata). Lekko je zagniatamy i spłaszczamy dłońmi, by było grube na ok. 2 cm (można do tego celu użyć wałka, ale mi w tym przypadku szkoda zachodu, bo ciasto nie musi być idealnie równe).

Wycinamy kawałki ciasta. Foremka powinna być ostra, bo ciasto się lekko ciągnie. Scones przekładamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia.

Smarujemy je rozbełconym jajkiem.
Pieczemy 12-15 minut w temperaturze 200 stopni C (z termoobiegiem) lub 220 stopni C (bez termoobiegu). Uwaga podczas pieczenia scones mogą nieco popękać lub się powykrzywiać wyrastając np. na jedną stronę nieco bardziej.
scones

Scones – podanie:

Najlepiej smakują z herbatą. Podawane na ciepło tuż po wyjęciu z pieca.
Z sezonowym porzeczkowym dżemem lub nieznośnie słodkim (za to jakim pysznym!) kremem krówkowym.
Serwujemy je z tym, co kto lubi 🙂
Do następnego napisania!
E.
scones
Podobne wpisy

Komentarze

15 odpowiedzi na “Scones”

  1. Smacznie wyglądają. 🙂 Mnie kusi wersja z rodzynkami. 😉

  2. Wiewióra pisze:

    przydała by mi się teraz taka bułeczka 🙂 pysznie wyglądają 🙂

  3. whiness pisze:

    Uwielbiam je – najlepiej podane z domowa konfiturą z czereśni 🙂

  4. szalenie apetyczne te babeczki, choć zawsze jak słyszę tę nazwę to pierwszy do głowy przychodzi mi skunks 😉

  5. AnnaA-G pisze:

    w Londynie jadłam je, są przepyszne:)

  6. Elegancko wycięte. Własciwie sconsy zagościły u nas na dobre i jak tylko jest okazja (albo przymus bo chleb się skończy) to szybko robię. Bo sama przyznasz że robi się je w trymiga. Wtedy robię pół na pół mąka i musli i co tam jest pod ręką, suszone morele, rodzynki czy żurawina. Też smaczne;))

    miłego dnia!!

  7. Kamciss pisze:

    Pięknie Ci wyrosły! Uwielbiam te delikatne bułeczki. Zawsze jem na słodko, a mój tata na słono 😀

  8. Klaudia pisze:

    Jeszcze nie miałam okazji ich spróbować, wyglądają pysznie 🙂

  9. Agnieszka pisze:

    Bardzo ładnie wyglądają.

    Edith, może zrobisz kiedyś wpis o swoich ulubionych blogach/stronach? Niekoniecznie tylko kulinarnych. Chyba, że już kiedyś był taki wpis.

    Pozdrowienia!

    • Madame Edith pisze:

      Agnieszko,
      Bardzo dobry pomysł, pomyślę o takim wpisie, bo faktycznie dotychczas go nie było.

      Do tej pory, przy okazji recenzji książek, pisałam tylko o lekturach, które mnie inspirują, ale blogi też oczywiście przeglądam, więc to dobry temat na wpis. Dziękuję Ci bardzo za podsunięcie tego pomysłu 🙂

      Serdecznie pozdrawiam,
      E.

  10. Justyna Bąk pisze:

    ślicznie wyglądają, pycha:)

  11. Marta pisze:

    O tak! Ja również uwielbiam scones, i tak jak mówisz najlepsze są jeszcze ciepłe, dopiero co wyciągnięte z piekarnika 🙂 Co również ważne – robi się je błyskawicznie. Pozdrawiam

  12. Fuchsia pisze:

    Uwielbiam scones! Zarowno te na slodko, najlepiej zkornwalijska clotted cream i konfitura truskawkowa/morelowa, jak i w wersji wytrawnej ze startym cheddarem w srodku ciasta. Obie wersje sa popularne naWyspach 🙂 Twoje wygladaja bardzo smacznie

    Pozdrawiam cieplo,
    Marta

  13. Olga pisze:

    Edith, jest 21. i przez Ciebie właśnie je będę robić 😉 Mam nadzieję, że wyjdą smaczne. I to nic, że na noc 😉

    O.

    • Madame Edith pisze:

      Olgo,
      to nic nie szkodzi, że późna pora. Na scones zawsze jest dobry czas 😉
      Jeśli nie zjesz dziś wszystkich, jutro będą jak znalazł na śniadanie 🙂

      Smacznego!
      E.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Tutaj możesz dodać zdjęcie do komentarza

Scones

Czas przygotwania:

@MadameEdith on Instagram